Miesiąc od diagnozy

Zaczęty przez JAMI, 18 Maj 2013, 20:17:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

anna141278

Jagoda, cały dzień o Was myślę. Trzymam kciuki z całych sił. Wszystko będzie dobrze. Trzymajcie się ciepło
Ania T

JAMI

Mamy i stan w nocy sie pogorszyl.Jest zaintubowana.Utrzymuja mamunie
w śpiączce,bo nie toleruje rurki intubacyjnej.Pielegniarka e nocy nie odessala mamy i zrobil sie w gardle skrzep wielkości piesci,dlatego stan sie pogorszyl.Brak slow

Ogaruus

Daj komuś w łape. niestety w polskiej służbie zdrowia tak trzeba..... :'(
Od 19.12.2015 respirator nieinwazyjny
Lepsze jutro było wczoraj!

JAMI

Ale ja wlasnie codziennie daje w łapie pielęgniarkom.
Mamunia jest po zabiegu.Jeszcze spi i probuje kaszleć i przy tym cala sie trzęsie :'(

masza

18 Czerwiec 2015, 16:03:20 #64 Ostatnia edycja: 18 Czerwiec 2015, 16:06:38 by masza
Jagoda, strasznie mi przykro,  :'(
współczuję... ręce opadają na temat opieki pielęgniarskiej... dlatego niezrozumiałym dla mnie jest zabranianie rodzinie pozostania na noc przy chorym. zwłaszcza takim,z którym nie ma kontaktu werbalnego.

słuchaj, kiedyś funkcjonowało coś takiego, jak prywatna noc pielęgniarki, która była przy pacjencie całą noc i tylko nim się opiekowała. oczywiście za opłatą.
nie wiem czy to nadal funkcjonuje. najlepiej zapytać pielęgniarkę oddziałową, lub życzliwą po prostu.

a co lekarze na to.?

trzymaj się ze wszystkich sił!

Hanka

Mojej Mamie po tracheotomii było znacznie lepiej. Poczuła dużą ulgę po wyjęciu rury z gardła. Niestety wiązało się to z utratą mowy. Dwa miesiące spędziła na intensywnej terapii, ale stan się poprawiał. Teraz jest w domu i jest stabilnie. I jest jakieś poczucie bezpieczeństwa, że się nie udusi. Mam nadzieję, że i Twojej mamie z każdym dniem po zabiegu będzie lepiej i lżej. Na początku wyglądało to fatalnie, bo mama była jakby nieobecna, mało przytomna, wydaje mi się że jakieś leki ją ogłupiały, nawet miała lekkie psychozy. Nie przerażaj się tuż po zabiegu, pewnie z każdym kolejnym dniem będzie lepiej. Pozdrawiam.

JAMI

Hania co Ty mówisz? 2 miesiące na intensywnej?Matko kochana.Dlaczego Twoja mamunka była az tak długo?Co sie działo?Moja mamunia własnie jest nieprzytomna.
Dzis jest super pielegniarka i kazała mi isc do domu jak mnie zobaczyła,bo wygladam jak zombie.
Powiedziała,ze parametry są bardzo dobre,gorączki juz nie ma,wiec spróbuje dzis jakos zasnąc,choc za kazdym razem jak zamykam oczy widze mamunie.

JAMI

Powiedzcie mi kochani w jaki sposób mogę sprawdzić czy mamunia
da rade jeszcze oddychać na wlasnym oddechu?Mam pi prostu odpiąć respi i spra czy saturacja spada i czy mamunia oddycha?Moze to glupie pytanie,ale co mi zależy zapytac.

anna01

Odłączać i cały czas kontrolować stan parametrów. Nie spuszczać wtedy z oka.

Hanka

I jak mama? Dwa miesiące, bo najpierw okazało się, że po tracheotomii zrobiła się odma, a potem po założeniu pega nie mogli ustawić żywienia. Mamunia miała okropne wzdęcia i bóle brzucha, w między czasie jeszcze doszło zakażenie bakteryjne i tak zeszło dwa miesiące. Myślę, że też to, że wybraliśmy inną firmę wentylacyjną niż proponowano w szpitalu nieco opóźniło wypis, bo próbowali nas niemalże zmusić do podpisania umowy z ich firmą. W końcu odpuściliśmy nawet to szpitalne szkolenie, tato zabrał mamunię do domu i prywatnie wynajął pielęgniarkę na pierwszą dobę, bo trzymali by mamcię jeszcze dłużej w szpitalu.

retina

Smutno się czyta te komentarze.. Dlaczego nigdy nie może być dobrze tylko wiecznie tworzą się wszelkie problemy? Życzę przede wszystkim wytrwałości bo od tego wszystkiego można pewnie oszaleć