Jaki polecacie balkonik

Zaczęty przez Mira, 28 styczeń 2011, 12:38:23

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

Mira

28 styczeń 2011, 12:38:23 Ostatnia edycja: 23 luty 2019, 22:54:47 by Ogaruus
Witam serdecznie. Moja Mamusia zaczyna się już wywacać. Czasami zostaje sama w domu i poprosiła by kupić jej balkonik. Tyle że nie mam pojęcia co u osoby z SLA się sprawdzi? Jakiego Wy lub Wasi bliscy używaliście? Na co zwrócić uwagę? Dodam, że ręce Mamy są słabe, ale jeszcze sprawne. Bardzo proszę o pomoc, bo balkonik potrzebny jest od tzw. wczoraj.
Z góry dziękuję.

anna01

Muszę przyznać, że moja Mamulka miała problemy z "balkonikowaniem" właśnie ze względu na słabe rączki - jak wyhamować, żeby się nie przewrócić. U nas balkonik się nie sprawdził.

Mira

Dziękuję. Trudno na tym etapie będzie przekonać mamę do wózka. Zobaczymy

teresa

Witaj Mira
Kiedy u mnie pojawiły się duże problemy z równowagą tzn. zaczęłam się często przewracać nabyłam chodzik czterokołowy z hamulcami. Od 5 lat nie rozstaję się z nim. Dzięki półce mogę swobodnie wszystko przewozić np. posiłki z kuchni do pokoju, zasiadam na nim np. szykując sobie jedzenie. Ma bardzo dobre hamulce 2 zakresowe, a przede wszystkim moje upadki się skończyły. Podaję Ci  link gdzie możesz go obejrzeć http://www.rehmed.com.pl/pl/podporka-czterokolowa.html, mój chodzik jest prawie identyczny. Dla mnie  zdaje egzamin, lekko się  popycha i jest stabilny. Trudno mi powiedzieć na jak długo sprawdzi  się u Twojej mamy, ale myślę, że warto spróbować. Wózek jest wg. mnie ostatecznością.
Mira, aby mama mogła poruszać się przy pomocy chodzika lub wózka musicie zlikwidować progi w mieszkaniu,  jeśli są.
Chodzik podlega refundacji przez NFZ, wniosek musi wypisać neurolog. Odwiedź sklepy medyczne w Twoim mieście i dowiedz się wszystkiego.
pozdrawiam
Teresa

Pawel

PORADNIK

Gdy chory ma problemy z chodzeniem, ale ma w miarę sprawne
ręce, używanie chodzika jest dla niego doskonałym rozwiązaniem.
Na rynku jest obecnych bardzo wiele ich rodzajów. Jaki zatem chodzik
należy wybrać? W dużej mierze jest to kwestia bardzo indywidualna,
ale są ogólne zasady, do których powinniśmy się stosować.
Balkoniki posiadające cztery kółka albo trzy, bez żadnej podpórki,
zazwyczaj w miejscu oparcia rąk mają rączki do hamulców. Nie polecamy
ich chorym na SLA, ponieważ żeby z nich korzystać, trzeba
mieć bardzo sprawne ręce po to, żeby móc nacisnąć hamulec. Nawet
jeśli jesteśmy w stanie zrobić to w momencie zakupu, to biorąc pod
uwagę, niestety, postępujący charakter choroby, chodzik trzeba będzie
po pewnym czasie wymienić na pozbawiony kółek.
Kolejnym rodzajem balkoników są te posiadające dwa kółka oraz
dwie podpórki.
Balkoniki pozbawione kółek są optymalnym rozwiązaniem
w przypadku chorych na SLA, ponieważ są stabilniejsze, co przydaje
się, gdy choroba zacznie postępować. Najlepiej wybrać balkonik bez
kółek, ale za to tzw. kroczący, czyli ruchomy w trakcie chodzenia.

Przy wybieraniu balkonika jednak najlepiej samemu wypróbować
dany rodzaj i zdecydować, który nam najbardziej pasuje. Zwróćmy
uwagę, czy dany chodzik pasuje do wzrostu chorego oraz czy jego
szerokość nie jest większa od szerokości najwęższych drzwi w mieszkaniu tak, żeby chory miał możliwość swobodnego poruszania się po
całym mieszkaniu.
Dołącz do nas! Wstąp do stowarzyszenia!
Przeczytaj poradnik dla chorych na SLA\MND
Nie wiesz do kogo zwrócić się o pomoc w zorganizowaniu darmowej wentylacji w domu?
Finansujemy wizytę szkoleniową pielęgniarki w domu!
Chcesz wiedzieć więcej, napisz: mnd-sla@wp.pl

Pawel

Wózek jest wg. mnie ostatecznością.

