Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - lucky2008

#1
Kochani moi.
Pare nowinek.
Czekam na nowy E - wozek! Kasa chorych w takich sytuacjach sie nie spieszy! Moj obecny wozek byl dopasowywany gdy wazylem 60 kg dzisiaj waze 90 kg i dupsko sie troche powiekszylo i w ogole jest za ciasny!   
Pierwszy raz od 4 - ch lat pojade do kosciola! Od niedawna kosciol wzbogacil sie o winde dla takiego ciamajdy jak ja. Tak naprawde to jest logistycznie niesamowita wyprawa. Wszystkie urzadzenia musza byc wziete plus dwie sympatyczne pielegniarki.  Musze byc w starym wozku i to jest chyba najpowazniejsze wyzwanie.
Poproszono mnie, zebym napisal kompaktowy zyciorys na potrzeby ksiazki. Ale jak to ja, wychodzi nastepna ksiazka! Jej tytul " Moj zyciorys troszke inaczej " i nie chodzi o daty w pierwszej lini tylko o to, co sie miedzy  nimi dzialo. Bedzie to wspaniala pamiatka dla dzieci i wnukow.
Mam teraz apel do wszystkich " szczesciarzy "! Akcja Icebuketchallenger " wstrzasnela " na krotko swiatem i zaloze sie, ze wiekszosc z tych ktorzy tak dzielnie oblewali sie lodowata woda z kostkami lodu, po dzis dzien nie wie co to jest ALS!
Darem Bozym jest to, ze mozecie :
- krecic, kiwac, obracac glowa.
- mowic, jesc, pic, kaslac.
- poruszac trekoma, dlonmi i palcami.
- chodzic, skakac, tanczyc, kopac pilke, poruszac stopa i palcami.
Wyobrazcie sobie, ze tego wszystkiego nie mozecie robic. Prawda ze trudno!
Wystarczy polozyc sie wygodnie na 30 miuiit, buty i skarpety musza byc zdjete.
Mozna w tym czasie poruszac oczami, powiekami i zakaslac.
Druga osoba ma kontrolowac, czy lezycie w totalnym bezruchu. Zycze powodzenia!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
 
 
#2
Kochani moi.
Wiem, ze macie jeszcze inne problemy od moich, sa to mniejsze czy wieksze tragedie w zaleznosci jak sie na nie spojrzy.
Dlatego chcialbym opisac moja malutka "tragedie ", ktora tragedia nie jest!
Myslalem i zle myslalem, ze ALS zdemolowalo we mnie wszystko co zdemolowac sie dalo. Otoz nie. ALS dobralo sie do mojej twarzy. Poprosilem wczoraj o lustro, zeby spojrzec w oczy  temu, ktorego nie znam.
Mial opadniete policzki tak, ze gdyby je wypchac od wewnatrz to wygladalby jak Vitto Corleone. Dolna warga opadnieta, jezyk sie powiekszyl i czubek jego wystaje caly czas na zewnatrz, mozliwe ze jak uschnie to odpadnie to nie  byloby takie zle! Poniewaz jezyk lezy na zebach to jedynki sa wypchniete do przodu z opcja, ze kiedys wyleca. Co jeszcze?
Wyglada tak, jakby nie mial szyi a glowa jest osadzona bezposrednio na karku!
 Mowie Wam, ten tam wyglada juz nie jak polglowek tylko jak cwiercglowek. Nie znam tego faceta i nie chce wiecej patrzec w lustro! Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#3
Kochani moi.
Zaczalem pisac do kazdego z osobna prosbe o zgode na opublikowanie wpisow czy komentarzy. Z orientowalem sie z przerazeniem, ze bardzo wielu z nas, nie byla aktywna na forum od 3 - ch i wiecej miesiecy! Cieszylbym sie, gdyby powodem tej ciszy bylo najzwyklejsze lenistwo.
Dlatego zwracam sie do Was ponownie z ogolna  prosba o wyrazenie Waszej zgody na opublikowanie Waszych postow i komentarzy, ktore znajduja sie w moich watkach. Wiem, ze nie wszyscy maja te mozliwosc sie zameldowac, dlatego moja prosba skierowana jest do tych z  Was!, ktorzy moga chyba, ze nie chca takiej zgody wyrazic to zmienia postc rzeczy!
Niektorzy z Was, namawiali mnie do napisania ksiazki. Nowej nie moge napisac ze wzgledow obiektywnyc,  dlatego bedzie one oparta na " Mojej histori " i nie wyobrazam sobie jej bez Was!
