Drżenie całego ciała

Zaczęty przez Justi, 24 Marzec 2014, 09:42:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Justi

24 Marzec 2014, 09:42:02 Ostatnia edycja: 24 Luty 2019, 21:26:31 by Ogaruus
Witam, mam pytanie do was

Mąż jest pod respiratorem.  I czasami, w momencie zaczyna mu
drżeć całe ciało szczególnie "wykrzywia" mu wargi, staje sie czerwony
(drżeć to mało powiedziane - cały sie czepie).
Od razu wyskakuje mu gorączka, ma wysokie tętno.
Nie wiem od czego takie gwałtowne ataki - lekarka kazała podawać
mu relanium.

Czy ktoś z was lub bliska osoba ma również takie ataki?
Jakie leki bierzecie?
Lekarka nie umie mi powiedzieć od czego takie ataki, myśli że  to jak sie zdenerwuje.
Mąż twierdzi że sie nie denerwuje.


teresa

Na wzmożoną spastyczność Baclofen jak najbardziej. Na "rzucawki" spowodowane spastycznością i przy okazji na uspokojenie Relanium się dobrze sprawdza, ale ostrożnie bo zwiotcza mięśnie.
Jednakże spastyczności nie towarzyszy gorączka tak jak u męża Justi. Lekarz pierwszego kontaktu powinien zbadać męża, ewentualnie zlecić analizę krwi i moczu. Gorączka nie występuje bez przyczyny.

wiesia_m

Droga Tereniu
Jak pisałam wcześniej,  jesienią 2012r u męża występowało takie zjawisko jak:  twarz i czoło rozpalone, puls 140, saturacja spadała do 89 a nawet chwilami niżej, robiło się duszno, całe ciało drżało wręcz sztywniało- wzywałam pogotowie bo ja  sama byłam bezradna. Mierzyłam gorączkę termometrem elektronicznym, było 36*, gdy przyjechało pogotowie mierzyli termometrem laserowym,  było 39.9*, stwierdzili, że jest gorączka, podali pyralginę i relanium 10 w zastrzyku, zimne okłady  po 30 min wszystko wróciło do normy Oczywiście był komentarz, że mam popsuty termometr, przy nich mierzyłam sobie i miałam 36.6*.
Byli zdziwieni takim zjawiskiem, stwierdzili, że pewnie rozwija się infekcja, kazali obserwować i czekać na rozwój . Niestety infekcji nie było, natomiast takie sytuacje powtarzały się kilka razy, badania moczu i krwi nic nie wykazały. Lekarz rodzinna była na wizycie domowej - bezradna, dopiero neurolog zalecił backlofen  i  przy atakach relanium, wtedy dopiero  ustąpiło.
Nie wiadomo dlaczego ale czasami  takowe objawy pojawiają się, tak co 2 - 3 miesiące, wtedy podam relanium i jest ok.


teresa

Wiesiu być może występuje zjawisko, które opisałaś. Ja nigdy się z tym nie spotkałam. Jednak każda temperatura powinna być sygnałem do szukania przyczyny. Ja bym szukała bo każdy przypadek jest inny  :)

Justi

Witam serdecznie,

Bardzo dziękuje za pomoc Tereniu i Wiesiu.
Zasugeruje doktorce ten baclofen.

Wiesiu - wszystkie objawy zgadzają się - tak jak u was :)
W niedziele miał 3 razy takie ataki, a wczoraj jak gdyby nic wszystko
w porządku, nic go nie bolało, nie miał temperatury  :)