Popieram
Dołącz do nas! Wstąp do stowarzyszenia!
Przeczytaj poradnik dla chorych na SLA\MND
Nie wiesz do kogo zwrócić się o pomoc w zorganizowaniu darmowej wentylacji w domu?
Finansujemy wizytę szkoleniową pielęgniarki w domu!
Chcesz wiedzieć więcej, napisz: mnd-sla@wp.pl

teresa

 
CytujBalkoniki posiadające cztery kółka albo trzy, bez żadnej podpórki,
zazwyczaj w miejscu oparcia rąk mają rączki do hamulców. Nie polecamy
ich chorym na SLA, ponieważ żeby z nich korzystać, trzeba
mieć bardzo sprawne ręce po to, żeby móc nacisnąć hamulec. Nawet
jeśli jesteśmy w stanie zrobić to w momencie zakupu, to biorąc pod
uwagę, niestety, postępujący charakter choroby, chodzik trzeba będzie
po pewnym czasie wymienić na pozbawiony kółek.

Paweł zgadzam się z tym pod warunkiem, że siła w rękach jest bardzo słaba ale równowaga w miarę dobra. Ja nie mam  sprawnych i silnych  rąk, a za to bardzo duże problemy z równowagą i u mnie balkonik kroczący nie zdaje egzaminu ponieważ jest lekki i przy dużym zachwianiu przewraca się wraz ze mną. Wbrew masywnemu wyglądowi mój chodzik ma bardzo lekkie hamulce.
Dlatego potwierdzam, że każdy chory musi indywidualnie sprawdzić i wybrać chodzik  najodpowiedniejszy dla siebie :)

Mira


bogna

Długo korzystałam z balkonika 3 kołowego http://www.mhsi.pl/rehabilitacja/foto/49-d.jpg ,który też polecam sprawdzić.
Pozdrawiam

Maria

30 styczeń 2011, 11:52:57 #9 Ostatnia edycja: 23 luty 2019, 22:53:47 by Ogaruus
U mnie egzamin zdał chodzik z dwoma kółkami.
duża zaleta - brak ręcznych hamulców.
pozdrawiam
"Życie to nałóg, który trudno jest rzucić.
Jeden oddech nigdy nie wystarcza.
Odkrywasz, że chcesz zaczerpnąć następny."

Marysia

31 styczeń 2011, 23:53:04 #10 Ostatnia edycja: 23 luty 2019, 22:52:15 by Ogaruus
Od roku nie wyobrażam sobie życia bez mojego "kolegi" balkonika - z siedziskiem i na CZTERECH kółkach, który kupiłam po prostu na allegro.
Mam słabe ręce ale ten balkonik jest bardzo lekki. Ma bardzo zwrotne przednie kółka mogę na niewielkiej powierzchni (np.mały pokoik) zawrócić o 180 stopni, co jest ważne, bo cofanie to już duży kłopot. Ma wygodne siedzisko z oparciem - jak bardzo mi ciężko iść, mogę albo odpocząć albo jak jestem z mężem - mąż spokojnie mnie powiezie - ale TO JESZCZE NIE JEST WÓZEK - zawsze mam możliwość stanąć jeszcze na swoich nogach i być jakkolwiek samodzielna. Mam też koszyczek, w którym jadą ze mną moje książki, telefon i dyżurne niezbędne rzeczy. Wcześniej chodziłam ponad rok z "koleżankami" kijkami trekingowymi. Choć z żalem musiałam je zostawić (niestabilność i brak równowagi) - to korzyści z balkonika odczułam od razu namacalnie. Mogę "sama" przewozić na siedzisku herbatę i in. niemożliwe dawno do przeniesienia rzeczy.

I jeszcze jedno - uważam, że jeżeli tylko się da i dopóki się da - warto nie kupować na dwóch kółkach i dwóch podpórkach. Z kółkami poruszam się bardzo wolno - ale jakkolwiek płynnie. Ważne jest to dla mnie, ponieważ start i pierwsze ruchy są najtrudniejsze. Wyobrażam sobie, że taki z podporami-nóżkami powoduje, że co krok trzeba jakby startować.

Pozdrowienia dla Ciebie i Mamy :)
... każdy ma swoją niepowtarzalną Drogę Życia ...  chciałabym swoją przejść do końca z godnością - "Dignitas Dolentium"

Mira

Bardzo Wam dziękuję za Wasze rady. Pięknego lutego życzę.

AgnieszkaPilek

Moja znajoma jakiś czas temu szukała odpowiedniej podpórki dla swojego ojca. Byłyśmy bardzo zaskoczone, że wybór nie jest taki prosty - produktów tego typu jest bardzo dużo i ciężko tak samemu wybrać, bo nie wiadomo na co zwrócić uwagę. Pomógł jej nasz dobry kolega fizjoterapeuta. Wybór padł na ARmedical Comfort. Podpórka jest idealna również na dłuższe spacery, bo umożliwia odpoczynek w trakcie.

o-krysia

Witam, moja babcia też niestety zaczęła wymagać by kupić jej chodzik inwalidzki... niestety moja Mama nie jest w stanie i ja muszę zajmować się naszą seniorką. To bardzo przykre, patrzeć jak babcia znika w oczach :( Ale ten balkonik naprawdę jej pomaga, dzięki niemu może w ogóle się poruszać. My kupiliśmy taki chodzik ułatwiający wstawanie

Do góry