cześć kochani,
czy ktoś słyszał o efektach albo używał ziołowego preparatu nef-ra?
Mnie też to pytanie interesuje ,chociaż skład jest mi znany ale nie mogę
znaleźć gramatury ;D
http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/index.php?option=com_content&view=article&id=142:duch-ognia&catid=59:geneza&Itemid=83 (http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/index.php?option=com_content&view=article&id=142:duch-ognia&catid=59:geneza&Itemid=83)
http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/index.php?option=com_content&view=category&id=50&Itemid=73&lang=en (http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/index.php?option=com_content&view=category&id=50&Itemid=73&lang=en)
http://www.back2nature.net/zdrowie/Zdrowie%20sept_09.pdf (http://www.back2nature.net/zdrowie/Zdrowie%20sept_09.pdf)
nef-ra to odmiana bioenergioterapii w postaci ziół do łykania / oczywiście energetycznych ziół /
jest to jedna z wielu metod leczenia wszystkiego.
Nef-rę produkują Polacy w Stan.Zjed.,a dystrybutorem jest rehabilitantka z okolic Warszawy.Dostałam namiar kilka m-cy temu z Australii,ale zrezygnowałam z tego specyfiku po krótkiej rozmowie z dystrybutorką.Ponad 4 lata temu po ciężkiej operacji nowotworu złośliwego kupiłam preparat krzemowy o nazwie Andy.Był w małej kapsułce,smakował jak woda ,ale drogo kosztował.Nie wiem ,czy ochronił mnie od przerzutu ,ale mam mieszane uczucia.Nef-ra jest jeszcze droższa,a uodparnia organizm nie leczy.Padma ma podobne działanie i wiem,że jest skuteczna.