podnośnik transportowo łazienkowy PILNE!

Zaczęty przez anula680, 01 październik 2012, 17:49:58

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

anula680

Witam!
Mam problem z wyborem podnośnika dla męża,czy mogłabym prosić o radę
może macie sprawdzone,czym się kierować w wyborze,na pewno siedzisko stabilizujące głowę
Paweł ma bardzo wiotkie ciało,ale bez problemów siedzi na wózku.
jaki typ, firma ,czy dwa siedziska osobno do wanny?
Dostałam dofinansowanie na usuniecie barier architektonicznych łazienka +wjazd do domu +podnośnik,do 15 grudnia muszę wykonać prace, dopiero jestem przy kosztorysie. :o
bardzo proszę o radę!!! :)
POZDRAWIAM PAWEŁ I ANIA!!! :D
Nigdy nie czekaj do jutra, by powiedzieć komuś, że go kochasz. Uczyń to dzisiaj. Nie myśl: "Moja mama, moje dzieci, moja żona lub mąż doskonale o tym wiedzą". Miłość to życie. Istnieje kraina umarłych i kraina żywych. Tym, co je różni, jest miłość.


Bruno Ferrero

marek

Cześć Ania
Cześć Paweł
My używamy podnośnik-pionizator elektryczny inwalidzki SITO model 8013118
http://www.meyra.pl/index.php?main=4&id=61&selected_menu=4
Co do siedzisk to można dokupić takie specjalne do wanny,z siatki.
U nas się sprawdza
pozdrawiam

melassa

Dzisiaj kupiliśmy podnośnik takiego typu jaki proponuje Marek, używany za całkiem fajną cenę. Transport z pokoju do pokoju bez problemu, trzeba tylko dobrze dobrać matę podnoszącą chorego z kilku modeli dostępnych na rynku. Jedyny problem u nas to taki, że nie wjeżdża nam do łazienki - za mało miejsca, trzeba by było zrobić remont, co nie za bardzo jest wykonalne bo nie przeniosę nigdzie na ten czas taty. Ale i tak uważam, że warto kupić, mój kręgosłup czuje różnicę ;)
Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...

anula680

Dzięki za rady!
skontaktowałam się z przedstawicielem firmy i ze sklepem,w czwartek ma przyjechać i zaprezentować sprzęt, jeżeli się sprawdzi  to wpisujemy  w kosztorys,jeżeli nie to mam jeszcze jeden na oku MODULIFT lub HOMELIFT .  Jeszcze raz dziękuje ;D
Pozdrawiamy! :)
Nigdy nie czekaj do jutra, by powiedzieć komuś, że go kochasz. Uczyń to dzisiaj. Nie myśl: "Moja mama, moje dzieci, moja żona lub mąż doskonale o tym wiedzą". Miłość to życie. Istnieje kraina umarłych i kraina żywych. Tym, co je różni, jest miłość.


Bruno Ferrero

wiesia_m

Witam.
Mam pytanie, jak sprawdza się ten podnośnik? Czy rzeczywiście jest łatwiej w podnoszeniu chorego? Zastanawiam się nad kupnem, żeby trochę odciążyć swój kręgosłup.
Pozdrawiam .wiesia

marek

Witaj
http://www.meyra.pl/index.php?main=4&id=61&selected_menu=4
jeśli chodzi o ten podnośnik to był pomocny do prześcielenia łóżka oraz sprawdzał się przy myciu głowy.
Sprawdził się też jako statyw do mobilnego TV  ;D
http://mnd.pl/forum/index.php?topic=5091.0
Podnośnik przekazałem dla chorej na SLA wentylowanej mechanicznie i myśle że służy.
Na zakup podnośnika można postarać sie o dofinansowanie z PCPR,ze środków PEFRON.
pozdrawiam

melassa

Wiesiu, kup ten podnośnik koniecznie. U nas po respiratorze i ssaku to jest trzecia niezbędna rzecz w domu. Nie wiem jak byśmy sobie teraz bez niego poradzili. Kupiliśmy go z myślą "na potem". Jeszcze rok temu używaliśmy go okazjonalnie,najwięcej podczas rehabilitacji, sami podnosiliśmy tatę bo szybciej...Dzisiaj nie mogę sobie darować, że nie kupiłam go wcześniej zanim mój mąż nabawił się przepukliny od dźwigania taty.
Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...

