Sonda i PEG

<< < (7/30) > >>

kordelia:
Witam ponownie

Rozróżnijmy sondy od PEG i klasycznej gastrostomii odżywczej
Sonda czyli zgłębnik żołądkowy zakładany przez pielęgniarkę przez usta lub nos pacjenta jest rozwiązaniem tymczasowym na okres oczekiwania na PEG lub klasyczną gastrostomię.Pozwala podawać posiłki zmiksowane tylko kwestią jest średnica i to dotyczy wszystkich z wyżej wymienionych sposobów odżywiania.
Sondy czyli zgłębniki są często stosowane w oddziałach intensywnej terapii gdzie pracuję. Jedynym niebezpieczeństwem przy długotrwałym posiadaniu sondy w nosie (bo tak zwykle je zakładamy)  jest odleżyna tworzaca sie tam po dłuższej obecnosci ciała obcego.Istnieją sondy z silikonu, które są miększe i mogą pozostawać dłużej w nosie.
Nawet do kilku miesięcy. Długotrwałym i jedynym skutecznym sposobem odżywiania jest przezskórna endoskopowa gastrostomia czyli PEG zaletą tej metody jest prawie bezkrwawy zabieg, trwający około 20 min, nie wymagający długotrwałego znieczulenia w porówaniu z założeniem gastrostomii metoda chirurgiczną.

pozdrawiam Kordelia

kordelia:
http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=29339&_tc=FCB05E87D89B46F18A7053116BC30A62

anna01:
Moja Mamulka ma coraz większe trudności z połykaniem. Co prawda nie chudnie - bo je, aż zje. Jednak faktem faktem - męczy się moja kochana przy jedzeniu. Wydaje mi się, że pora na PEGa. Rozmawiałam już z dr z Banacha, którego zdaniem - im szybciej założymy PEGa, tym lepiej. Organizm musi być silny i sprawny (szczególnie jeśli chodzi o oddychanie). Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy możecie się podzielić swoimi doświadczeniami w tej kwestii? Kiedy pora założyć i czy nie ma większych problemów z jego używaniem? Czy nie wdają się infekcje? I jak w przypadku PEGa wygląda sprawa kąpieli i mycia? Czy PEGa trzeba używać kiedy już go założymy? Czy kiedy mam już PEGa i przestanę jeść normalnie - poprzez jamę ustną - to czy nie doprowadzi to do szybszego zaniku mięśni języka - jako, że nie będa one używane?

Wiem, mnóstwo pytań, ale proszę o Wasze opinie!
Pozdrawiam,
Ola

włodek:
Nie mam doświadczenia z PEGiem ,ale ten lekarz o którym mówisz już w styczniu  po zdiagnozowaniu chciał założyć . Ja się nie zgodziłem . Mama była karmiona przez cały rok i nie musiała dodatkowo cierpieć z powodu tej rurki . Jadłą super ale karmienie obiadu trwało 1,5 2 godz. To jest moje zdanie .

Gosia4:
Witam.
Moja Bliska Ciocia ma PEG-a już od maja. Jak do tej pory nic się z nim nie dzieje. Nie przeszkadza "w życiu". Niestety, w przypadku mojej cioci było to konieczne. W bardzo szybkim tempie chudła. Ma duże kłopoty z połykaniem więc o przyjmowaniu lekarstrw nie było mowy. Teraz wszystkie tabletki łatwo podawane są przez rurkę. Jeśli chodzi o jedzenie ciocia stara się jeść wszytko przełykając, ale podajeny jej jedzenie rordrobnione.
Moim zdaniem PEG to dobry pomysł, skuteczny i chyba jednak konieczny.
Pozdrawiam

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona