Leki nasenne, antydepresanty

Zaczęty przez peonio, 05 listopad 2006, 19:16:14

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

wiesia_m

Witaj Gabrielu,
Piszesz Mam gęstą flegmę, krztuszę-się, poproś o wizytę lekarza rodzinnego, On z pewnością zaleci Ci lek rozluźniający wydzielinę i przepisze coś na wypróżnienie. Nam lekarka rodzinna powiedziała, że jak sami nie poradzimy sobie z czymś, lekarz od wentylacji też nie da rady to Ona jest po to aby pomóc. Porozmawiaj z lek rodzinnym.
Pozdrawiam. wiesia

melassa

Gabrysiu,
nie wiem dlaczego dr Szopa odradza Ci ACC, mój tata bez tego nie dał by rady upłynnić wydzieliny. Przy osłabieniach/infekcjach stosujemy też Mucosolvan. Oczywiście dodatkowo sól fizjologiczna i ambu ;)
Mój tata obecnie też ma problem z nogami, z tą różnicą że on ma chyba problem natury krążeniowej. Obecnie jest leżący i jemu z kolei ulgę sprawia siedzenie podczas czynności toaletowych, krótkie bo krótkie ale zawsze to wyjście z łóżka. Na nogi ma  zapisany Polfilin i Baclofen.
p.s. na privie napisałam Ci pytanie odnośnie proszków ;) Daj znać czy mam jutro podać ci przez Olgę, pozdrowienia :D

Maria

Gabrielu, powtórzę to, co kiedyś napisałam Tobie na priv
- na rozrzedzenie wydzieliny ACC200 2x 1/4 tabletki, podawać do południa tzn. o 12godz. podać ostatnią dawkę.
- na wypróżnianie Colon-C 2x dziennie, rano na czczo i wieczorem. Niestety, wentylowanym sama dieta nie wystarcza.
"Życie to nałóg, który trudno jest rzucić.
Jeden oddech nigdy nie wystarcza.
Odkrywasz, że chcesz zaczerpnąć następny."

mariusz64

Przyznam się że biorę na noc tritico ,dwie tabletki hydroxyziny, senzop oraz pół tabletki afobamu.Bez nich bym miał 24 godziny na ciągłe przemyślenia.tabletki przepisał lekarz.Te kilka godzin snu daje zapomnieć o chorobie.Chociaz bardzo zazdroszczę tym którzy potrafią spac bez prochów

teresa

Mariusz czytam i oczom nie wierzę. Trzy leki antydepresyjne i jeszcze hydroxyzinum przyjmujesz jednocześnie. Jak Ty funkcjonujesz tak nafaszerowany lekami? Ja nie chcę podważać kompetencji lekarza, ale pierwszy raz się spotkałam z taką "mieszanką wybuchową" u osoby z poważnym schorzeniem neurologicznym. Wiem, że psychiatrzy stosują różne połączenia leków, ale w ciężkich chorobach psychicznym. U nas (chorych na SLA) trzeba być bardziej ostrożnym ponieważ wszystkie leki a antydepresanty szczególnie powodują wiele skutków ubocznych. Może warto porozmawiać o tym z lekarzem?

justa

Tereso mogłabyś napisać coś więcej o złych skutkach stosowania antydepresantow u chorych z SLA ? Moj Tata od jakiegoś czasu je dostaje ale wcale nie jest jakoś lepszy po nich ... Proszę o odpowiedz . Dzieki

teresa

Cytat: justa w 10 lipiec 2014, 12:28:06
Tereso mogłabyś napisać coś więcej o złych skutkach stosowania antydepresantow u chorych z SLA ? Moj Tata od jakiegoś czasu je dostaje ale wcale nie jest jakoś lepszy po nich ... Proszę o odpowiedz . Dzieki

Mój poprzedni post dotyczył konkretnego przypadku stosowania kilku silnych antydepresantów jednocześnie. Każdy lek psychotropowy może dawać skutki uboczne co nie znaczy, że chory na SLA ma ich nie stosować. Tego typu leki niejednokrotnie są zmieniane w celu jak najlepszego dopasowania do indywidualnego pacjenta. Jest z nimi podobnie jak innymi lekami np. jednemu pomaga APAP a drugiemu Ibuprom.
Jeśli Twój Tata jak napisałaś "nie jest lepszy"  to może trzeba zmienić lek na inny. Jest cała gama leków antydepresyjnych o dobrym działaniu, a skutki uboczne najczęściej po kilku dniach czy tygodniach ustępują.

