Humor

Zaczęty przez marek, 01 Maj 2011, 18:29:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.


Gabriel

Blondynka w sklepie warzywny tak się przygląda, ogląda. Pyta się – Co to jest to czerwone?. – Jabłka.
– A to poproszę 1kg. tylko oddzielnie każde zapakować. – Co to jest to zielone?.
– To są winogrona. – Ach winogrona,  to poproszę 1kg. tylko oddzielnie każde zapakować.
- Co to jest to czarne?. – To jest mak, ale k..wa nie na sprzedaż.

                                 W tramwaju:
                                 - Co się pan tak pchasz na chama?!
                                 - A bo to człowiek wie, na kogo się pcha...


Pada deszcz na ulicy mijają się dwie starsze panie. Przyglądają się sobie nagle poznają się rzucają w ramiona, po kilkudziesięciu latach spotkały się dwie przyjaciółki z lat szkolnych. Jedna drugą ciągnie do pobliskiej kawiarni, żeby chwilę pogadać, powspominać. Jedna z nich zamawia  butelkę wina, druga się trochę wykręca, ale w końcu też się napije. Opowiadają sobie wszystkie przeżycia, przygody, między czasie druga butelka wina.  W końcu temat zaczął się wyczerpywać, języki plątać. Wreszcie jedna pyta  się; - ,,Jak, u Ciebie te rzeczy,,? – ta czerwona – ,,Jakie rzeczy"? - ,,No,  nie wygłupiaj się, sex"? - ,,Kiepsko, mojemu nie stoi" - ,,Przecież Twój był  młodszy od mojego" – ,,To, co"? - ,,To, Ty Go źle odżywiasz"! – ,,Przecież to  nie od odżywienia zależy" – ,,Jak nie" – ,,To, co Ty dajesz swojemu"? ,,Na śniadanie daję mu 4 jajka na miękko, dużo soli, dużo pieprzu. Na obiad daję mu krwisty befsztyk, dużo soli, dużo pieprzu. A kolację daję mu tatar dwa żółtka, butelkę piwa i dużo soli, dużo pieprzu". – ,, I co?, i co?" – pyta podniecona koleżanka  – ,, H.j stoi całą noc" – ,,Taaaak??!!."
– ,,H.j stoi całą noc pod zlewem i pije wodę".

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/17150/ludzkie-ciala-niczym-krajobrazy
PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

Drkstesrs

Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała:
- Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago.
Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem:
- Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko!
Chwilę później już wykrzykiwała:
- TAK! TAK! WYGRAŁAM! NAPRAWĘ WYGRAŁAM!
Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego:
- Ty, a co ona właściwie obstawiała?
Drugi odparł:
- Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz!

Kordio

#103
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, dzwoni mi w uszach! Co mam robić?
- Przede wszystkim: nie otwierać.




___________
Zobacz wypożyczalnia samochodów warszawa korzystne warunki!

Manius

Jak mężczyźni sortują pranie?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć".

Gabriel

Powtórzę
(..) Liczne fizjologiczne oraz psychologiczne zalety płynące ze śmiechu. Mięśni klatki piersiowej, brzucha, ramion, karku, twarzy oraz ciemienia zostają w trakcie śmiechu poddane dobrze na nie wpływającym ćwiczeniom, a pozostałe części ciała stają się bardziej zrelaksowane. Jest to bardzo korzystne dla chorych spędzających dużo czasu na siedząco, leżący, z powodu zmęczenia oraz czasowego obniżenia sprawności. 
,,Radość serca wychodzi na zdrowie, a przy-gnębiony duch wysusza kości".
                                                                                     Księga Przysłów 17,22

    ,,Śmiej się zawsze, kiedy tylko możesz. To tani lek".
                                                                                    Lord Georgie Byron
Śmiech pozwala nam złagodzić stres, napięcie, niepokój, gniew, a nawet smutek. Tak jak płacz, uwalnia tłumione emocje i może zmieniać nasz nastrój:
,,Nie śmiejemy się dlatego, że jesteśmy szczęśliwi, jesteśmy szczęśliwi dlatego, że się śmiejemy" (William James)
,,Śmiech to środek znieczulający, który nie pociąga za sobą żadnych efektów ubocznych"
                                                                                       Arnold Glasgow                                                                                                    
,,Śmiech to słońce, przepędzające zimę z ludzkiej twarzy"      Victor Hugo                                                                                     
,,Ten, kto się śmieje, przetrwa"       Mary Pettibone Poole
,,Śmiech to najzdrowsza forma wysiłku"   Christoph Wilhelm Hufeland
                                                   Z książki Phil Kerslake  ,,Życie, Szczęście... i Nowotwór

Szczyt rozczarowania kobiecego -
kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie figę.