Bardzo dziękuje i pozdrawiam serdecznie

wiesia_m

Witam
U nas znowu pojawiły się te dziwne  drżenia całego ciała.
Najpierw mąż zaczyna cały się trząść, wygląda to tak jakby było zimno, następnie zaczyna rosnąć puls serca 80,90,100, 110, wtedy całe ciało robi się wręcz sztywne, ręce sinieją - muszę masować żeby dokładnie zmierzyć puls. Wtedy  natychmiast podaje relanium 5, po  około 15 min występuje gorączka 38.9- pomagają zimne okłady, całe ciało rozpalone, ciśnienie  135/105 puls 120,130,140. Po około 30 min od podania relanium nic nie ustępuje i podaję drugą tabletkę po  kolejnych 30 min dopiero wszystko ustępuje.
Nasz lekarz od wentylacji mówi, że to może być związane z postępem choroby, że należy zwiększyć dawkę baclofenu. Tadeusz oczywiście nie dopuszcza takich myśli, że następuje progres choroby i nie chce większej dawki tabletek, twierdzi, że to przez pogodę bo to raz zimno, znowu ciepło i nie wiadomo czy to zima czy wiosna. Najgorsza jest ta bezradność i czekanie, aż tabletki zaczną działać. Wtedy te 30 czy 60 min to cała wieczność.
Pozdrawiam wiesia

Tomacho

Moja mama też miała podobne ataki.Puls stopniowo rósł z 90 do 140,przy czym saturacja spadała na łeb na szyje,z 95 do 82-84 chwilami nawet.Przy tym drgawki i poty ją oblewały.Pomimo odsysania saturacja podnosiła się tylko na chwilę na 89-92,po czym spadała na 86-88.Nadmienie,że w tym czasie IPAP na respiratorze który normalnie po odessaniu wskazuje 19 przez dłuższy czas podnosił się w mgnieniu oka do 23-25 dosłownie w parę sekund po odessaniu.
Mama ruszała tylko głową troszeczkę i powiekami.W czasie tych ataków,nie mogła wykonać żadnego ruchu.Powieki jej same opadały i nie mogła ich otworzyć.Jak jej pomagałem palcem,to tylko chwilkę utrzymała otwarte oczy,po czym znów się zamykały.
Ataków takich było kilka,4 może 5.Trwały po ok 30-60min,po czym mama zasypiała i tętno malało,saturacja wzrastała powyżej 90 i wszystko wracało do normy.
Pytałem o te ataki,głównie o niską saturację i tętno lekarza od wentylacji,ale on twierdził,że czasem tak się zdarza i że mama musi odpocząć.
Nie chcę nikogo straszyć,ale uważajcie na to,bo po ostatnim takim ataku moja mama się już nie obudziła,pomimo,że puls spadł ze 135 na 100,saturacja wzrosła na 92...to nas znieczuliło.Usnęła i za 30min już wzywałem karetkę:(

wiesia_m

Cytat: teresa w 25 Marzec 2014, 06:42:16
Wiesiu być może występuje zjawisko, które opisałaś. Ja nigdy się z tym nie spotkałam. Jednak każda temperatura powinna być sygnałem do szukania przyczyny. Ja bym szukała bo każdy przypadek jest inny  :)

Witam,
Zrobiłam badania i nic nie wyszło oprócz  (pseudomonasa), którego mąż ma w płucach i drogach moczowych od stycznia 2012r, żadnego stanu zapalnego, leczenie tylko colistinem, jednak lekarz stwierdził, że brak podstaw do leczenia, brak objawów, te które są, to nie jest objaw bakterii.
Wezwałam neurologa, trafił na 'drgawki', stwierdził, że to jest 'odnerwienie mięśni' - postęp choroby. Zwiększyliśmy baclofen do 3x2tabl (10mg) oraz clonazepamum do 3x1tabl (2mg), na 3 tyg pomogło, od 3 dni znowu się pojawiły te objawy. Wszyscy mówią, że tak już będzie, żeby podawać relanium.

Może macie jakiś pomysł, jak pozbyć się tych drgawek?

ps w czasie drgawek może być wysoki puls, spadać saturacja, gorączka i wszystko boleć tak stwierdził neurolog

Justa, jak u Was z tymi drgawkami?

