Neurotoksyna BMAA a SLA

Zaczęty przez mnd.pl, 17 marzec 2009, 14:35:52

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

ryba71

mój Boże - czytam i oczom nie wierzę!!! znalazłam przyczynę choroby mojego taty!!! dotychczas to były tylko domysły - teraz mam pewność! przecież trzy lata przed chorobą ojciec podjął się "dorywczej" pracy jako palacz w osiedlowej kotłowni i z powodu złego stanu technicznego sprzętu, warunków i "oszukanego" opału, często wracał z pracy podtruty. Źle się czuł, było mu słabo,mówił i wyglądał jak pijany, wymiotował!!! Ponieważ właściciel miał układy z różnego rodzaju kontrolami, uchodziło mu na sucho kombinowanie z opałem, a palenie kawałków gumy, plastików i innych śmieci (w ramach oszczędności oczywiście) bez odpowiedniej wentylacji, dało efekty. Nie było i nie ma podstaw do żądania odszkodowania za utracone zdrowie, bo okazało się, że praca była "na czarno" !!!
Nawet nie chcę wiedzieć, co mój tato ma dzięki temu w organizmie.....

Wiktoria

Do Isi:
no niestety wydaje mi się, że lekarze są w błędzie. Ostatnie badania malarzy i ludzi pracujących przy farbach i rozpuszczalnikach wprowadziły nawet nazwę: ?Choroba malarzy? przytoczę fragment:
W wielu krajach europejskich, wśród dużych grup pracowników produkujących farby i wykonujących prace malarskie przy pomocy farb rozpuszczalnikowych, stwierdzano zespół objawów zwany ?syndromem rozpuszczalnikowym? lub ?chorobą malarzy?. Objawy lekkiego zatrucia niewiele różnią się tu od stanu upojenia alkoholowego, natomiast ciężkie przypadki są podobne do obrazu choroby Alzheimera. Remont domu i malowanie mieszkania to częste przyczyny zatruć używanymi przy tej okazji chemikaliami. Zatrucie farbami i lakierami zawierającymi szkodliwy dla ludzi benzen i nitrobenzen wywołuje ból głowy i mdłości.

Dodatkowo podaję link, na którym można więcej na ten temat przeczytać
http://www.environet.eu/pub/pubwis/ops.pdf

Moim zdaniem ewidentnie choroba u Twojego Męża jest efektem zatrucia przez chemikalia z farb, lakierów i rozpuszczalników!!!!!!!!!!!!

Wiktoria

I jeszcze dla Ryby71 przytoczę fragment:

"Do najczęściej spotykanych substancji toksycznych należą pestycydy, polichlorowane węglowodory oraz dioksyny, które powstają podczas spalania śmieci."


ryba71

więc może jednak warto zainteresować tym FAKTEM badaczy SLA ? Nas się niestety nie pytano o styczność z toksynami, ale przy badaniu biorezonansem (dr Poremow) wyszły wysokie poziomy zatrucia organizmu!

Wiktoria

Jeszcze jeden fragment chciałbym przytoczyć:

"Wśród toksyn, które możemy spotkać w najbliższym otoczeniu można wymienić również metale: glin (aluminium), kadm i ołów. Źródłem glinu są warzywa pochodzące z zakwaszonych gleb (w Polsce to ok. 60% wszystkich gleb), związki glinu występują też w niektórych lekach, pokarmach pieczonych w folii aluminiowej, puszkowanych napojach, konserwantach używanych w produkcji pieczywa i proszku do pieczenia. Nadmierna koncentracja glinu w tkance mózgowej człowieka prowadzi do zaburzeń pamięci, demencji a nawet choroby Alzheimera."

Wiadomo, że co dotyczy choroby Alzheimera to dotyczy także SLA,.!!
Także to co pisałam o chorobie malarzy - tam też skutkiem zatrucia substancjami chemicznymi jest choroba Alzheimera więc też chyba możemy przyjąć, że i SLA.

Sławek

Przeanalizowałem jeszcze raz wszystkie wypowiedzi uczestników tego wątku.
Niestety moje przemyślenia o moim życiu w przeszłości nie dają powodów do zatrucia toksynami.
Praca częściowo biurowa częściowo na swieżym powietrzu. Może przebywanie w pomieszczeniu
z osobami palącymi? Remonty mieszkania,malowanie,klejenie jak wszyscy w miarę potrzeb.
Palę w piecu CO ale dopiero 3 sezon. Na polu nigdy nic nie opryskiwałem.
Może więc żywność? woda? napoje w plastikach? lub ogólnie zatrucie środowiska?
Muszę więc być bardzo na to wrażliwy.
        Pozdrawiam i szukajmy dalej

Wiktoria

Jeśli chodzi o SLA u Mojego Ojca to widzę kilka możliwości zatrucia toksynami:

1. Nałogowy palacz, pamiętam jakieś 5 lat temu to pochłaniał 2 paczki na dzień

Dym tytoniowy zawiera w swoim składzie ponad 4000 różnych związków chemicznych, z których zdecydowana większość oddziałuje negatywnie na funkcjonowanie całego organizmu. Głównymi z nich jest: nikotyna (silna substancja uzależniająca), tlenek węgla (składnik spalin) cyjanowodór (stosowany w czasie II wojny światowej w komorach gazowych). W dymie tytoniowym znajduje się ponad 60 substancji smołowatych (kancerogennych).
Zalicza się do nich m. in.: węglowodory aromatyczne (benzen, benzopiren - wielopierścieniowy węglowodór aromatyczny), metale ciężkie (ołów, kadm, arsen, nikiel), polon - 210, piren, chlorek winylu, oraz szereg innych. Substancje te wpływają na zmiany nieodwracalne struktury DNA komórki i zmiany informacji genetycznej komórki. Charakteryzują się silnym działaniem toksycznym, mutagennym, teratogennym (uszkadzającym płód)