Blondynka zamawia pizzę.
-Na ile części podzielić pani pizzę na 6 czy na 12 ?? - pyta się kelner
Blondynka na to:
- Na 6 bo 12 nie zjem.

Bandzior  w  kominiarce  i  z  pistoletem  w  ręku  wpada  do  Banku  Spermy,
- ,,otwieraj,  sejf" !  - krzyczy  do  przerażonej  recepcjonistki,  ta  przerażona   jąkając  się, - ,,Pana  ktoś  wprowadził  w  błąd  to,  nie  jest  Bank   z  pieniędzmi,  tylko  Bank  Spermy  i  to,  nie  są  sejfy  tylko,  zamrażarki  z  fiołkami  spermy,
- przystawiając  pistolet  do  głowy  jeszcze  ostrzej  krzyczy, - ,,Otwieraj,  powiedziałem" !, - przerażona  otwiera  zamrażarkę, - ,,Widzi  pan,  tylko  tu  są  fiołki  z  sperma,
- ,,Wypij,  jedną !, - przerażona  połknęła  zawartość, - ,,Wypij   jeszcze   jedną !, 
-  Wypiła i drugą, wtedy bandzior zdjął kominiarkę i mówi :
- ,,A, widzisz kochanie, jednak można ?!.


Studentka medycyny na praktyce w prosektorium kroi prącia na plasterki, prof. lekarz pyta;
- ,,Co, pani robi"?
- ,,Szukam kości" 
– ,,No tak, praktyki mnóstwo, teorii  zero"!!
Prof. prosi studentkę, by zrobiła to samo co on. Włożył palec w odbyt nieboszczyka i pocałował.  Studentka  wiernie  powtórzyła.  Prof.  pyta  się  wszystkich,
- ,,Jaki,  popełniła  błąd"?, - Wszystkim  wydawało  się,  że  ćwiczenie  powtórzyła   dobrze. –  ,,Nie, bo, ja włożyłem ten palec a pocałowałem ten"!
PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

Sabcia

Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
- Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą.
Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi!
Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerażeniem:
- Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa:
- A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...

Gabriel


        Babciu, Dziadku ::)   ;)

                                     Smutki i radości objawów starości
                                     Cieszmy się z życia!
                                     Co tam upływający czas!!

                                     Tak trzymać !!!
                                     A oto garść dowcipów na tę okoliczność
-----------------------------------
Łazi dziadek po chałupie, babcia pyta :
- Co robisz?
- Seksu mi się chce, mówi dziadek
- No to chodź, mówi babcia
- Przecież chodzę

-----------------------------------
Rozmawiają dwaj dziadkowie. Pierwszy pyta drugiego:
- Władek, jak tam z twoim seksem?
- Kiepsko, już od 5-ciu lat nic.
- A ja, odpukać, od trzech.
-------------------------------------
Pewien facet zakopał się na plaży tak, że tylko  fiutek mu wystawał.
Obok przechodzą dwie emerytki, jedna mówi do drugiej:
- Życie jest niesprawiedliwe.
- Czemu? - pyta druga.
- Bo jak miałam 20 lat byłam Tego bardzo ciekawa. Jak miałam 30 lat bardzo
To lubiłam. W wieku 40 lat bardzo o To prosiłam. Po 50 już za To
płaciłam. Po 60 zaczęłam się o To modlić. Po 70 już o Tym zapomniałam.
Teraz, gdy mam 80 lat ,to patrz ,rośnie To sobie na dziko, a ja k***a  nawet przykucnąć nie mogę.

-------------------------------------------
Co to jest antykwariat?
Związek 60-letniej kobiety z 20-letnim mężczyzną - ona antyk, on wariat.
------------------------------------------
Siedzi na ławce dwóch staruszków i jeden do drugiego mówi:
- Wiesz Karolku, mówili mi, że na stare lata nie będę mógł, a mi się po
prostu nie chce.

