hmmm

Zaczęty przez woy, 11 kwiecień 2018, 22:08:45

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

woy

22 czerwiec 2018, 06:25:46 #100 Ostatnia edycja: 22 czerwiec 2018, 06:30:22 by woy
Tak Dr Grzelec, do dupy w takim razie diagnostyka, nic nie ma znaczenia, emg bez znaczenia jakies wygorowane odruchy bez znaczenia, moje odczucia bez znaczenia, drżące ręce nogi bez znaczenia, fascykulacje bez znaczenia, zeby była jasność nikt tutaj nie szuka SLA, w sumie nie wiem po co tu pisze, może to jest właśnie moja "psychoterapia"

The_Magus

Grzelec z całym szacunkiem każdemu znajduje fibrylacje, bo grzebie elektroda pół godziny w jednym mięśniu
Dlatego jak nie ma wskazań to robienie emg jest bez sensu, owszem pojedyncze fibrylacje są kompletnie bez znaczenia, nie tak się diagnozuje choroby neuromiesniowe

woy

Powoli dochodzi trzesienie sie niesamowite rąk, dusznosci, spO2 w nocy 92-93, podczas jedzenia, jego czesc idzie miedzy gardło i nos, czeste odchrzakiwanie jakiejs substancji

ada73

26 czerwiec 2018, 22:01:44 #103 Ostatnia edycja: 26 czerwiec 2018, 22:07:16 by ada73
Woy po wizycie u dr Opuchlika byłeś pozytywnie nastawiony, miałeś nie grzebać w necie i nie nakrecac się. Po jaką cholerę poszedłeś do kolejnego lekarza.  Ty mierzysz sobie saturacje w nocy ???  Co do połykania czesto tak mam i od dawna  ze jak polykam np małą tabletkę to ląduje ona w nasadzie nosa zamiast w gardle. Jak jem żelki to też tak się dzieje. Woy ty widzisz u siebie wszystkie objawy SLA na raz. W tej chorobie to raczej nie jest tak żeby wszystko siadalo jednocześnie.  Znowu na maksa się nakrecasz. Poczekaj na kolejną wizytę do Opuchlika i wyluzuj.

woy

Ada... co robisz na forum?

ada73

Woy podobnie jak Ty zaniepokojona swoimi objawami szukam odpowiedzi. Śledzę forum, chodzę do lekarza na kontrole i czekam na rozwoj wydarzeń. Ja mam objawy od 2 lat głównie fascykulacje całego ciała łącznie z językiem. Są gorsze dni kiedy się nakrecam i bacznie obserwuje swoje ciało i wtedy zawsze coś znajdę. A to wgłębienie w mięśniu, a to wydaje mi się że mam problem z połykaniem, czasem obudzę się z dusznosciami. Biorę antydepresanty i trochę się wyciszylam. Już się tak nie przejmuję. Nie szukam niczego na siłe.

woy

Mi fascykulacje wiszą i powijają, co prawda są coraz mocniejsze i coraz większe fragmenty mięśni skacza i coraz częściej, ale to nie boli nie przeraża. Mój problem zaczął się od osłabienia kończyn fascykulacje doszły póżniej

ada73

Woy cofnij się do swojego wpisu z 10 maja i przeczytaj  go kilka razy.  Poczekaj na kolejną wizytę do Opuchlika a jak Cię coś bardziej niepokoi to umów się do niego wcześniej. Trzymaj się jednego sensownego lekarza. Biegają po wielu masz mętlik w głowie. Każdy powie Ci coś nowego zleci kolejne badania i konsultacje żebyś wrócił na kolejną wizytę. Poza tym ten sam lekarz będzie miał porównania z poprzednimi Twoimi badaniami.

woy

Tak juz mam jedną lekarkę, do warszawy ja mam z 500-600km trzymam się Dr Gołąb-Janowskiej

The_Magus

Janowska dyplomatycznie Ci powie że na 100% w medycynie nie da się powiedzieć, bo nie ma po prostu takich jaj jak Opuchlik i doświadczenia
Powie prawdę, ale będziesz sobie tak tkwił w zawieszeniu, Ada ma rację, wkrecasz sobie chorobę na siłę

woy

02 lipiec 2018, 22:08:41 #110 Ostatnia edycja: 02 lipiec 2018, 22:11:34 by woy
Tak więc czas na urlop!  tydzień błogiego obijania się, po urlopie może w końcu dostane wynik emg... fascykulacje nasiliły się mięśnie przykregosłupowe są już jak na moje na wykończeniu, po urlopie będzie rezonans porównawczy, ręce po 8 min mycia auta na myjce ciśnieniowej nie były w stanie ze względu na drżenie utrzymać telefonu... o oddechu i tych sensacjach gardłowo nosowo krtaniowych nie będę narazie się rozpisywał... lęk? Histeria? Nerwica? Zdecydowanie nie!

Limo

 Witam serdecznie Wiesz nie chcę się wymądrzać a oni robić doktoratu ale mięśnie przykręgosłupowe przez tą chorobę atakowane są jako ostatni więc chyba wiesz teoretycznie jestem człowiekiem zdrowym i też po 80 minutach wysiłku trzęsą mi się ręce

Limo

 miało być po 8 minutach jestem człowiekiem teoretycznie zdrowym

woy

03 lipiec 2018, 12:49:43 #113 Ostatnia edycja: 03 lipiec 2018, 12:51:31 by woy
Ręce trzęsą mi się ciągle:) po tym "wysiłku" (wysilkiem mozna nazwać mycie samochodu karcherem?) nie idzie telefonu utrzymać, nadmienię że jestem..., raczej byłem z tych bardzo silnych osób. Zawsze dziwiło mnie że ktoś sie po czymś tam zmęczył, teraz ani oddechu złapać przy "wysiłku" ani telefonu po wysiłku utrzymać. No nic czekam dalej, aż lekarz stwierdzi słabość kliniczną lub jakieś inne niedotlenienie:) swoją drogą neurologia bardzo ciekawa dziedzina, albo jesteś psychiczny albo nie leczymy, a objawem jest słabość kliniczna lub niedowład inne objawy są zbyt niespecyficzne

The_Magus


woy


woy

04 lipiec 2018, 18:44:44 #116 Ostatnia edycja: 04 lipiec 2018, 19:26:33 by woy
https://youtu.be/eBt_-XbMv_8
 To jest filmik mojej ręki... jakby klonusa na ręcę?

ada73

Woy mi tak skakał palec wskazujący przez 3 miesiące niemal bez przerwy. Miałam fascykulacje tego mięśnia pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem i wyglądało to tak samo. Potem nagle się uspokoiło. Od tego czasu minął już rok i nic się z tą dłonią nie dzieje.

woy

Ale ona sama z siebie nantym filmiku nie skakala, lekko nacisnąłem nią o ten leżak, i to skakały mięśnie przedramienia, palce są następstwem

woy

"Kabaretu" ciag dalszy, jestem coraz słabszy schody są coraz większym wyzwaniem, znacząco gorzej mi się łyka, oddech to jest paranoja, duszność, a w sumie problemy z oddechem po jedzeniu na leżąco czy też jakimkolwiek wysiłku, saturacja w nocy 85-87 ciągle się wybudzam... żadne uspakajające nie pomagają ani xanax, ani inne specyfiki. Ziewanie występuje juz cały czas. Przy wysiłku (jezeli wysiłkiem nazwiemy wchodzenie na 1sze pietro, wyjście z auta 100 m do domu etc.)  puls masakrycznie szybuje w górę.Fascykulacje oczywiście nie minęły. czas chyba skończyć rumakowanie i zgłosić się gdzieś...

Do góry