Juz od dawna nosiłam się z napisaniem tego postu tylko jakos schodziło. Nie wiem czy ta sprawa była już poruszana na forum, nie widziałąm. Sprawa mnie bardzo bulwersuje , ale nie miałam ostatnio głowy żeby zając się nią jakos powazniej bo zanim narobię szumu trzeba by przyjrzeć się wszystkiemu uważniej.
Sprawa dotyczy sklepów rehabilitacyjnych , które maja umowę z NFZ na dofinansowanie. Otóż jesienią zaczełam załatwiac dofinansowanie do zakupu materaca przeciwodleżynowego. Rehabilitant doradził BioFlote 400 jako bardzo dobry (zmiennociśnieniowy, rurowy , z cicha pompką). Papierki załatwiłam i pewnie w drodze z siedziby NFZ od razu dokonałabym zakupu (za odłożone w drodze wielu wyrzeczeń pieniadze), gdyby nie to , ze akurat tych materaców nie było. Miałam miesiac czasu na zakup, sprawa nie była jakas wyjątkowo pilna więc stwierdziłąm , że poczekam. W domu siadłam do komputera i zaczęłam szukac w internecie chcąc zebrac jak najwięcej informacji na temat materaców , zeby móc dokonac właściwego wyboru. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że ten sam materac (porównałam dokładnie parametry) w sklepach , które mają podpisaną umowę z NFZ o dofinansowanie) kosztuje od 1000 do 1400 (!) złotych , podczas kiedy w sklepie , który takowej umowy z NFZ nie posiada taki sam materac znalazłam za 613 zł. Dziwnym zbiegiem okoliczności różnica w cenie wynosi mniej więcej tyle ile dofinansowanie z NFZ czyli 30 %. Szukałam dalej i w kolejnych przypadkach sytuacja się powtórzyła. Na moje oko jesteśmy nieźle wykorzystywania : i my - kupujący i NFZ. Nic dziwnego, że potem nie ma na nic pieniędzy.
Stad moja rada : kochani , zanim kupicie poszukajcie dokładnie, sprawdzcie oferty i znajdżcie uczciwych handlowców. . Ja znalazłam w końcu w Warszawie sklep z umową z NFZ, w którym za materac (po wysłaniu druku dofinansowania) zapłaciłam 265 zł! Gdybym zdecydowała się na zakup od razu trzy podmioty ( ja , NFZ, PFRON) wyłozyłyby pieniądze , które przydać się moga komu innemu. Nie chcę rzucac oskarżeń , ale proceder, na oko, wydaje się wyjątkowo ohydny , ponieważ odbywa się kosztem ludzi chorych i cierpiących oraz kosztem funduszy NFZ czyli nas wszystkich.
Najlepiej jeszcze sprawdzać na aukcjach internetowych typu allegro. Często ludzie sprzedają tego typu sprzęt za kwotę, jaką po refundacji sami zapłacili.