----------------------------------------------------
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam  18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży
i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł
raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą
parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź.
Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie
pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek.
- Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
-----------------------------------------------------
Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok niej staruszka:
- Tak mi przykro, że usiadłam na pańskich okularach..
- Nic nie szkodzi - odpowiada uprzejmie staruszek. Moje okulary nie takie
rzeczy widziały...

------------------------------------------------------
Na ławce w parku siedzą starszy pan i pani. Nawiązują rozmowę. Wreszcie
pan proponuje:
- A może byśmy wpadli do mnie do domu? Mam wspaniałą kolekcję lekarstw...
--------------------------------------------------------
W przedziale siedzi Jasiu z babcią. W pewnym momencie jest napad. Bandyci
wchodzą do przedziału i mówią:
- Wszystkie kobiety oddają biżuterię!
Jasiu pyta:
- Babcia też?
- Tak, babcia też.
Za drugim razem bandyta mówi:
- A teraz wszystkie panie oddają karty kredytowe!

- Babcia też? - pyta Jasiu.
- Tak, babcia też - odpowiada bandyta.
Trzeci raz bandyta mówi:
- A teraz wszystkie kobiety będą gwałcone!
A Jasiu się wychyla i pyta:
- Babcia też?
A babcia się wychyla i mówi:

- Jak wszyscy, to wszyscy!
---------------------------------------------------
Przychodzi do lekarza staruszka:
- Panie doktorze, mam sklerozę.
- Od kiedy?
- A co od kiedy?
---------------------------------------------------
Rozmawiają dwie staruszki.
- Jak się, kumo, trzymacie?
- Trzymać się trzymam, ale puścić to się już nie mogę.

PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce


Bogusiiaa


Martucha

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.

RILU


Jest ojciec?
- Jest - odpowiada szeptem dziecko.
- To poproś go.
- Nie mogę - szepcze dziecko.
- Dlaczego?
- Bo jest zajęty - szepcze dalej.
- A mama jest?
- Jest.
- To poproś mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja - potwierdza nadal szeptem maluch.
- No to poproś pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...
Trzeba żyć tak aby każdy dzień  był piękny.

Manius

Jasiu, umiesz liczyć?
- Tak, tato mnie nauczył!
- To powiedz, co jest po sześciu?
- Siedem.
- Świetnie, a po siedmiu?
- Osiem.
- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a co jest po dziesięciu?
- Walet.

Mordziand

Przychodzi syn ze szkoły:
- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
- A co się stało?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
- Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co, mam na chu*u stanąć?
- No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
- Co ty mówisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
- Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
- Właśnie tak zapytałem...

Angella

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
- Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje.
- Stepujący żółw?! O ku**a! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!

Gabriel

Cytat: Gabriel w 10 Październik 2013, 09:18:22
#  Co robią francuscy kochankowie po (przygodnie poznanym partnerem) upojnej nocy? Ona, ciągnie go pod prysznic, może zrobimy to jeszcze.
A, amerykańscy? Ona ciągnie go do psychoanalityka aby, wytłumaczył jej, co miedzy nimi zaszło?
A, polscy. Ona siedzi zawstydzona na brzegu łóżka i  mówi: - ,,Co ty teraz sobie o mnie pomyślisz?".

#   Żona w barze zamyślona głęboko, głaszcze dół butelki. Mąż pyta się, co się stało?, przecież przyszliśmy się zabawić a Ty taka zamyślona, - ,,Wiesz, jak to jest myślę wciąż o pracy, jaki ten szef jest kawał chama", - ,,Ależ kochanie, przestań teraz myśleć o szefie, bawmy się pomyśl lepiej o mnie", - ,,Tak, dobrze, rzeczywiście, pomyślę o Tobie",
- powiedziała, (i zaczęła  głaskać  szyjkę  tej  butelki).