anna141278

Chciałabym wrócić do tematu leków nasennych, napiszcie proszę jakie bierzecie. Moja mamusia nie może spać w nocy, generalnie sama nie wie co chce, a jeśli już śpi to śpi strasznie niespokojnie. Chce do ubikacji 10razy w nocy (żeby dostać się do łazienki trzeba mamkę podnieść, zanieść/zaprowadzić, posadzić na ubikację, bo nie chce załatwić się w pieluchę). Czytałam że kilka osób bierze Atarax. czy z tym lekiem można łączyć Olanzapinę. Wiem, że to jest lek na "ludziki" ale mamusia musi go brać bo przez ostatnich kilka miesięcy walczyliśmy z urojeniami. Neurolodzy po konsultacji z psychiatrami dołożyli jeszcze chorobę psychiczną. Teraz te nieprzespane noce. Cała rodzina już jest przemęczona i nie wiemy co robić. Nasz lekarz też nie wie...
Ania T

Maria

Aniu, czy mama jest wentylowana w nocy?
Dużym ułatwieniem jest krzesło toaletowe przy łóżku chorej.
"Życie to nałóg, który trudno jest rzucić.
Jeden oddech nigdy nie wystarcza.
Odkrywasz, że chcesz zaczerpnąć następny."

anna141278

Moja mamusia jest całą noc pod maską respiratora. Bardzo dziękuję za wskazówkę, nie wiedziałam że takie krzesła są :-). Pozdrawiam, Ania
Ania T

Yo_ka

Witajcie,
czy moglibyście doradzić mi jakiś lek nasenny dla mojej mamy?
Obecnie daję jej Neopersen Noc - 2 tabletki lub Hydroxyzynę 10 mg - dochodzi do 3 tabletek. Wcześniej dawałam jakieś wynalazki z apteki bez recepty, ale to nic nie dawało. Niestety oba leki również nie pomagają. Mama nie śpi całe noce i dzięki temu - ja również.
Lekarka oczywiście nic mi nie doradziła. Rozłożyła ręce.
Proszę o pomoc.

Ogaruus

ja biore stilnox. recepta od psychiatry. daje 3h snu
Od 19.12.2015 respirator nieinwazyjny
Lepsze jutro było wczoraj!

Lili

Ja po 2 tabletkach luminalu 100mg śpię zazwyczaj całą noc. Dodam, że mój stan jest ciężki.

masza

A mi pomaga Mozarin.
Wcześniej przez  3 lata brałam Zoloft, pomagał, ale organizm się przyzwyczaił.
Dawkowanie zmienne, w zależności od potrzeb organizmu.  od 5 mg do 10-15 na dobę. Oczywiście zwiększenie i zmniejszenie dawki stopniowo, pod kontrolą lekarza.
Dobrze dobrany antydepresant pomaga wyciszyć się, a co za tym idzie ułatwia zasypianie.
Pozdrawiam wszystkich.

edytak

niestety leki psychotropowe dają tyle defektów przy swym działaniu, że każdy powinien próbować wszystkiego zanim po nie sięgnie. gdy to jest np silna padaczka, schizofrenia- rozumiem, trzeba. Ale kiedy ktoś ma depresje i zostaje wysłany do psychiatry po nie to głupota. Po nich czujemy się przez chwile lepiej, bo pozniej jeszcze gorzej. Wahania nastrojow, naadaktywnosc, sennosc itd? nie jesteśmy wtedy sobą, i nie pomaga to nam uporać się z problemem. wiem, bo sama miałam to przepisane. po dwoch miesiacach mysłałam ze zwariuję. zmniejszyłam dawkę na połowe, po kolejnym miesiacu odstawilam i nie pokazalam sie u tej lekarki nigdy wiecej. i to mi pomoglo, walka wlasna silą, nie czyms, co sprawia ze sama nie wiem, o co mi chodzi, czemu się smucę, czemu się cieszę... naprawdę radzę wam nie brać się za to, jeśli nie macie choroby, która wskazuje na psychotropy bo z leków, depresji da sie wyjść bez nich :)

karbm

Witam. Mam SLA -dziwną postać w której było 8 miesięcy remisji. Obecnie poszły mm.pośladkowe od 4 tygodni. Od pierwszych objawów biorę Zoloft 50 mg, teraz chcę zwiększyć do 100 mg, bo nie daję rady, nadal pracuję.
Czy ktoś z Was brał? Pozdrowienia.

meg

No to faktycznie masz "dziwną postać", bo w tej chorobie nie ma remisji. Może być chwilowe zatrzymanie postępu choroby, albo na tyle powolny postęp, że mało zauważalny, ale nigdy remisji.
Można rehabilitacją wzmocnić te mięśnie, które jeszcze nie zanikły, ale nigdy nie doprowadzi się do remisji czyli cofnięcia objawów. Na pewno masz dobrą diagnozę???

the_kure

karbm pisales ze masz tylko neuron dolny zaatakowany... wiec chyba nie mozesz miec diagnozy SLA.
glodnemu wiatr w oczy kole

zanik miesnia na policzku

fascykulacje.cba.pl

meg

Ja mam na razie też zajęty tylko dolny neuron i jest to PMA - jedna z odmian choroby neuronu ruchowego. Niemniej jednak może ona się rozwinąć w pełne SLA :-\

Do góry