www.mnd.pl
facebook profile

Jak zapobiegać przeziębieniom i grypie
Dodano 17 Listopad 2009

Zewsząd docierają do nas informacje o epidemiach grypy, o nowych wirusach, dyskusje o szczepieniach, ale ja chciałabym skupić się raczej na profilaktyce i domowych, lecz sprawdzonych sposobach, na zapobieganie chorobom w tym okresie osłabionej odporności.


Grypa czy przeziębienie?

Chyba każdy wie, jakie to paskudne uczucie, kiedy ni stąd, ni zowąd choroba kładzie nas do łóżka. Męczy nas gorączka, katar, kaszel i szereg innych nieprzyjemnych dolegliwości. Jednakże w przypadku chorych na SLA problem jest bardziej złożony i poważniejszy. Dla nich zwykłe przeziębienie lub grypa, z którym przeciętny Kowalski najczęściej pomęczy się przez kilka dni i wróci do pracy, staje się problemem nie tylko wybitnie bardziej męczącym i irytującym (utrudniona samoobsługa!!, problemy z oddychaniem, dużo większe osłabienie itd.)… Przede wszystkim są to stany, które zbagatelizowane, mogą być dla nich groźne.

Często zamiennie stosujemy i słyszymy takie nazwy jak przeziębienie, infekcja kataralna, czy grypa. Pamiętajmy jednak, że to nie to samo. Czym różni się grypa od przeziębienia zwanego niekiedy przez lekarzy infekcją kataralną? Oba schorzenia to spowodowane infekcją wirusową zakażenia dróg oddechowych (nosa, gardła, krtani, oskrzeli). Objawy początkowo mogą być mylące, jednakże przeziębienie rozwija się wolniej i przebiega znacznie łagodniej. Grypa jest stanem poważniejszym. Wywołują ją groźniejsze, często mutujące wirusy, przebiega ostrzej i ma dużo więcej powikłań. Grypa jest bardzo zaraźliwa. Osoba zainfekowana wirusem, zaraża już na 2-3 dni przed wystąpieniem objawów, zaraża także w trakcie występowania objawów ostrej choroby, oraz około 3-5 dni po ich ustąpieniu. Dość często chory na grypę wymaga konsultacji lekarskiej. Poniżej tabelka, pomocna w różnicowaniu grypy od przeziębienia.


Co robić, żeby nie chorować?

Nie trzeba być lekarzem, żeby znać trywialną prawdę, że dużo lepiej jest zapobiegać chorobom niż je leczyć. Jest to szczególnie istotne i prawdziwe w przypadku chorych na SLA. Normalnie, nasz układ odpornościowy jest dostatecznie silny, żeby obronić nas przed atakami wszelkich drobnoustrojów. Jego działanie może być jednak osłabione, np. gdy zmarzniemy, jesteśmy pod wpływem silnego, długotrwałego stresu, prowadzimy niehigieniczny tryb życia (mało snu, zła dieta, nałogi). Bardzo ważne dla naszej odporności jest właśnie prowadzenie zdrowego trybu życia. Wymaga to samozaparcia i systematyczności lecz daje najlepsze, długofalowe efekty.

Po pierwsze więc zadbajmy o odpowiednią dietę. Wzbogaćmy ją o produkty zawierające pełnowartościowe białko czyli chude mięso, ryby, soję i inne rośliny strączkowe. Jedzmy też dużo owoców i warzyw (szczególnie czerwonych i fioletowych) bo obfitują w antyoksydanty, które usuwają wolne rodniki, detoksykują organizm i sprzyjają odporności. Bardzo bogate w witaminy i antyoksydanty, a jednocześnie dobrze przyswajalne, są pite przed posiłkiem, świeżo wyciskane soki warzywne i owocowe.

Pokarmy o szczególnie dużej zawartości antyoksydantów przedstawiono w tabelce poniżej.

*ORAC - [µmol/100gram] - zdolność pochłaniania wolnych rodników tlenowych (ang. Oxygen Radical Absorbance Capacity) - to miara pojemności antyoksydacyjnej oznaczana dla produktów spożywczych, które charakteryzują się zawartością przeciwutleniaczy (patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/ORAC)


Unikajmy spożywania nadmiernej ilości tłuszczów zwierzęcych. Podnoszą one poziom złego cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Im jest on większy, tym mniejsza jest zdolność białych krwinek do pochłaniania bakterii. Zamiast nich używajmy dobrych tłuszczów, czyli tych pochodzenia roślinnego (olej rzepakowy, oliwa z oliwek). Wzbogaćmy również naszą dietę w kwasy omega-3 (są w rybach szczególnie morskich, orzechach włoskich, pestkach z dyni). Są one prekursorami do syntezy substancji regulujących pracę układu krążenia, systemu odpornościowego i gospodarkę tłuszczową. Spożywajmy też odpowiednią ilość błonnika. Oczyszcza on organizm z toksyn i metali ciężkich. Dodatkowo reguluje pracę jelit i zapobiega zaparciom.

