Ostatnio sporo czytałem o rozwoju nanotechnologii i mozliwości jej użycia przy leczeniu różnych smiertlenych schorzeń. Zainteresowałem się nią głównie z powodu programu na discovery channel, gdzie jeden z naukowców przedstawił ciekawą teorie/metodę leczenia nowotworów w przyszłości. Ów naukowiec stwierdzil, że przy leczeniu guzów można byłoby wykorzystać zminiaturyzowaną technologię, która drogą krwionośną dostarczałaby cząsteczki złota, czy innych metali bezpośrednio do guza, a następnie przy pomocy podczerwieni rozgrzewalibyśmy te cząstki różnych metali wewnątrz guza i on obumierałby po rozpuszczeniu się tych śmiertelnych dla nowotworu substancji. Zastanwiam się, czy nanotechnologia nie mogłaby byc również pomocna przy leczeniu różnych chorób neurodegenarcyjnych. Mogłoby to wyglądać tek, że wpuszczalibyśmy do organizmu chorego nanotechnologię i ona drogą krwionośną eliminowałaby różne niebezpieczne złogi np neurotoksyn czy innych szkodliwych substancji i w ten sposób dochodziłoby do ochrony neuronów w naszym mózgu i nie tylko. Tak się zastanawiam, czy to właśnie nanotechnologia nie będzie podstawą medycyny w najbliższych latach. Ileż dzięki tej technologii moznaby rozwiązać problemów. Na razie naukowcy pracują nad róznymi białkami i substacjami biochemicznymi, a może klucz leży zupelnie gdzie indziej czyli w rozwoju nanotechnologii
serdecznie pozdrawiam Adrian