Za rok moze dwa, kiedy nasze watki beda na pozycji np. 333 nikt ich juz nie otworzy az skoncza w internetowym koszu! Sami wiecie, ze z ksiazka jest troche inaczej.
Moze macie inny pomysl na rozwiazanie mojego problemu?!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#4

Kochani.
Nasz duszek Max jest juz caly rok  TAM a moze jeszcze blizej!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Lucky - Piotr
#5
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
21 Kwiecień 2016, 18:58:09
Kochani.
Zwracam sie do Was z wielka prosba do wszystkich, ktorzy byli aktywni na moim " poletku "
Jestem z wami i Jestem jeszcze z wami. W zwiazku z mozliwoscia opublikowania obu watkow
w formie ksiazkowej prosilbym Was, o wyrazenie Waszej zgody na opublikowanie Waszych postow i komentarzy. Jezeli taka zgoda mialaby miejsce, to prosze w jednym zdaniu przeslac ja do mnie przez PW. Rowniez te osoby, ktore sobie tego nie zycza prosze o potwierdzenie tego.
Z gory dziekuje i pozdrawiam Was juz wiosennie.
Piotr 
#6
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
24 Marzec 2016, 15:12:38
Kochani moi.
Jestem totalne zdumiony! Czyzbym sie niezrozumiale wypowiedzial w sprawie urzadzenia PULLA?
NIEODPLATNIE znaczy dla mnie ZA DARMO!! 
Urzadzenie zostalo zakupione ze zbiorki pieniadzy, ktora z organizowalem rok temu.
Jest wlasciwie nowe. Jedynym minusem jest to, ze trzeba go odebrac z poludnia polski.
Wazne jest to, zeby miec lozko pacjenta ( chodzi o standardowe wymiary )!
Jezeli nikt nie wyrazi zainteresowania, zwroce go do producenta!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#7
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
18 Marzec 2016, 14:28:06
Witajcie kochani.
Mam wrazenie, ze jestem na cenzurowanym bo napisalem kilka PW ale nikt nie odpisal, chociaz wiadomosc byla bardzo interesujac.
Dlatego zrobie cos czego cholernie nie lubie!
Mam do przekazania jako " puchar przechodni " ( nieodplatnie ) urzadzenie PULLA.
Byloby dobrze,gdyby zainteresowany mial lozko pacjenta ( chodzi o wymiary ), 
- byla / byl ( niestety ) w stanie gdzie takie urzadzenie byloby juz niezbedne
- urzadzenie byloby do odebrania na terenie Polski
- zainteresowanych prosze o kontakt przez PW.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#8
Moja historia / Odp: mój mały horror
08 Marzec 2016, 17:17:54
Witaj Malgosiu.
Czy masz lozko pacjenta?
Pozdrawiam Lucky
#9
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
04 Marzec 2016, 17:00:15
Witajcie CD.
Max szybko zaczal " smigac " teksty jak za dawnych dobrych czasow. Jego powrot na forum, byl prawie swietem pelnym radosci.
Miedzy nami zawiazala  sie intenetowa przyjazn i przeszlismy na korespondencje mailowa nie zaniedbujac oczywiscie forum.
W naszych korespondencjach padaly pytania trudne i padaly szczere odpowiedzi.
Sam przyznal, ze nie ma latwego charakteru co w polaczeniu z ALS moze dac nam wyobraznie o stopniu frustracji Maxa. Od poczatku sugerowalem, by nie czekal na ostatni dzwon tylko dal sobie " wywiercic " dwie dziury ( PEG i traetochomia ) bo z tym mozna i da sie zyc.
Bylem przekonany, ze ta decyzja dojrzewa w nim.
Jeden raz, polaczylismy sie przez Skypa. To byla najglebsza cisza z mozliwych bo siegala piet. Dwoch facetow wpatrzonych w siebie przez 5 minut i zaden ani be ani me, czy moze byc cos bardziej tragicznego i smiesznego zarazem. Nastepnego dnia przyznal sie, ze sie poryczal.
Zrobilbym pewnie to samo gdybym mogl.
Wierzylem, ze uda mi sie naklonic do zrobienia tych dwoch dziur bo na to wszystko wskazywalo. Jeszcze 29.04.2015.w mailu do Maxa, wyrazilem radosc ze dojrzal do wcale nielatwej decyzji. Mylilem sie!