RILU


Moi Mili

Podnośnik jest bardzo potrzebny bardzo ułatwia pielęgnację np:. ważenie masy ciała - żonkę
musiałem przenosić na wagę i miałem wiele razy bóle kręgosłupa. Wymiana materaca,kąpiel itp.
Dzięki za dobre serce i pomoc .
:)
Trzeba żyć tak[br /]  [br /]          aby [br /][br /] każdy dzień  był piękny.

wiesia_m

Bardzo dziękuję za podpowiedzi, muszę dowiedzieć się, jak u nas jest ze środkami  PCPR.
Z tego co opisujecie to jest niezbędna rzecz i jak najszybciej muszę załatwić ten podnośnik, żeby nie nabawić się przepukliny i odciążyć kręgosłup.
Pozdrawiam  Was serdecznie. wiesia

melassa

Masz racje Rilu z tym ważeniem,my kupiliśmy wagę dźwigową do zawieszenia na podnośniku i dzięki temu od razu było wiadomo ile tata dokładnie waży :)
Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...

wiesia_m

Witam.
Mam kolejne pytanko. Czy z podnośnikiem, poradzę sobie sama posadzić męża na wózku?
Pytam bo przecież trzeba wyciągnąć  siedzisko, czyli jak posadzę na wózku to i tak muszę dźwignąć męża. A potem żeby po 3-4h położyć to czy sama jestem w stanie to zamontować?
Sorki że tak wypytuje ale to jest baaardzo duża kasa i nie wiem czy ja tak do końca to wykorzystam.
W tym wszystkim najgorsze to dźwiganie, dlatego chcę sobie pomóc oraz trochę odciążyć siostrę i syna.
I jeszcze  siedzisko, czy wystarczy to uniwersalne, czy raczej to z wysokim oparciem(nad nim się zastanawiam)?
Jak to wygląda u Was??

RILU

05 sierpień 2013, 22:08:17 #11 Ostatnia edycja: 05 sierpień 2013, 23:48:59 by RILU
Mata którą podnosimy chorego zostaje .Jeśli przenosimy do wózka to opuszamy chorego
na  siedzenie wózka .Można już w łóżku włożyć podkładkę pod tyłek(między matą a pośladkami) albo wcisnąć ją gdy chory jest w wózku .
Podnoszenie nie jest tak skomplikowane jak przygotowanie respiratora ,usztywnienie szyi specjalnym kołnierzem oraz umocowanie węży lub węża doprowadzającego powietrze z respiratora do płuc . Musi być to wszystko dokładnie zabezpieczone przed transportem
Radziłbym przenoszenie wykonywać z osobą wspomagającą .
Mięśnie szyi nie utrzymają głowy bez specjalnie dopasowanego kołnierza .Trzeba uważać aby chory nie wyślizgnął się z siedzenia wózka - mięśnie nie funkcjonują -wielka bezwładność . :-[

Proponuję zaprosić pielęgniarkę aby pokazała jak to się robi  :)
Trzeba żyć tak[br /]  [br /]          aby [br /][br /] każdy dzień  był piękny.