Możemy też wzmacniać organizm, stosując preparaty ziołowe i witaminy. Pamiętajmy jednak, że żadna suplementacja nie zastąpi urozmaiconej, zbilansowanej diety. Najlepiej jest dostarczać wszelkich potrzebnych witamin i substancji odżywczych w codziennych posiłkach - są one lepiej przyswajalne. Po syntetyczne substancje możemy sięgnąć w stanach zwiększonego zapotrzebowania lub gdy wiemy, że nasza dieta z jakichkolwiek powodów nie zapewnia nam dostatecznej ich ilości.

 

 

Zamiast o syntetyki możemy wzbogacić naszą dietę produkty naturalnie zawierające substancje wspomagające nasz układ odpornościowy. Oto przykłady kilku takich produktów:

- Echinacea zwiększa liczbę limfocytów, poprawia zdolność pochłaniania bakterii chorobotwórczych.

- Żeń-szeń poprawia odporność organizmu na wirusy, bakterie, grzyby i wolne rodniki.

- Owoce noni mają działanie przeciwbakteryjne i wzmacniają siły obronne organizmu.

- Aloes wzmacnia układ odpornościowy i sprzyja jego szybkiej regeneracji. Jest prawdziwym rekordzistą w ilości substancji aktywnych. Hamuje rozmnażanie się bakterii.

- Czosnek (ale również por i cebula) działa bakteriobójczo, wzmacnia naczynia krwionośne płuc i oskrzeli i zwiększa aktywność białych krwinek, które podnoszą odporność.

- Tran. Zawiera mnóstwo kwasów omega-3, które są silnymi przeciwutleniaczami oraz mają działanie przeciwzapalne. Doskonale chronią przed przeziębieniem i wzmacniają układ odpornościowy

- Miód charakteryzuje się wysoką aktywnością antybiotyczną. Hamuje rozwój drobnoustrojów.

- Cytrusy zawierają dużo witamin, szczególnie witaminy C, która uszczelniając naczynia krwionośne, chroni przed infekcjami. Grejpfrut dodatkowo działa bakteriobójczo.

- Zioła np. lipa - działa napotnie, oczyszcza organizm; rumianek - działa przeciwzapalnie i kojąco, na błony śluzowe, krwawnik pospolity- zawiera kwas salicylowy, azuleny, flawonoidy, kwasy roślinne i sole mineralne, ma właściwości przeciwzapalne; szałwia (szczególnie polecana do płukania gardła) - działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo.


Chyba większość z nas pamięta z dzieciństwa domowe lekarstwa np. napój z ciepłego mleka, miodu i dużej ilości czosnku lub syrop z cebuli na kaszel. Jak widać nasze babcie miały racje stosując te właśnie naturalne składniki.

 

 

 

Wracając jeszcze do stylu życia. Unikajmy wszelkiego rodzaju używek. Przede wszystkim, zgubny wpływ na zdrowie, szczególnie układ oddechowy ma palenie papierosów oraz wdychanie dymu tytoniowego (bierni palacze). Dym tytoniowy podrażnia śluzówkę dróg oddechowych, zwiększa więc ryzyko wniknięcia wirusów i bakterii. Palenie papierosów powoduje też powstanie dużej ilości wolnych rodników. Nadmiar kawy w diecie natomiast, powoduje wypłukiwanie z organizmu potasu, magnezu i wapnia. Nie przesadzajmy też z alkoholem - zbyt duże dawki przenikające do krwi i limfy, zabijają obecne w nich komórki odpornościowe.

Bardzo ważna dla zdrowia i dobrego samopoczucia jest odpowiednia ilość i jakość snu. W czasie snu, cały organizm, w tym oczywiście układ odpornościowy, się regeneruje. Jeśli nie dostarczymy naszemu organizmowi odpowiedniej ilości snu, staje się bardziej podatny na infekcje. Optymalnie jest spać 8 godzin na dobę. Zarwane noce, długotrwałe niedospanie szybko się odegrają na naszym zdrowiu. Myślę że doskonale podsumował to Tadeusz Kotrabiński: „Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć.”