02.05.2015 roku, w tym samym niemal czasie kiedy ja swietowalem chrzest mojej wnusi Sary, Max zrealizowal decyzje ktora podjal 14.04.2013 roku w zdaniu cytuje:
"UWAZAM, ZE POWINIENEM MIEC PRAWO DO EUTANAZJI, BO KIEDY STANE SIE WARZYWEM, MOJ OPIEKUN ( ZONA ) BEDZIE CIERPIEC PO TRZYKROC OT TAK ZA NIC I BEZ WINY. "
Odszedl. Prawie na paluszkach,  bezszelestnie i prawie niezauwazony.
Szczerze. Nie potrafilbym posunac sie tak daleko. Kocham zycie i kocham zyc. Tak dlugo, jak nie zostane przywolany przed oblicze Pana, nie bede wychodzil przed szereg.
Max. Pewne jest, ze kiedys spotkamy sie i pogramy na zielonych pastwiskach Pana w pilke.
Pewne tez jest, ze brakuje nam Ciebie.
Teraz jestes prawdziwym duszkiem forum!
#10
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
03 Marzec 2016, 14:56:03
Witajcie kochani moi.
Chcialbym w tym miejscu przypomniec a nowym " nabytkom " przedstawic postac naszego dobrego " duszka " forum jakim byl Max a wlasciwie Czeslaw ps. Catavinos co z hiszpanskiego znaczy moczymorda.
Facet inteligentny, konkretny i z humorem. Mial - urzywajac jezyka forum - " lekkie " pioro, tym piorem mogl tez przyladowac szczere az do bolu i mnie tez sie dostalo.
Jego posty byly chetnie czytane, niestety zaczely przychodzic coraz rzadziej.
Max wiedzial, ze to co ja mialem juz za soba, teraz dopada jego. Rece odmowily posluszenstwa a na dodatek pozostaly resztki belkotu, ktore mogla odszyfrowac - jak to nazwal Max - domowa Enigma czyli zone Maxa. W pewnym momencie nastapila cisza w eterze!
Dzieki ludziom, ktorym nie jest obca ludzka niedola, przyszla pomoc w sama pore w postaci kamerki do sterowania oczami i nowy laptop. Max szybko poradzil sobie z nowym sprzetem.
CDN.
#11
Moja historia / Odp: Jestem z Wami
29 Luty 2016, 17:53:13
05.08.2012.
Tego dnia z wielka trudnoscia udalo mi sie wystukac - Mysle, ze cdn nastapi!!  Tak naprawde, nie wiedzialem czy on nastapi! Stalo sie to co sie stac mialo. Rece opadly bezpowrotnie a dlonie odmowily posluszenstwa. Juz to jest deprymujace! Mialem to szczescie, ze moglem jeszcze mowic. Moglem poprosic zone, zeby pisala a ja bede dyktowal ale to nie to samo, pisanie samemu dawalo wiecej przyjemnosci poza tym, w domu bylo na okraglo co robic.
Czas do pierwszego wpisu na forum po prawie 1,5 roku przerwy, byl czasem obfitujacym w liczne " niespodzianki ". Tego okresu nie bede wspominal, by moc go jak najszybciej zapomniec. Kiedy moj belkot nie byl juz przeze mnie rozpoznawany ( polowa 2013 roku ) w sukurs przyszedl mi " gadajacy " komputer. Wraz z internetem , dostalem swiat do reki a wlasciwie do oka. Nie byl to szczyt techniki ( problemy ze sterownikiem do oczu), tym nie mniej Polak potrafi! Wszystko to, co napisane jest od stycznia 2014 roku jest napisane oczyma. Miedzy innymi, ta mozliwosc trzyma mnie przy zyciu wierze, ze bedzie mi towarzyszyla jeszcze  przez dlugie lata.
#12
Oskarze.
Sluze pomoca!
Pozdrawiam
Piotr
#13
Witaj Oskarze.
Wrzuc na Google.de haslo aacurat pulla. W dziale PRODUKTY kliknij na PULLA. Tak nazywa sie to urzadzenie. Jak wspominalem kosztuje w Niemczech € 1600 i nie jest tutaj rozpowszechniony. Przed rokiem, ze zbiorki pieniadzy jaki zorganizowalem zakupilem takie urzadzenie dla czlonkow forum. Sam korzystam z niego i nie wyobrazam sobie zycia bez niego i oczywiscie moja zona rowniez, bo to o nia tak naprawde chodzi.
Pozdrawiam i sluze pomoca.
Piotr
#14
Witaj Oskarze.