melassa

Wiesiu moj tata ma ostatnio podobnie. Mniej więcej 2 miesiące temu wieczorem równo od godz. 19 codziennie miał trzęsawkę z zimna i pomimo np. upałów kazał się przykrywać po uszy,wkładać termofor pod kołdrę i zamykać wszystkie okna. Miał strasznie zimne kończyny. Miesiąc temu okazało się że ma jakąś wredną bakterie w płucach, wylądował w szpitalu, zrobiło się zapalenie płuc, dostał b. dużo antybiotyków dożylnie i domięśniowo. Po 2 tygodniach po powrocie ze szpitala mamy znowu jakąś paskudną infekcję, antybiotyk kolejny i nowością od 2 dni są bardo duże drgania mięśni twarzy. Nigdy tak nie było, cały się trzęsie. Po baclofenie ustepują na trochę, zobaczymy dzisiaj wieczorem czy znowu wrócą z taką siłą bo już zaczyna mu twarz drgać. Aha zapomniałam dodać że puls nawet do 90, co dla nas jest nowością bo zawsze był w przedziale 50-60.,bez temperatury i teraz odwrotnie wieczorem jest mu gorąco,poci się, cały czerwony na twarzy.Odnośnie drgawek to skłaniam się ku teorii "odnerwienia mięsni" wspomnianego tu lekarza neurologa gdyż tata jest bardzo osłabiony w zasadzie nigdy nie był w tak złym stanie..

wiesia_m

Witam,
Dziś  rano znowu pojawiły się drgawki ale to bardziej dreszcze, tak jakby z zimna ale mężowi było gorąco.
Na twarzy 38.3* natomiast pod pachą 36*, nawet relanium dziś nie pomogło, musiałam wezwać pogotowie, żeby zbić gorączkę z twarzy dali domięśniowo pyralginę i pojechali. Po 2h troszkę uspokoiło się jednak po południu powtórka z dreszczy. Rozmawiałam  dziś z neurologiem, to uczciwy  i dobry człowiek,  nie chce nas naciągać na koszty dlatego udzielił informacji telefonicznie, powiedział, że rozmawiał z wieloma lekarzami o męża przypadku i są bezradni , zalecił podawać  zapobiegawczo paracetamol, 3x1 tabl, żeby uniknąć gorączki na twarzy i zwiększyć clonazepamum. 
Zobaczymy co będzie dalej w poniedziałek znowu zrobimy podstawowe badania.

Najgorsza jest ta bezradność, że nie można pomóc w żaden sposób. 
Kochani, popytajcie swoich lekarzy, może coś doradzą.
Pozdrawiam wiesia

teresa

Wiesiu bardzo Wam współczuję. Ile jeszcze nieznanych oblicz może mieć to choróbsko? Najgorsza jest ta bezradność, o której napisałaś. Proszę Boga w modlitwie, żeby ujął cierpienia chorym, żeby oświecił naukowców szukających leku na SLA. Cały czas mam nadzieję, że w końcu nastąpi przełom.
Pozdrawiam Was gorąco, trzymaj się Wiesiu.

JAMI

U MOJEJ MAMUSKI WCZORAJ WYSTĄPIŁO TO "ZJAWISKO" PO RAZ PIERWSZY.Mamuska siedziała na ławce przed domem(było gorąco).Weszła do domu,połozyła się i mówi,ze zamarza i cała się trzesła.Puls 110 ale saturacja była os.Ręce jak lody,usta sine,cała blada.W domu upał a mamuska zamarzała.Wstrzyknęłam ciepłą herbatę do pega,zaczęłam masowac nogi,mysląc,ze w ten sposób poprawie krązenie i wszystko wróci do normy.Trwało to ok.30 minut. :(

Maria

Dreszcze bez gorączki towarzyszą niektórym chorobom i zaburzeniom neurologicznym, autoimmunologicznym.
Osoby dotknięte depresją, nerwicą czy stanami lękowymi, również niejednokrotnie doświadczają uczucia przejmującego zimna, mają pozornie niczym nieuzasadnione dreszcze, nawet drgawki.
Stan zapalny może dotyczyć niemal każdego narządu, a objawiać się właśnie uczuciem zimna, dreszczami i gorączką. Jeśli badanie krwi (morfologia, CRP) i badanie ogólne moczu nic nie wykażą, to dalszy plan diagnostyczny np. USG, RTG, EKG.
"Życie to nałóg, który trudno jest rzucić.
Jeden oddech nigdy nie wystarcza.
Odkrywasz, że chcesz zaczerpnąć następny."

