witam mam problem jestem z wrocławia ojciec jest chory na szb niemoge nigdzie rechabilitacji zalatwic a jego cialo porostu zanika powoli a rehabilitanci tak odsylaja od szpitala do szpitala i nigdzie z tym schorzeniem niechca go przyjac a lekarz neurolig pisze ze cito rehabilitacja gdzie mam szukac pomocy!!!?????cos wspominali o Trzebicy ale niewiem dokladnie gdzie??
Witaj
Chciałabym Cię prosić o uściślenie Twojej informacji na temat odsyłania ojca przez (jeśli dobrze zrozumiałam) szpitalne oddziały rehabilitacyjne.
Co dokładnie masz na myśli pisząc, że rehabilitanci nie chcą rehabilitować pacjenta ze SBZ?
Czy poinformowałaś neurologa o problemach z rehabilitacją? tu dodam, że z takim zapytaniem nie musisz umawiać wizyty a wystarczy wejść na moment z pacjentem z kolejki.
Dając skierowanie w szpitalu ten powinien ustalić i wpisać termin przyjęcia bądź powód odmowy - czy takową bądź inną adnotację napisano na skierowaniu?
Jestem zaskoczona tym co napisałaś. Mogę zrozumieć, że trzeba jakiś czas oczekiwać na miejsce na oddziale, bo na NFZ niestety czeka się nawet kilka miesięcy i to, że lekarz napisał na skierowaniu "cito" nie oznacza, że którykolwiek szpital ma akurat wolne łóżko i przyjmie "ojca z marszu".
Ja zupełnie nie rozumiem odmowy rehabilitacji pacjentowi choremu na SLA i w tej sprawie udałabym się do NFZ we Wrocławiu i zasięgnęła informacji gdzie ojciec ma otrzymać pomoc w postaci rehabilitacji.
Spróbuj jeszcze w lokalnej placówce MOPS, muszą pomóc w mojej placowce wiem ze jest opcja zeby rehabilitant przychodzil do domu, zapytaj u siebie Trzymam kciuki!
tak właśnie neurolog w przychodni dal skierowanie na rechabilitacje ojciec przeszedł 10 dni rechabilitacji w przychodni po czym nfz juz wiecej nie refunduje i lekarz stwierdzil ze nie maja takiego sprzetu w przychodni ze to nic nie daje ze musi lezec w szpitalu, pojechalismy do szpitala dalismy skierowanie po miesiacu czasu zadzonili zeby przzyjsc czy ojciec kwalifikuje sie po czym okazalo sie ze nie powiedzial nam czy wiemy co to za choroba itp my ze tak ale powiedzil ze oni nic nie pomoga kazal isc do przychodni zyby ktos przychodzil do domu pojechalismy do przzychodni w przychodni powiedzieli ze niema takiej opcji zeby ktos przychodzil i kazali dzownic po innych szpitalach moze gdzies ojca przyjma ,jakas paranoja niechca nic pomoc!!!!!!
Cytat: Słońce w 19 Grudzień 2010, 18:49:34
Spróbuj jeszcze w lokalnej placówce MOPS, muszą pomóc w mojej placowce wiem ze jest opcja zeby rehabilitant przychodzil do domu, zapytaj u siebie Trzymam kciuki!
Zgadzam się z wypowiedzią Słońca, w moim mieście również MOPS przydziela rehabilitanta za odpłatnością zgodnie z taryfikatorem jak za godzinę opiekunki. Jednak po wywiadzie środowiskowym chory ze względu na niskie dochody i wydatki na media oraz leczenie może być częściowo lub całkowicie zwolniony z opłaty.
Jeśli chodzi o rehabilitację domową świadczą ją przychodnie opieki długoterminowej i do takiej przychodni powinnaś się udać. W woj. mazowieckim na NFZ można korzystać z rehabilitacji nie częściej niż co 3 miesiące, poza tym niestety musimy rehabilitować się prywatnie :(
Wracając do rehabilitacji stacjonarnej na oddziałach szpitalnych próbuj ponownie i żądaj wyznaczenia terminu lub pisemnego uzasadnienia odmowy przyjęcia na skierowaniu.
Swoją drogą wybierz się do NFZ i dokładnie dowiedz gdzie i ile razy przysługuje ojcu rehabilitacja.
pozdrawiam