Tak sie sklada, ze w swoim czasie juz pisalem o rzeczach ktore teraz opisujesz. Urzadzenie do
przesowania chorego do tylu kosztuje € 1600 i jest najlepszym wynalazkiem dla pacjenta i opiekuna!
Pozdrawiam.
Piotr
#15
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
25 Luty 2016, 16:34:08
Kochani moi.
Dlugo zastanowialem sie, czy powinienem otworzyc sie w tak bardzo osobistym temacie jakim jest Pan Bog i wiara. Sprobuje.
Moja edukacja religina, rozpoczela sie juz na wejsciu upadkiem i nawet Red Bull nie pomogl by mi sie dzwignac. Tym upadkiem byla poprawka z religii dopuszczajaca mnie do 1 - ej Komunii Swietej. Co by bylo mi razniej, moj starszy braciszek absolwowal te poprawke razem ze mna. Hitem rodzinnym byla odpowiedz braciszka na pytanie ksiedza - Kto to jest czlowiek? Braciszek z pelnym przekonaniem odpowiedzial -Zwierzenie Boze. Macie lepszy pomysl ?
Pamietam jak dzis. Mialem nie wiecej jak 10 lat, w naszym kosciele parafialnym wyswietlany byl film o Panu Jezusie. Z jaka nauka wyszedlem z projekcji filmu? No wlasnie, skoro Pana Jesusa gdzies tam sfilmowano to to co o NIM sie mowi, musi byc prawda! Czyz nie wspanialy tok myslenia!? O czasie dojrzewania nie bede pisal, bo nie ma co pisac. Wszystko zmienilo sie wraz z poznaniem Joanny, co prawda na poczatku nic i nikt nie byl wazniejszy od nas ale wiedzielismy, ze nie jestesmy sami i ze Pan Bog nie wsluchuje sie w zarliwe prosby,  zeby nas przegonil na 4 - ry wiatry. ON wiedzial, ze z tej maki dobry chleb byc moze i wierze, ze GO nie zawiedlismy. Rodzina. Oj, tutaj byloby co opowiadac. Skupmy sie na tym, ze zyjemy i jestesmy cali i zdrowi. Rzecz dotyczy rodzinnych podrozy autem. Mielismy kilka sytuacji w ktorych przeznaczenie bylo bardzo blisko nas plus zastep aniolow w liczbie 4 - ech, kazdy lapal za kolo i wyczyniali cuda w mysl slow - Synek, jeszcze nie teraz. Przepraszam, byl jeszcze piaty aniol ten zlapal za piate kolo zapasowe ma sie rozumiec. Wszystkie te przypadki nie byly wynikiem naszej " brawurowej " jazdy. Jest tyle wariatow, ktorzy podpisali cyrograf z Lucyperem.
Choroba wytworzyla jeszcze inna relacje o czym juz pisalem. Pan Bog jest dla nas jedna ucieczka i to co sie wokol nas dzieje jest kropka nad i potwierdzajacy JEGO istnienie.
Rozmawiam z NIM przynajmniej dwa razy dzienne jezeli nie wiecej, nie proszac, ale dziekujac za kazda przespana noc, kazdy poranek i kazdy dzien,  bo w naszym przypadku sa to fakty, ktore mozemy rozpatrywac w obszarze cudu.
Wiecie, kto to jest czlowiek przewrotny? Ja takiego niestety znam i choruje na nie grozna chorobe CIUT, CIUT!  To nie jest  nic innego,  jak miec ciut, ciut ze sw. Tomasza. Pan Bog znajdzie na to lekarstwo o ile juz nie znalazl. Porabany ze mnie  facet!!! Najpozniej, kiedy stane przed Sadem Ostatecznym, bede sie chyba spalal ze wstydu za moje ciut, ciut oczekujac na wyrok Bede caly happy jezeli zostane w niebie nawet w zawieszeniu, tak bardzo chcialbym zagrac z Maxem w pilke na zielonych pastwiskach Pana.
Tak w ogole to nie wiem, czy jestem uparty jak osiol, zagubiony jak mala owieczka  czy wreczcie glupi jak baran ktory czeka na swojego PASTERZA.
Nie miejcie mi tego za zle prosze!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#16
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
10 Luty 2016, 16:17:30
Kochani moi.   
Chcialbym dotknac tematu starszego " brala " ALS - raka, zadajac sobie pytanie ALS czy RAK?
Na samo slowo RAK, zaczynaja wypadac wlosy bez chemioterapii.
Strach!! To on towarzyszy nam od pierwszego do ostatniego dnia. On potrzebuje tez sprzyjajacego impulsu, zeby sie ujawnic w swojej " pelnej krasie ". Strach!
