święta,święta...

Zaczęty przez Bożenka_, 04 grudzień 2006, 19:41:39

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

Bożenka_

Witam.
Właśnie kończę wyklejać aniołki z masy solnej. Od kilku lat dwa razy do roku moje ręce "sprawne inaczej" przygotowują symboliczne upominki dla personelu medycznego Kliniki Neurologi CM w Krakowie. Życzenia składane są od wszystkich pacjentów z Poradni SLA.. Cieszę się, że w tym roku (dzięki forum) będą to życzenia od pacjentów z całej Polski i nie tylko.
Pozdrawiam.

iwona

Witam,
ja od wczoraj zaczełam robić porządki świąteczne, umyłam okna, zrobiłam porzadki w kuchni, umylam meble.Najgorsze rzeczy mam już za sobą, teraz zostały już tylko drobne porządki i same przyjemności. Ja uwielbiam stroić mieszkanie i robić przedświąteczne zakupy.Lubię nastrój, który towarzyszy świętom.
                    Pozdrawiam wszystkich!

Czemu tu tak cicho, od kilku dni nikt nic nie napisał.

teresa

Witam wszystkich  :) :) :)
Iwona ma rację - strasznie tu cicho od paru dni. Przeciez idą święta, bardzo radosne święta- Chrystus się rodzi, a w nim nasza nadzieja !!!
U mnie też porządki idą pełną parą. Kiedyś ja skakałam po oknach i stołkach, dziś mam ten komfort, że siędzę i poruszam palcem wskazującym, a córcia i  opiekunka spełniają moje życzenia. Podstawowe zakupy zrobiłam , dokonałam wielkiego wyczynu - wybrałam się z opiekunką do marketu hehe. Trochę się nałaziłam, ale za to jaka satysfakcja!!! W piątek ma być u nas ładna pogoda to jak Bóg da znowu się wypuszczę po zakupy. Lubię sama wybrać to czego potrzebuję i dobrze mnie nastraja świąteczny wystrój sklepów. Myślę, że nie macie czasu pisać bo też jesteście zajęci przygotowaniami do świąt.
Pozdrawiam serdecznie !

teresa

                             Witam wszystkich

                    NA TE ŚWIĘTA CO NADCHODZĄ
                    ŻYCZĘ CIEPŁA I MIŁOŚCI
                    NIECH WAS LUDZIE NIE ZAWODZĄ
                    I NIECH W SERCACH RADOŚĆ GOŚCI


                                  TERESA

iwona

RADOSNEGO ŚWIĘTOWANIA,
W SYLWESTRA HUCZNEGO BALOWANIA,
A W NOWYM ROKU SZALEŃSTWA, MIŁOŚCI, NIESKOŃCZONYCH POWODÓW DO RADOŚCI -
NIECH MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ, A LUDZIE WAM SPRZYJAJĄ!

                 Tego wszystkiego życzę wszystkim
                                                                    IWONA

Bożenka_

Witam
Pragnę złożyć Wam życzenia świąteczne słowami ks. Jana Twardowskiego:

Najczęściej życzymy sobie
najpierw zdrowia ciała,
żebyśmy nie chorowali,
żeby nas nie bolała głowa,
reumatyzm nie połamał,
bąbel na nosie nie wyskoczył,
serce nie biło ani za szybko, ani za wolno,
ale w sam raz.
Warto też życzyć sobie zdrowia duszy,
bo dusza, jak i ciało,
może zachorować, schudnąć,
zaziębić się, dostać bzika,
wyglądać jak nieboskie stworzenie.


Wesołych Świąt bez bólu duszy,
życzy Bożenka_ z rodziną:))

aneta

Witam wszystkich....chciala bym cos napisac...ale jeszcze nie potrafie...wybaczcie...dziekuje wam...ktörzy do mnie napisali-pomimo obaw...Zycze wam..wszystkim...w nadchodzacych Swietach Bozego Narodzenia...BLISKOSCI-za ktöra tak tesknie.....Aneta

malajoanka

23 grudzień 2006, 22:35:02 #7 Ostatnia edycja: 23 grudzień 2006, 23:03:57 by Kojak
Błogosławionych Świąt!

życzliwych uścisków,
przyjaznych odwiedzin,
ciepłych słów,
bliskości Bliskich...

Błogosławionych Świąt!:)

ma_gosia

KOCHANI

Z OKAZJI NADCHODZĄCYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ WSZYSTKIM POGODNYCH I DOBRYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. NIECH CZAS TYCH SZCZEGÓLNYCH ŚWIĄT BĘDZIE DLA WAS CZASEM PRAWDZIWEJ NADZIEI I CZASEM SPEŁNIENIA NAJSKRYTSZYCH MARZEŃ

Kojak

Pragne zlozyc wszystkim Wam serdeczne zyczenia spedzenia Swiat w gronie najblizszej rodziny, aby byly one dla Was zrodlem milosci do bliznich oraz radosci, aby wolny czas na nowo pozwolil Wam przezyc narodziny Chrystusa.

Z Bogiem i do siego roku!
Gdyby w przyszłości wynaleziono wehikuł czasu, przeżywalibyśmy dziś inwazję hord turystów z przyszłości.

iwona

Święta święta i po świętach.
Bałam sie tych świat, po raz pierwszy bez mamy, ale czulam,ze ona jest blisko mnie, zresztą cały czas o niej myślałam. Najbardziej bolało podczas kolacji wigilijnej. W czasie modlitwy nie wytrzymałam płakałam jak bóbr nie mogłam tego opanować. Rana jest jeszcze bardzo świeża, 20 grudnia minęło 4 miesiące kiedy nie ma jej ze mną. Ale codziennie oglądałam jej zdjęcia sprzed roku kiedy spędzaliśmy razem jej (nie wiedziałam wtedy) ostatnie Swięta Bozego Narodzenia i czułam jakby była znami.

Do góry