? WSPARCIE ?
Chcę coś powiedzieć....
nie słuchają,
są niecierpliwi, przerywają
.......milknę
Chcę się pożalić kiedy bardzo boli
nie słuchają,
ich boli bardziej, przerywają
.......milknę
Chcę rozwiązać problem
nie słuchają,
oni mają większe, przerywają
.......milknę
Chcą się wygadać...
słucham,
Jestem cierpliwa, nie przerywam
........milknę
Powróciłam do tego wiersza, ponieważ jest jedna, najważniejsza osoba w moim życiu, która ma świadomość ograniczeń wynikających z choroby. To skłoniło mnie do napisania kolejnego wiersza, a słowa w nim zawarte są całą prawdą o moim kochanym 10 letnim wnuczku :D
"PROMYK SŁOŃCA"
Mój jasny promyku słońca
Ty jeden mnie słuchać umiesz,
z uwagą, cierpliwy do końca
Ty jeden mą słabość rozumiesz.
Do Ciebie nie muszę krzyczeć
Ty z moich warg umiesz czytać
wsłuchujesz się w każde słowo
nie musisz dwa razy pytać.
Nie mogę zbyt wiele Ci dać
a Ty mnie o wiele nie prosisz
mogę Cię tylko kochać
bo słońce i radość przynosisz.
Biegniesz do mnie od progu
przytulasz mnie i całujesz
po stokroć dziękuję Bogu,
że jesteś, że mnie potrzebujesz.
Tereniu.
Oba wiersze są piękne i prawdziwe.
Teresko
Takiego wnuczka mieć ,to skarb i szczęście w domu.
Szczególnie...
bardzo podoba mi się ta zwrotka z Twojego pięknego wiersza ......
Nie mogę zbyt wiele Ci dać
a Ty mnie o wiele nie prosisz
mogę Cię tylko kochać
bo słońce i radość przynosisz.
RILU :)
dziękuję :)
Rilu, wnuczek / na razie jedyny/ to rzeczywiście mój największy skarb :D