Z najblizszego kregu rodzinnego, stracilem 3 bliskie mi osoby. Moja siostra, poddala sie zabiegowi i chemii.  Udalo sie, jakaz radosc! Nie pamietam juz jak dlugo ona trwala, bo rak powrocil bezpowrotnie. Odeszla ze slowami " Mamus, tak mialo byc ", czy rzeczywiscie?  Inny przyklad. Nie wyglajacy groznie wypadek w pracy. Od tego dnia potrzebowal RAK 3 miesiace, zeby faceta
190 cm jak dab, " zdmuchnac " z powierzchni ziemi.
Jak to jest z tym rakiem? Na ile musi przeznaczenie byc laskawe podparte odrobina szczescia, zebysmy mieli powody do radosci! Strach, ktory nas nigdy nie opusci!
Zaden lekarz nie da nam 100 % gwarancji, ze wszystko sie uda. Na pocieszenie uslyszymy tylko " jest szansa " albo " badzmy optymistami " itp.
Wiem, ze obecna medycyna czyni prawie " cuda " tylko to PRAWIE nie czyni naszego problemu protszym czy latwiejszym.
Mozna usunac pluco, nerke a nawet dwie pod warunkiem, ze znajdzie sie wariat na motorze, ktory " dobrowolnie odda siebie jako " czesci zamienne ". Co mozna jeszcze? Zmniejszyc zoladek, watrobe, skrocic jelito, ktorego mamy w nadmiarze. Mozna by wyliczac bez konca, co mozna by jeszcze? Nie zapominajmy o chemii, ktora za darmo nic nie robi, czyniac "czystke " w naszych narzadach. Jak widac temat jak morze a strach i bol pozostanie!
ALS czy RAK?
Wiem, ale nie powiem!
Skomentuje to tak. Mam wszyskie narzady, ktore funkcjonuja bez zarzutu oprocz pluc, ktore musza byc sztucznie wspierane! Nic mnie nie boli i co najwazniejsze nie musze sie bac na zas.
Co mi pozostaje? Dbac o moje leniwe dupsko, zeby sie odlezyny nie wdaly a z reszta da sie jakos zyc!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i cieplutko.
Piotr   
   
#17
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
30 Styczeń 2016, 14:02:44
Witajcie kochani moi.
Jakis czas temu, zastanowialem sie co mogio byc przyczyna " zarazenia " sie ALS!
Wtedy wchodzilo w gre smierdzace srodowisko i zywnosc naszpikowana chemia. Powoli zaczynam wycofywac sie z tej teorii . Gdyby to smierdzace srodowisko mialo byc przyczyna, to co drugi chinczyk zamiast na rowerze powinien jezdzic na wozku inwalidzkim. Jesli chodzi o zywnosc naszpikowana chemia, to kazdy z nas spozywa to samo i na dobra sprawe,  kazdy mieszkaniec globu powinien byc potencjalnym " nosicielem " zagrozenia, ze i jemu walnie kiedys bezpiecznik i sprawa sie rypnie jak ta mialo miejsce ze mna czy z Wami.
Do jakiej teorii jest mi teraz po drodze?
Moim skromnym zdaniem moze to byc szok, stres czy tez gleboki wstrzas na podlozu neurologicznym. Szok szokowi czy stres stresowi nierowny. Wychodzimy z zalozenia, ze stres jest na stale " wmontowany " w nasze zycie pytanie tylko, jak wyglada nasze zycie ze stresem albo inaczej, jak stres daje sobie rade w partnerskim zyciu z nami!?  Z mojego ponad polwiecznego stapania po ziemi, moglbym podac 5 przykladow na to, ze to nie sa  wssane z palca madrosci. 
Cd.tego tematu w krotce nastapi.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr
#18
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
19 Styczeń 2016, 13:03:45
Czesc Wam kochani moi.
Czy zaaklimowaliscie sie juz w 2016 roku? Czy powialo nutka optymizmu? Zycze Wam wszystkim, by prognozy Oskara na rok 2017 dotyczace jakiegos lekarstwa, ktore jezeli nie powstrzyma choroby to przynajmniej ja spowolni. Byloby to bardzo wazne dla wszystkich " poczatkujacych " bo  u takich dziadkow jak ja, to nie ma juz co spowalniac a juz na pewno co zatrzymywac. Klatka zapadla i juz!