Obok niedospania kolejnym wrogiem naszego układu immunologicznego jest stres. Układ odpornościowy, zresztą tak jak i wszystkie inne, jest połączony z systemem nerwowym. To dlatego na naszą kondycję fizyczną mają wpływ nasze myśli, uczucia, emocje. Kiedy jesteśmy pod wpływem stresu, natychmiast spada odporność organizmu na choroby.

Wielkim sprzymierzeńcem naszej odporności jest aktywność fizyczna. W przypadku SLA powinna być ona nieodłącznym elementem życia - mam tu na myśli profesjonalną rehabilitację. Oprócz fizjoterapii, ważne jest również, aby jak najczęściej się ruszać na tyle, na ile pozwalają nam możliwości. Ćwiczeniem może być zmiana pozycji w łóżku, ruchy kończyn, spacer lub jakakolwiek inna forma ruchu, byleby nie zbyt intensywna i męcząca. Lepiej ćwiczyć częściej, ale z mniejszą intensywnością. Pamiętajmy, że bezruch jest bardzo szkodliwy i upośledza funkcjonowanie całego organizmu. Grypa może być właśnie przyczyną reżimu łóżkowego, który bardzo osłabia. Jest to kolejny argument, aby nie szczędzić starań w zakresie profilaktyki.

Organizm na wychłodzenie reaguje obniżeniem odporności. Dlatego to właśnie w okresie jesienno-zimowym drastycznie rosną kolejki w przychodniach lekarskich. Ubierajmy się adekwatnie do temperatury- przegrzanie jest również szkodliwe. Starym sprawdzonym sposobem jest ubieranie się na tzw. „cebulkę”. Kilka cienkich warstw ubrań lepiej chroni przed chłodem niż jedna gruba, a poza tym zawsze będziemy mieli, co rozebrać gdy będzie zbyt ciepło. Zadbajmy też o odpowiednią temperaturę w pokoju, w którym przebywamy. Powinna ona wynosić ok. 20 - 22 stopnie. Pamiętajmy o też wietrzeniu pomieszczeń. Jeśli jest bardzo zimno wychodźmy z pokoju na czas wietrzenia.


Co zrobić gdy dopadnie nas przeziębienie lub grypa?

Przede wszystkim nie należy bagatelizować choroby. Zwykła grypa u chorych na SLA może mieć poważne konsekwencje. Jeżeli stan nie jest łagodny, możemy wykorzystać domowe metody, o których pisałam już wcześniej, są one bezpieczne, jeśli podchodzimy do nich z rozsądkiem.

Poważniejsze przypadki, wymagają zazwyczaj zastosowania leków. W aptekach są różne, dostępne bez recepty farmaceutyki na grypę i przeziębienie. Uważajmy na środki typu Gripex, czy Coldrex - są to mieszanki leków: przeciwzapalnego i przeciwgorączkowego (np. paracetamolu), często przeciwkaszlowego lub zwalczającego objawy kataru, z dodatkiem efedryny, która działa bardzo podobnie do adrenaliny. Takie mikstury mają na celu przede wszystkim postawić nas na nogi i sprawić, żeby objawy grypy przestały nam doskwierać na kilka godzin (stąd efedryna).

Każdy taki grypopodobny stan lepiej jest wyleżeć - nie narażamy się wtedy na niepotrzebne powikłania, a ludzi z nami obcujących na zarażenie. Z powszechnie dostępnych leków możemy stosować tzw. NLPZ (niesterydowe leki przeciwzapalne np. paracetamol, ibuprofen) i inne leki objawowe np. na gardło czy katar (w kwestii leków doradźmy się farmaceuty) oraz duże dawki witaminy C. Nie zapominajmy też o naturalnych metodach - mogą one doskonale uzupełniać i wzmacniać działanie farmakoterapii.

Ważne!! Kiedy objawy przeziębienia nie ustępują, kiedy stan chorego się pogarsza i w razie jakichkolwiek obaw czy wątpliwości należy zasięgnąć porady lekarza.

Pamiętajcie, że przysługuje wam prawo do wizyty domowej i nie miejcie żadnych oporów, aby z niego skorzystać.

W przypadku SLA lepiej jest dmuchać na zimne.


Ewa Zwonik



BIBLIOGRAFIA:


1. http://zdrowie.onet.pl
2. http://journals.cambridge.org/
3. www.medigo.pl/artykul/
4. www.w-spodnicy.pl/Tekst/Zdrowie
5. http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie
6. www.doz.pl/czytelnia
7. www.ars.usda.gov
8. http://www.zdrowie.med.pl/grypa/grypa2.html

9.http://www.biomedical.pl/zdrowie/metody-walki-z-grypa-i-przeziebieniem-64.html

10. www.pfm.pl/u235/navi




Komentarze...
SLA
dreamfloorstudio.com        
MND