Dzień Dobry
Zawsze na święta robię zrazy wołowe (po Nelsońsku)
Na dobrze rozbite plastry wołowiny kładę
-1/8 cebuli
-kawłeczek boczku wędzonego
-kawałeczek chleba razowego
-kawałeczek ogórka kiszonego
- plasterek salami o wymiarach 10mm x 40mm x grubość plastra
Roluję tę wołowinę i aby nadzienie nie wypadło z rolady (zraza) mocuję warstwy
mięsa szpilką stalową o długości 8 cm.
No i HOP!!na rozgrzany tłuszcz . Opiekamy tak długo aż zrazy będą ciemno-brązowe .Szczególnie ważne przy opiekaniu jest odparowanie wody
z mięsa . Jak przestanie się pienić to zaczynają brązowieć.
Później wkładamy je do garnka i dusimy na małym ogniu.
Zrazy smażę na małej ilości tłuszczu . Po włożeniu ich do garnka
patelnię zalewam przegotowaną wodą .
Tę zawiesinę wlewam do garnka w którym już czekają zrazy.
Dusimy na wolnym ogniu tzn zrazy powoli się duszą -około 3 godzin
sprawdzając ,od czasu do czasu ,czy zrazy są już miękkie.
Jeśli tak ,to wyjmujemy zrazy z garnka i robimy sos pieczeniowy
Potem tylko zaklepać mąką .Zaklepka musi być dobrze wymieszana i
nie zimna bo inaczej w sosie będą kluchy.
Do zrazów nieodzowne są buraczki . Podać można z kaszą gryczaną lub
kartoflami.
Smacznego
RILU :D :D :D
Dobry Wieczór
Nareszcie wyszedłem z kuchni.
Moja żonka nie będzie wszystkiego jadła co przygotowałem
ale będziemy mieli gości .
Bigos już gotowy ,dorsze usmażone -jutro wpadają do zalewy octowej.
Karp poćwiartowany i posolony stoi na balkonie i czeka na wigilię.
U nas raptowna odwilż i jest już czarno,gdzieniegdzie widać wysepki
lodu i śniegu.
Pewnie ta pogoda zawita do Was na Wigilię ?
Z dobrymi świątecznymi życzeniami
RILU z Rodzinką :D