2. Spożywaliśmy przez całe życie odkąd pamiętam bardzo duże ilości ryb

Rtęć w rybach bierze się z zanieczyszczeń przemysłowych (m.in. produkcja farb i lakierów, stosowanie katalizatorów rtęciowych przy syntezie chlorku winylu i octanu winylu), ryby wchłaniają ją przez skrzela i pokarm. Zawartość rtęci w rybie zależy od jej wieku, bo rtęć ulega kumulacji, dlatego najbardziej narażone na skażenie są ryby długowieczne i drapieżne (tuńczyk, miecznik, wspomniany rekin). No i przede wszystkim od czystości wody w której pływa.
najbardziej toksyczną postacią rtęci jest metylortęć, i niestety właśnie tą postać najczęściej zawierają ryby. Zatrucie rtęcią objawia się zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego (nadmierna wrażliwość skóry, drętwienie warg i języka, mrowienie kończyn, zaburzenia mowy, słuchu i koordynacyjno-ruchowe).

3. Ojciec jest miłośnikiem ogrodnictwa, 15 lat temu zasadził sobie las, który oczywiście co roku nawoził, miał też przydomowy ogródek, z którego całe życie jedliśmy warzywa. Niestety nikt nie zwrócił uwagi na to, że mieszkamy na śląsku i w dodatku blisko czeskiej granicy, na której czesi postawili sobie elektrownię!!!  Stąd zapewne warzywa z naszego ogródka zawierały pełno chemikaliów!

4. Niestety mamy w domu wilgoć a co z tym się wiąże pleśń i grzyby!!!

Sławek

Wiktorio!
A zwróciłaś uwagę na to że większość chorych na SLA jest z południa kraju?
Może coś w tym jest?

Wiktoria

Być może coś w tym jest, elektrownie miały kiedyś bardzo duży wpływ na zanieczyszczenie środowiska a jak wiemy takie substancje nigdy nie giną w przyrodzie, tylko siedzą w glebie stąd woda jak w ziemi przepływa to wymywa to wszystko i my to pijemy!!   
Jednak z drugiej strony dym z ogrzewania i opary z samochodów są wszędzie i one też mają bardzo niekorzystny wpływ na organizm.

Wracając do sinic, każdego lata słyszymy o zamknięciu jakiś plaż ze względu na bardzo duże stężenie ich w wodzie czy to nad bałtykiem czy nad innymi zbiornikami wodnymi, wystarczy napić się troszkę takie wody podczas pływania i już mamy na prawdę bardzo groźne toksyny w sobie, m.in. BMAA....

Wiktoria

Nie znam statystyk co do ilość przypadków chorych na SLA na śląsku, wiem na pewno, że w Polsce największa liczba nowotworów jest na śląsku niestety

skinner

Przepraszam, że odświeżam ten temat,ale przypadek mojego Ojca potwierdza, to o czym piszecie. Mój Ojciec zachorował na bardzo rzadki rodzaj nowotworu(nowotwór brodawki vatera) w trakcie budowania domu. Niestety moj tata miał długotrwałą styczność z różnymi chemikaliami i palił przez długi czas różne plastiki, styropiany i inne syfy. Najwidoczniej różne neurotoksyny są odpowiedzialne za ciężkie i bardzo rzadkie schorzenia. Niestety z czasem wokół nas jest coraz więcej różnych syfów i stąd prognozy, że będzie coraz więcej chorych na różne nieuleczalne choroby. Tylko mozna zapytac czemu rząd nie prowadzi żadnych akcji uświadamiających ludzi, tylko zajmuje się pierdołami....  
skinner

anna01

Moja Mama nigdy nie miała kontaktu z chemikaliami. U nas - naszym zdaniem i lekarzy (niestety niewielu) przyczyną jest borelioza - bagatelizowana przez niektórych medyków - niesłusznie niestety.

skinner

Witaj Aniu!
Pewnie neurotoksyny są tylko jednym z elementów całej tej skomplikowanej ukladanki. Prawdopodobnie różne ciężkie stany chorobowe powstają w wyniku korelacji iluś tam czynników degeneracyjnych min ekspozycji na neurotoskyny, zły stresogenny tryb zycia, zła dieta(myslę, że problem diety jest bardzo niedoceniany w medycynie, ale to jest tylko mój pogląd, być może że błędny), pewne predyspzycje genetyczne(genetyka to dział medycyny wciąż słabo poznany, ale dośc szybko rozwijający sie)
serdecznie pozdrawiam
adrian
PS Bardzo mi przykro z powodu Twojej Mamy

Michał Sk.

Z góry przepraszam że odświeżam tak stary wątek, ale przeglądając forum aż mnie zmroziło.
Przed wystąpieniem objawów Taty w drugiej połowie kwietnia tego roku, jakiś miesiąc wcześniej przez dwa tygodnie szorował środkiem chemicznym porosty znajdujące się na elewacji naszego domu.
Wiem że nie ma żadnej pewności co do przyczyny, ale związek może jakiś być.

Do góry