Rilutek i drętwienie języka przy podawaniu

Zaczęty przez Wiktoria, 26 Czerwiec 2009, 20:46:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wiktoria

26 Czerwiec 2009, 20:46:53 Ostatnia edycja: 19 Luty 2019, 13:19:46 by Ogaruus
Witam Was wszystkich,
dziś piszę na temat leku rilutek. Otóż odkąd Ojciec zaczął go brać nie zauważyliśmy żadnych skutków ubocznych, jedynie pogarszający się stan Ojca. Lekarze jednak powiedzieli, że to odmiana opuszkowa więc będzie szybki postęp choroby. W tym tygodniu miała miejsce taka sytuacja, niechcący rilutek przed podaniem rozpuścił się bo Mama położyła go na mokrą łyżkę ale Ojciec stwierdził, że szkoda go wyrzucić, że połknie taki rozpuszczony i gdy tylko Mama położyła mu na język to zdrętwiał cały język i szczęka! Przez 3 dni Ojciec miał zgagę po tym zajściu.
W sumie to olaliśmy to brzydko mówiąc ale dziś odwiedził nas radiestezja, który stwierdził bardzo silne żyły wodne pod pokojem Ojca, do tego "zbadał" wpływ jego leków na niego, czy działają czy wręcz przeciwnie. Sprawdził po kolei wszystkie leki, okazało się z tego "badania", że rilutek wręcz mu szkodzi. Teraz się zastanawiamy czy to możliwe? I przy okazji mam pytanie czy można np. na tydzień spróbować odstawić ten lek i zobaczyć reakcję organizmu???

RILU

Wiktorio cytuję część Twojej wypowiedzi :
niechcący rilutek przed podaniem rozpuścił się bo Mama położyła go na mokrą łyżkę ale Ojciec stwierdził, że szkoda go wyrzucić, że połknie taki rozpuszczony i gdy tylko Mama położyła mu na język to zdrętwiał cały język i szczęka! Przez 3 dni Ojciec miał zgagę po tym zajściu.

Oto następny dowód ,że przy braniu Rilutka bez kapsułki sztywnieje
język i mięśnie twarzy .Już od dawna wkładam tabletkę do kapsułki
przed połknięciem bo sztywniał mi język .
Jeśli Twój Tata nie ma problemów z połykaniem to musi sam
zadecydować .Kapsułki pasujące wymiarami można kupić w aptece.
Jak wiem Rilutek trzeba brać chyba że Neurolog stwierdzi inaczej.
Odnośnie żył wodnych to wiem ,że mają wpływ na człowieka.
Należałoby pomyśleć o sposobie innego rozmieszczenia mebli lub
przebudowie pomieszczeń.
To tyle pozdrawiam Rilu :)



magdag

Witaj Wiktorio.
Ja osobiście mam spore doświadczenie, jeżeli chodzi o rilutek w odmianie opuszkowej. Mój Tato ją miał i niestety dwa tygodnie temu odszedł od nas. My też w pewnym momencie zastanawialiśmy się czy lek pomaga i w jakim stopniu. Pod koniec Tato nie brał riluteku, ponieważ stał się on nieosiągalny. Ale mogę ci powiedzieć z obserwacji, że choroba każdego dnia postępowała w takim samym tempie bez względu na to czy lek był brany czy nie. Tak sobie myślę, że często zabijamy się o ten rilutek, a może lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na odżywki szczególnie te wysokobiałkowe i rehabilitację. Według mnie warto. Mój tato chorował rok i osiem miesięcy. Ostatnie dwa w szpitalu, pod respiratorem z PEG-iem i cewnikiem. Strasznie się męczył.
Uważam, że nie zaszkodzisz tygodniową przerwą w podawaniu leku, a jeżeli chodzi o radiestetę? Czy to może być prawda? Nie wiem, ale przecież tak samo lekarze do końca nie wiedzą czy rilutek pomaga. Z pewnością przydłuża życie statystycznie o 2-3 miesiące.
Rozważ to sama, każdy z nas dotkniętych tą bestią musi się z tym zmierzyć.
Trzymam kciuki za twoją rodzinę, Magda

Maria Magda

Co do drętwienia to zgadzam się całkowicie, że tak może być. Mój mąż rownież odczuwał dolegliwości związane z braniem Riluteku. Niestety od paru dni ma uczucie jakby mu "język uciekał" między zęby i plątał się" . Nie wiem czy jest to efekt brania riluteku czy postęp choroby. Neurolog przepisał mu Amantix-nie wiem czy podawać????

Maria

08 Listopad 2010, 12:49:09 #4 Ostatnia edycja: 08 Listopad 2010, 16:05:13 by Maria
Nie biorę Riluteku i mam problemy z ,,uciekającym językiem", często zdarza mi się nagryź język zębami, to postęp choroby.
"Życie to nałóg, który trudno jest rzucić.
Jeden oddech nigdy nie wystarcza.
Odkrywasz, że chcesz zaczerpnąć następny."