Kreatyna

Zaczęty przez Flower, 22 lipiec 2016, 22:45:48

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

Flower

Witam wszystkich  :) Chcę się podzielić z Wami nowym zaleceniem, jakie otrzymałam od lekarza (jednego z czołowych autorytetów w leczeniu schorzeń neurologicznych). Zalecono mi spożywanie Kreatyny w celu wzmocnienia i rozbudowy masy mięśniowej. Właśnie zakupiłam kreatynę w aptece i rozpocznę branie. Wydaje mi się to sensowne i sprawdzone w przypadku sportowców. Jest też mało szkodliwe. Co Wy o tym sądzicie?

madzia 32

Myslalam o tej kreatynie mnie lekarz nie zaproponowal, ale wiem ze niektorzy korzystaja z jej urokow.
Mam nadzieje ze nie bedzie sie po niej wygladac ja pudzian ;D
Nie można cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale można zacząć od dzisiaj i napisać nowe zakonczenie!!!

Flower

Magda co Tobie przyszło do głowy. Wiemy już, że porażonych mięśni nie usprawnimy. Trzeba kompensować siłę ruchu silnymi i jeszcze sprawnymi mięśniami. Najważniejsza jest sprawność.  :)

madzia 32

No ja wiem, to byl zarcik ;D moja droga.
A tak powaznie mojej znajomej tesciowa umarla na sla i ona mi dawala troche rad. Czyli ze mam jesc male a czeste posilki, pilnowac wagi zeby tez za duzo nie wazyc bo te miesnie sa za slabe zeby unosic ta tkanke tluszczowa, ja jak leze i polozy mi moj maz juz glowe na brzuchu to juz ciezko mi te miesnie pracuja. Czyli nadmiar ciezaru mi przynajmniej szkodzi.
Moze zakupie tez ta kreatyne i zobacze jakie beda efekty
Nie można cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale można zacząć od dzisiaj i napisać nowe zakonczenie!!!

banjanti

Cytat: INZYNIER w 29 sierpień 2016, 01:11:18Hmm ja brałem kreatynę w różnych formach np w staku universal storm gdzie jest jeszcze arginina kwas alfa itp itd.
Co do leczenia kreatyną to leczy w 0%, jeśli ktoś ćwiczy to pomaga to zachować masę mięśniową.
Jednak chciałbym zwrócić uwagę wszystkich lekarzy autorytetów że błędnie rozumieją problem.


Nic nie pomoże utrzymanie mięśni jeśli nie będzie nerwów które nimi kierują!!!

Tutaj mowisz to i pozniej zalecasz swoj protokol w innym temacie, to jak to w koncu jest?
Rozumiesz dzialanie SLA a mimo tego twierdzisz ze silownia, baseny itd Ci pomaga, co nie ma prawa pomoc w leczeniu SLA
Nie rozumiem jak mozesz wykazywac dwie tak skrajne postawy, chyba ze od razu masz na mysli ze to pomaga Tobie majacego blizej nieokreslona choroba, nie SLA to wtedy ok, tylko ze to jest forum o MND wiec dalej wprowadasz duzo niepotrzebnego zametu
To forum stalo sie wylegarnia hipochondrii poniewaz kazdy moze cos tutaj napisac mimo tego ze nie zostal oficjalnie zdiagnozowany
Jezeli ktos nie ma na wypisie "choroba motoneuronu" to powinien naprawde ograniczyc swoje madrosci
Ja sie staram nie wypowiadac w tematach osob zdiagnozowanych w czystego szacunku, mimo tego ze moi neurolodzy biora MND pod uwage z powodu zmian neurogennych w EMG

banjanti

Problem w tym że nic z tego nie dociera do rdzenia kręgowego ani mózgu gdzie znajdują się neurony ruchowe
Nawet komórki macierzyste nie bardzo penetruja barierę krew-mózg i nie regeneruja komórek ruchowych
Gdyby była jakiekolwiek pozytywna korelacja między zachowaniem tego o czym piszesz badania by to dowiodły
Symptomatycznie być może ma to jakiś wpływ, jednak nie może zatrzymać choroby

Flower

11 listopad 2016, 20:44:21 #6 Ostatnia edycja: 11 listopad 2016, 20:47:18 by Flower
Dziękuję Wam za zaangażowanie i przekazanie swoich doświadczeń, zarówno Inżynierowi, jak i Banjanti. Kreatyninę przestałam brać bo mnie szkodziła na jelita. Argininą się zainteresuję. Kreatyninę zaleciła mi dr Drac. Ale ja jeszcze uprawiam sport, osłabione mam tylko ręce. Całe życie amatorsko tańczę. Teraz ogroniczyłam bardzo wysiłek bo przecież nie wolno nam się męczyć, więc jestem tylko raz lub dwa razy w tygodniu na  krótkich, jednogodzinnych treningach. Maże jednak ta kreatynina by wzmocniła zdrowsze mięśnie nóg. Nie znam się na tym. Jest coś jednak potężnego w ludzkiej psychice. Najmiejszy wysiłek fizyczny mnie męczy; sprzątanie, długie łażenie mnie nudzi, rehabilitacja mnie nudzi, a monotonne powtarzane ćwiczenia drażnią. Taka jestem. Ale na parkiecie nie uwierzycie przez godzinę wywijam salsę i pomimo 59 lat mam taką samą kondycję jak moi ponad trzydzieści lat młodsi partnerzy. Ponieważ tańczę od wielu lat młodsze dużo ode mnie koleżanki nie ukrywają podziwu. Nawet nikt nie wie, że ręce mam niesprawne. To jest wielka moc, jak robimy coś co nas ekscytuje, cieszy, powoduje fuzję endorfin  :D Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za podzielenie się przemyśleniami. :)

agapa

Kreatyna napewno jest dobra, jeżeli ktoś chce budować masę mięśniową. Korzystałam kiedyś i z tego
co pamiętam są dosyć szybkie i sensowne efekty - w budowie mięśni oczywiście... Ale to nie tędy droga.
Już jedna osoba o tym wspomniała. Moim zdaniem stosowanie kreatyny nic nie da.

Do góry