Matka

Zaczęty przez wlodek2, 26 Maj 2009, 08:03:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wlodek2

                 

Rano tęcza na ścianie odbita z lusterka

falisty brzęk zegara wydobywa na jaw

maj się sadem puszystym jak chmura rozćwierkał

w oknie które granicą jest izby i maja


powiewają tu matki ciemne ciche ręce

przebywają tęczowy refleks czy wodospad

nad obrusem ciemnieją ciszej i goręcej

mimo zmarszczek szept smutny niemyślaną groźbą


matko zbudzony patrzę spod rzęs trawy leżąc

matko twe siwe oczy płaczą nade mną może wiatr

jestem tu choć daleko na innym wybrzeżu

twój ostatni kwiat


tak mało wiesz o synu chodząca wśród gromnic

tyle że spajam głazy rymów

tyle że nie mogę zapomnieć

płomienia dymu


jak nikt inny jesteś pośród ludzi

mówić cóż mówić drżeć z niemocy słów

żebyś młoda i piękna w uśmiech mogła wrócić

znów ...

Sławek

Mamo...już minęły trzy jak Ciebie nie ma,
a ja nie mam siły aby zapalić dzisiaj znicz na Twym grobie.
Bardzo jest mi Ciebie brak, Kocham Cię.

gosiab

 "Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach i pierwszy deszcz
Byłem wtedy mały jak muszelka
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne
  Noc.Dopala się nafta w lampce
  lamentuje nad uchem komar.
  Może to Ty matko
  jesteś na niebie tymi gwiazdami kilkoma?
  Albo na jeziorze żaglem białym?
  Albo falą w brzegi pochyłe?
  Może twoje dłonie posypały mój manuskrypt gwiażdzistym pyłem?
A możeś jest południowa godzina?
Mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach?
Wczoraj w trzcinach znalazłem szpilkę od włosów.
Czy to nie twoja?"
                           (K.I.Gałczyński)