Poszukuję osób, którym podane zostały komórki macierzyste

Zaczęty przez inka1007, 28 Styczeń 2015, 10:58:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

masza

Cytujzabieg jednorazowy komórki były przygotowane (galaretka Whartona


A nie wyhowywane z Twojego szpiku kostnego?
Czy projekt prowadzi prof. Maksymowicz?  na Uniwersytecie Warmińsko\Mazurskim?

Cieszę się że odczuwasz poprawę,  to budzi nadzieję.
Pozdrawiam

Dante

Tak projekt prowadzi prof. Maksymowicz,
mozliwe ze zmienili/ulepszyli metode przeszczepu


Paweł z O.

Kochani.
Proszę Was wszystkich.
Napiszcie czy przeszczep komórek macierzystych komuś z Was pomógł.
Błagam.
Nie mamy środków ale będziemy wszystko sprzedawać jeśli to jest nadzieja. Ta klinika w Częstochowie. 120 tyś to majątek. Ale napiszcie błagam czy komuś pomogło.
Proszę.
Mam dwóch synów jeden mały. Chcą żeby mamę ratować.
Czekam

jankar


Komórki macierzyste miałam podane z talerza kości biodrowej w lipcu ubiegłego roku.
Nie było cudownego uzdrowienia ale w opini lekarzy mam się cieszyć, bo choroba ponoć
spowolniła.(Oddycham i jem sama)
Nie wiem czy Ci pomogłam podjąć decyzję bo jesteśmy różnymi organizmami i każdy może
inaczej reagować.
Pozdrawiam .
Janina






masza

Pawle, bardzo mi przykro, że Was dotknęła ta choroba. Rozumiem doskonale Wasze emocje i dylematy w kwestii leczenia. Poczucie bezsilności, chęć pomocy za wszelką cenę.
Decyzję najlepiej podjąć w gronie rodzinnym, po rozważeniu wszystkich plusów i minusów terapii komórkami.
Jankar ma rację, każdy z nas jest inny, rodzaj i przebieg choroby u każdego może być bardzo indywidualny.
Terapia komórkami jest eksperymentalna.
Na pewno komórki nie są złotym lekiem na SLA.
Nie uzdrowią Twojej żony, niestety. Choć życzę Wam tego z całego serca.
Mogą, ale nie muszą spowolnić rozwój choroby. Mogą, nie muszą, jedynie "kupić " trochę czasu. Dla nas, chorych, czas to niestety towar deficytowy.
Niewiele, poza pieniędzmi, mamy do stracenia.
Można znaleźć nieodpłatne projekty badawcze (Olsztyn ).
Nikt do końca nie ma pewności czy i jak zadziałają na danego pacjenta.
Poza komórkami nie ma (na razie ) alternatywy dla Riluzolu , suplementów, witamin i rehabilitacji we wspomaganiu organizmu w walce z SLA.

Z własnego doświadczenia wiem, że siła, wsparcie i miłość bliskich oraz wyeliminowanie stresu, zapewnienie poczucia akceptacji i bezpieczeństwa jest równie ważne dla chorego jak leczenie w każdej formie, czy to leków, czy to komórek.
Stąd chory czerpie siłę i wolę życia. Myślę, że nie tylko ja.

Trudna decyzja przed Wami. Podejmijcie ją wspólnie i w pełni świadomie żeby potem niczego nie żałować. Zasięgnijcie opinii lekarzy. Zgromadźcie jak najwięcej informacji o komórkach i prowadzonych badaniach w zakresie terapii SLA. Tak przygotowani podejmiecie suwerenną decyzję.

pozdrawiam Was serdecznie

masza

CytujTa klinika w Częstochowie. 120 tyś to majątek.

cena jednego przeszczepu, powyżej 10 tys. zależnie od ilości podanych komórek. a ilość komórek uzależniona jest od masy ciała pacjenta. proponowana ilość przeszczepów od 3 do 5. 10 też można jeśli taka wola pacjenta i wskazania medyczne.
to tyle w temacie uzupełnienia. :)

jerzy51

Witam
Dante ,czy ulepszenia w mowie i połykaniu trwają nadal?  Minęło 2,5 miesiąca jak miałeś
podane komórki macierzyste.
Nie tylko mnie to interesuje, wszyscy na forum na pewno są ciekawi.
Jesteś chyba jedyny na tym forum, który miał podane KM z pępowiny.
Pozdrawiam , trzymam za Ciebie kciuki.
Jerzy

Dante

Nadal jest dobrze  :) nie zauwazylem pogorszenia a to juz jest cos :)
Pozdrawiam

jerzy51


Ogaruus

Od 19.12.2015 respirator nieinwazyjny
Lepsze jutro było wczoraj!

masza

Dante, strasznie się cieszę  ;D
Oby tak dalej! 
Trzymam kciuki!

Czy planujesz powtórzyć podanie komórek?
Co  lekarze w tej kwestii?
pozdrawiam serdecznie  :)

Dante

Lekarz z kliniki ma sie ze mna skontaktowac w ciagu 6 mies, i zadecyduja co dalej (prawdopodobnie zabieg bedzie powtorzony)

jerzy51

Witam
Dante , czy wiesz jaką dawkę komórek miałeś podaną?
Jerzy


niko02

Moja żona miała podane komórki w Olsztynie 2 razy: w marcu i maju 2015. Niestety żadnych widocznych zmian, a raczej po samym zabiegu i klika dni po jest pogorszenie ze względu na musowe leżenie po punkcji - potem trzeba się rozruszać, no i kilkudniowy ból głowy. Jesteśmy dobrej nadziei ale wygląda na to, że nie poszło to w tą stronę, co powinno.
Pomimo to najważniejsza jest rehabilitacja i pozytywne myślenie.
Pozdrawiam wszystkich.

jerzy51

niko02
Jaki rodzaj komórek macierzystych miała podane twoja Żona?
Jerzy

guzik

W jaki sposób można dostać się na terapię prowadzoną przez prof. Wojciecha Maksymowicza w Olsztynie?

jankar

Nie wiem jak jest teraz , ja po prostu napisałam e-meila do sekretariatu prof. Maksymowicza
i skontaktowała się ze mną pani sekretarka,której przesłałam swoje wyniki i czekałam.
Za ok. pół roku otrzymałam telefon od pani sekretarki, że zostałam zakwalifikowana
do udziału w badaniach i znowu czekałam. Po jakimś czasie (ok. dwóch miesięcy)
znów telefon i lista badań do wykonania :)
A później to już szybciutko, wyniki badań przesłałam meilem i za dwa dni wyjazd do
Olsztyna. W czerwcu ub.roku pobrano mi szpik z talerza kości biodrowej, a za miesiąc
wyodrębnione i rozmnożone komórki macierzyste zostały mi wszczepione do rdzenia
kręgowego. Za miesiąc kontrola w Klinice - wszystko przebiegło dobrze, komórki nie zostały
odrzucone i sobie krążą w moim organiźmie.
Pozdrawiam :)




aqualia

Do guzik: Niestety w tym roku nie ma możliwości dostania się na terapię do Olsztyna. Dopiero w przyszłym roku i to odpłatnie.

masza

Hej Dante, co u Ciebie?
Nadal mowa i połykanie utrzymują się na dobrym poziomie?
Choroba zwolniła, czy obserwujesz jej postęp?
pozdrawiam