wiesia_m

Dziś zrobiliśmy badania moczu - wszystko ok. morfologia - ok., CRP - 12.54.
Zwiększyliśmy clonazepamum i  od wczoraj  dreszcze są tylko rano ale tak jakby troszkę słabsze, natomiast po południu już niema.
Colistinem jeszcze nie leczymy ponieważ za niskie CRP a to jedyny antybiotyk wrażliwy na pseudomonasa.
Pod koniec tygodnia robimy powtórne badania i zobaczymy.
Nasza  Pani dr. doradza, żeby poczekać z colistinem, może clonazepamum zadziała, jednak decyzja należy do nas.
Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności co dalej robić, więc poczekamy czy CRP  wzrośnie, wtedy  podejmiemy decyzję.
Chodzi o to, że te dreszcze może nie są związane z bakterią i niepotrzebny antybiotyk.

A jak u Was Justyna, melassa, JAMI  z tymi dreszczami?

melassa

Tak jak pisałam u nas dreszcze zakończyły się wraz z wykryciem bakterii i zapalenia płuc. Teraz jesteśmy pierwszy dzień po infekcji i zakończonym kolejnym antybiotyku. U nas obecnie drżenia to tak jak fascykulacje, mega osłabienie najbardziej umiejscowione i widoczne na twarzy. Teraz jest lepiej pod tym względem gdyż lekarka zwiekszyła dawkę baclofenu.

Teraz Bóg jeden raczy wiedzieć w którą to stronę pójdzie, czy tata z tego wyjdzie...

Gabriel

Tydzień temu w piątek miałem smutną sytuacje. W PEGA posiłki 2 razy dziennie, Diben® 500ml,  kapie jakieś 3-5 godz.  Około w południe, miałem temperaturę 39 stopni, ciśnienie 160 - 100, i saturacja 88 . Żona chciała wezwać pogotowie, ale nie było lekarza tylko ratownicy. Przedzwoniła do przychodni i przyjechała lekarka i dwóch ratowników w karetce. Przebadała mnie, wszystko spokojnie, zaproponowała, antybiotyk  Zinoxx i Pyralgina. Lekarz domowy też zaproponowała to samo, mówiła że szaleją wirusy.  Pyralginę dała mi żona o 15 i 19 i antybiotyk Zinoxx. O 21 nie miałem gorączki, saturacja 95 i ciśnienie w normie. Całe popołudnie kiepsko się czułem, ciężko oddychałem przez respirator, było ciężko. Dziękuję Bogu.
PANIE
podtrzymuj moje życie
gdy upadam
gdy siły brak
a lęk spowija moje serce

wiesia_m

Witam,
We wtorek była u nas neurolog, powiedziała, że męża przypadek jest nietypowy i nie spotkała się jeszcze z czymś takim.
Jednak na bazie eksperymentu może spróbować leczyć, oczywiście zgodziliśmy się bo i tak nikt nie jest w stanie pomóc.
Na razie próba na tydzień i zobaczymy czy zadziała.
Przepisała Sirdalud mr na noc, Sirdalud 4mg 3x1 (oczywiście stopniowo, zaczynamy od ½ tabl rano i zwiększać co tydz) oraz Propranolol na razie rano i też zwiększać co tydz.

Modlę się oby leki pomogły, Tadeusz jest strasznie osłabiony tymi dreszczami a ja z tej bezradności to już nawet  nic nie mówię.
Pozdrawiam Wiesia
Oczywiście będę informować o postępie leczenia.

melassa

Trzymajcie się Wiesiu  :) Oby było dobrze, pozdrowienia dla Was!

JAMI

WIesiu czy dreszcze się u Twojego męża uspokoiły?
Co mówią lekarze?

wiesia_m

Witam,
Już tydzień jak dreszcze ustąpiły, chociaż w sobotę po południu pojawiły się ale na jeden dzień i na razie spokój.
Co za ulga, dla męża i dla mnie.
Nasz lekarz neurolog był bezradny, cale szczęście, że nie poddałam się tylko szukałam innego.
Bogu niech będą dzięki, za ten spokój