Witam. Dzisiaj w Wyborczej jest artykuł o prezydencie Koszalina który jest chory na ALS. Warto przeczytać choć nie ma za wiele o chorobie.
http://wyborcza.pl/1,87648,7371075,Honorowy_obywatel_Koszalina.html (http://wyborcza.pl/1,87648,7371075,Honorowy_obywatel_Koszalina.html)
- Taki przypadek zdarza się raz na sto tysięcy - mówi prezydent Mirosław Mikietyński. - W Koszalinie tym jednym przypadkiem jestem ja
Więc Panie Redaktorze z Gazety Wyborczej już mamy inne statystyki
1 mieszkaniec na 20 000 zależy jaki region Europy ale akurat północ
to 1m na 20 tys m .
Podał Pan statystykę starą .Na świecie teraz 2 do 3 osób na 100000 mieszkańców
Już wcześniej podawałem i ilość mieszkańców chorych na SLA ma
tendencję zwyżkową przy stałej ilości 100000 mieszkańców.
Jak łatwo zobaczyć to nie redaktor tak napisał tylko bohater artykułu tak powiedział. Po za tym myślę że akurat te statystyki nie są tu najważniejsze. Tylko to - że jak widać choroba może każdego dopaść i to że mimo choroby można nadal np. kierować miastem i nie załamywać się, tylko poświecić się czemuś co się lubi itd.
Witaj Radziu
Wiadomo ,że redaktor tego nie powiedział tylko chory na SLA,
Za artykuł odpowiada redaktor i powinien podać faktyczne dane.
Jeśli jeszcze paru prominentów zachoruje może społeczeństwo i
MZ w końcu poważniej podejdzie do tej choroby.
Nikomu nie życzę zachorowania na SLA . Panu Mikietyńskiemu życzę
uzdrowienia.
Serdecznie pozdrawiam
RILU
Witam,
Panowie nie ma co się spierać o statystyki. Ta dziedzina jest baaardzo ułomna. Wystarczy, że obliczymy średnią dla Polski i już może być mniej niż 1 na sto tysięcy. Wszystko zależy też od czasookresu itd. Do tych średnich podchodziłbym z dużą rezerwą. W Koszalinie może wychodzi 1 na 100 tys.
Ważne w tym artykule jest całkiem co innego. Z przedstawionego obrazu Pana prezydenta widać, że jest to osobą bardzo rzutka, inicjująca wiele akcji, a do tego jest przedstawicielem środowiska medycznego. Może uda się zaprosić Pana prezydenta lub zjednoczyć siły celem rozpoczęcia budzenia świadomości na temat choroby i poprawy sytuacji chorych na SLA w Polsce.
Pozdrawiam
Michal
Witam
Wiktorio czytając ten artykuł też zauważyłem ,że ten Pan Prezydent
sobie nieźle radzi ..chorując na SLA ale takich jest tutaj też dużo i to jest
budujące nas wszystkich.
Może uda się zaprosić Pana Prezydenta lub zjednoczyć siły celem rozpoczęcia budzenia świadomości na temat choroby i poprawy sytuacji chorych na SLA w Polsce.
Sądzę ,że jest to wspaniały pomysł .
Pozdrawiam cieplutko
RILU