#  Jest zjazd holenderskich ogrodników. Następuje prezentacja nowości. Pierwszy wnosi skrzynkę ogórków, i mówi,
- ,,Wyhodowałem ogórki o smaku banana. Cała komisja próbuje, rzeczywiście smak bananów i to na północy Europy.
Drugi wnosi skrzynkę jabłek, - ,,Wyhodowałem jabłka o smaku pomarańczy", - wszyscy próbują smak i soczystość
pomarańczy. Trzeci niesie w racach arbuza, - ,,wyhodowałem arbuza o smaku piz.y", - ,,Jak o takim smaku"?, - ,,To, spróbujcie, ale mam tylko jednego", - po krótkiej naradzie próbuje przewodniczący Jury, - ,,Tfu, przecież to, gów.o"!, - ,,Trzeba troszeczkę obrócić".

PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

Alienista606

DLA TYCH O SILNYCH NERWACH....
to reklama pewnego koncernu.....

udanego...

ghost on the road

Gabriel

#  =  Przychodzi  żona  do  rabina  i  zaczyna  narzekać;  -  ,,Słuchaj  Rabin,  czy  ja  nie  mam  racji,  ten  mój  mąż  nic  mi  w  domu  nie  pomaga.  Przychodzi  bierze  gazetę  i  kładzie  się  na  kanapie  i  niczym  się  nie  interesuje  nic  mi  nie  pomoże.  Ja  wiem,  że  On  ciężko  pracuje  i  utrzymuje  nasz  dom,  ale  inni  mężowie  coś  tam  zawsze  żonom  pomagają,  no  powiedz  czy  mam  rację?  - ,,Masz  rację  córko",  - Na  drugi  dzień  przychodzi  mąż; - ,,Słuchaj  Rabin,  wczoraj  była  tu  moja  żona,  słuchaj  Ty  wiesz  jak  ja ciężko  pracuję,  że  te  jej  zarobki  nawet  na  kosmetyki  Jej  nie  wystarczą.  Narzekała,  że  jej  ciężko  prać,  kupiłem  jej  pralkę  automat,  ciężko  jej  było  trzepać  dywany,  kupiłem  odkurzacz,  ciężko  było  zmywać,  kupiłem,  zmywarkę,  i  itd.  Ma  tylko  przyciski  nic  ciężkiego,  a  ja  po  tak  ciężkiej  pracy,  Ty  Wiesz  jak  ja  ciężko  pracuję,  nie  mam  prawa  odpocząć,  przeczytać  gazetę,  no  Powiedz  czy  nie  mam  racji? -  ,,Masz  rację,  synu"!,
A,  pomocnik  Rabina  na  to, - ,,Wczoraj  była  Jego  żona  i  przyznałeś  jej  rację,  dziś   Jemu,   nie  rozumiem,  to  absurd"?!; -  ,,Masz  rację" !!

#  =  W  sklepie  facet; - ,,Poproszę  gumę",  -  ,,Do  żucia"? – pyta  sprzedawczyni,                 
- ,,Do  żucia,  to  ja  bez  gumy"!


#   W silnym sztormie zatonął statek. Na drugi dzień kiedy już się uspokoiło, budzą się na  plaży obdarci sami faceci. Patrzą a w dali na drugiej wyspie są też nagie same kobiety.
20–latki już chcieli płynąć wpław do nich. 30–latki, z kolei; - ,,Spokojnie, tu może są rekiny, piranie zbudujemy tratwy i popłyniemy bezpiecznie. 40–latki; - ,,Eee, jak będą chciały to, same przypłyną", 60-latki; - ,,Panowie, o co wam chodzi przecież dobrze widać"!!

#  =  Przychodzi  facet  do  lekarza  i  skarży  się; - ,,Panie  doktorze,  rano  zastałem  żonę  nagą  z  facetem  w  łóżku,  a  ona  do  mnie  Stefan  poczekaj  chwilę  my  już  kończymy  idź  do  kuchni  napić  się  kawy,  To  samo  po  południu  było  i  wieczorem  też", -  ,,No  i  co  ja  tu  panu  pomogę"? -  ,,Czy,  jak  ja  piję  tyle  tej  kawy,  czy  mi  to  nie  zaszkodzi"?

Patrz na tego z lewej, nie na dziewczynę.
   
Hey! Watch the Guy on Left and not the Girl on Right!!!!
PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

wiesia_m


Parysia

Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla.
- Buraki.
- Nie, bo krowy pozdychają.
- No to może ziemniaki.
- Nie, bo się ludzi potruje.
- A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy - Minister Zdrowia ostrzega po raz ostatni.