Nie wiem, dlaczego z prawej strony mojego poletka, zrobil mi sie taki spory margines. Zadanie dla Was dlaczego!
Jeszcze jedno pytanie. Forum jest wlasciwie dla kazdego ogolnie dostepne, mimo to, nie bedziecie miec nic na przeciwko, jezeli moje poletko po skorygowaniu pewnych miejsc, bedzie wydana w formie ksiazki?
Niedlugo znowu sie odezwe.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Piotr 
#19
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
02 Styczeń 2016, 13:49:30
Drogi Ogarusie.
Nie wiem, dlaczego przypisujesz sobie wine za to co Tobie sie stalo, podobnie tyczy sie to Twoich najblizszych. Gdyby ALS bylo " nagroda " za popelnione grzechy, to wiesz jakby teraz wygladal swiat!? Twoja rodzinna i opiekunowie to zakon pw. Sw. Teresy z Kalkuty. Za to co robia, pojda ( oczywiscie w swoim czasie ) prosto do nieba, bo beda rozliczani za to co uczynili
blizniemu swemu!
Co sie nas wszystkich tyczy, chorych na ALS to przypuszczam, ze gdyby wszyscy mieli tylko takie grzechy jak my, to niepotrzebne bylyby rozowe okulary zeby widziec swiat naszych marzen.Czy stalismy sie z tego powodu gorszymi czy tez zlymi ludzmi? Ja nie mam takiego wrazenia. To wszystko zalezy od tego, jak udalo nam sie zaakceptowac  chorobe i nowa sytuacje w jakiej przyszlo nam zyc.
Ogarusie. Nie badz prosze taka pesymistka. Wiem, ze wiek w jakim przyszlo Tobie zyc, jest wielka niesprawiedliwoscia i nie wiem, jakbym zachowywal sie  bedac na Twoim miejscu. 
Gdybanie w niczym nam teraz nie pomoze. Podjelas studia pomimo choroby i to swiadczy, ze zycie dla Ciebie toczy czy toczylo sie dalej!
Obojetne w jakiej fazie choroby bedziesz sie znajdowac, to zycie toczy sie dalej!
Bo warto zyc obojetne w jakiej pozycji.
Noworocznie pozdrawiam Ciebie i Twoja rodzine zyczac Wam bardzo duzo sily, milosci, uczucia i zrozumienia.
Piotr
#20
Moja historia / Odp: Jestem jeszcze z Wami
29 Grudzień 2015, 13:21:06
Wiajcie kochani moi.
Nawet nie wiecie jak bardzo ciesze sie z naszej wnusi. Nie tylko dlatego, ze jest najpiekniejsza, najmaderzejsza...... Itd. Rowniez dlatego, ze mam godnego siebie nastepce. Miedzy Sara i Joanna wywiazala sie szczegolna wiez, ze moznaby te malutka istotke po prostu z chrupac.
Kiedys, jak przyjdzie mi przekroczyc prog do wiecznosci, to Sara skutecznie wybije babci glupie pomysly z glowy i bedzie tak absorbujaca, ze moj brak nie bedzie tak odczuwalny. To jest moje nadobne zyczenie. Amen!
Zastanowialem sie, czy nasza choroba i wszystko co jest z tym zwiazane, moze byc
" przepustka " do nieba?
Przeciez na dobra sprawe, nie da sie grzeszyc. Czy aby napewno? W spowiedzi powszechnej stoi, ze mozna dopuscic sie grzechu mysla, mowa, uczynkiem i zaniedbaniem. Te trzy ostatnie opcje, moznaby powiedziec, ze nie dotycza.  Mysla, daje sie grzeszyc bez konca, nikt nie widzi, nikt nie slyszy i nikt nie czuje, grzeszyc prawie incognito!  To - prawie - wiele zmienia!
Panu Bogu to sie absolutnie nie podoba. Najgorsze jest to, ze te trzy niby bezuzytteczne w naszym stanie opcje, mozna tez " przerobic " w myslach. Np.mysla,  mozna sasiada obluzgac,uczynkiem  skopac i zaniedbaniem, zaniedbac  - juz wtedy - ofiare, nie wzywajac karetki pogotowia. Czyli wszystko sie zgadza a nasz rozumek pracuje z predkoscia 360 stopni na minute, co by wszystkich nieprzyjaciol
zalatwic. Czyz to nie jest okropne! Kiedys nam sie to  znudzi i zaczniemy "prostowac " swoj kregoslup" by zasluzyc sobie na te przepustke do nieba.
Czego wszystkim noworocznie zycze.
Piotr