melassa

Myślę, że poradzisz sobie, jak ja daję radę to ty też dasz ;) Wszystko oczywiście zależy od kondycji chorego,jeżeli trzyma napięcie mięśniowe, siedzi w miarę prosto,nie chwieje się na boki tym lepiej. Bardzo ważne jest dobranie odpowiedniej maty do chorego. Tutaj kłania się pomoc rehabilitanta z wentylacji domowej. My testowaliśmy 5 różnych mat, wybraliśmy 1. Rehabilitantka uczyła nas jak zakładać, to jest technika, którą każdy sobie musi wypracować ale da się to zrobić, czy na wózek czy na krzesełko toaletowe. U nas tata akurat głowę trzyma prosto, trzeba jedynie uważać żeby nie pociągnąć za bardzo węży od respiratora. Tak jak Ci napisał Rilu, chory może w wózku zostać w macie jeżeli mu nie przeszkadza istotnie w siedzeniu. Mój tata akurat nie lubił siedzieć w niej przy komputerze bo twierdził, ze jest za śliska. Teraz tylko sadzamy na krzesełko toaletowe  bo przez ostatnie dni stan taty się pogorszył i praktycznie nie wychodzi z łóżka.
Oczywiście dużo łatwiej i szybciej posadzić w dwie osoby ale są różne sytuacje. Jutro rano np.muszę posadzić sama bo mąż na dyżurze.
Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie...

wiesia_m

06 sierpień 2013, 21:04:03 #13 Ostatnia edycja: 06 sierpień 2013, 21:09:06 by wiesia_m
Dzięki za informacje.
Pod koniec miesiąca przedstawiciel zaprezentuje  nam ten podnośnik i wtedy zdecyduje czy kupić. Z tym kołnierzem, to u nas nie sprawdzi się, bo mąż nie cierpi kołnierza dlatego myślę o tym wysokim siedzisku ze względu na bezwładną głowę. Na razie mąż ma dużo siły w nogach i pomaga w sadzaniu na wózek. Tylko ja myślę na zapas, co będzie w przyszłości niezbędne.
Z PCPR dofinansowania u nas niema na podnośnik, jest z Urzędu Miasta a wygląda to tak, w styczniu trzeba złożyć wniosek, do czerwca rozpatrzą, do grudnia wypłacą, ale trzeba mieć 50% wkładu. Długa droga żeby cokolwiek pomogli.
Bardzo gorąco pozdrawiam.

Gabriel

Wiesiu
Mnie sama żona, córki, opiekunka, podnoszą na podnośniku, coś nie tak, obejrzyj może coś podpowiedzą.   :)

http://www.opiekundlaseniora.pl/zapomocasprzetu.php
PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

wiesia_m


wiesia_m

Witam.
Jesteśmy po prezentacji podnośnika Meyra Sito.
Muszę powiedzieć że mąż czuł się niekomfortowo w tym siedzisku. Pan miał standardowe, chociaż prosiłam żeby przywiózł to wyższe, twierdzi że na pokaz ma to zwykłe. Mąż czuł się taki ściśnięty, źle Mu się oddychało. Stwierdziłam, że dopóki mąż ma siłę w nogach to poradzę sobie a gdy jej braknie to wtedy trzeba będzie kupić podnośnik. Dzięki Wam już wiem jak taki podnośnik działa.
Pozdrawiam

wiesia_m

05 sierpień 2014, 22:15:46 #17 Ostatnia edycja: 05 sierpień 2014, 22:34:51 by wiesia_m
Kochani, podnośnik zakupiony, jak ulga.
Już sama sobie radzę z sadzaniem na wózek, jednak przydałaby się trzecia ręka.
Powiedzcie, jak można zważyć chorego przy pomocy podnośnika?

Pozdrawiam wiesia

RILU

Trzeba żyć tak[br /]  [br /]          aby [br /][br /] każdy dzień  był piękny.

wiesia_m

Dzięki Rilu za informacje, na Tobie zawsze można polegać, jesteś wielką skarbnicą mądrości ( już raz to mówiłam).
Niestety, cena zwaliła mnie z nóg.
Pytałam w Polsce, na razie nie znalazłam takiej wagi a jeśli znajdę to pewnie cena też będzie nieosiągalna dla mnie.
Mimo wszystko dzięki.
Pozdrawiam cieplusio Ciebie i Jadwigę