przez ostatnie kilka dni moja D. bardzo zle sie czuła, doszlo do tego ze musielismy wezwac pogotowie bo miala problemy z oddychaniem. Pogotowie przyjechało szybko ale niestety nie byla to wizyta jakiej oczekiwalismy...lezkarz sprawdził cisnienie, zbadal płuca, sprawdzil saturacje i stwierdzil ze on tu nic nie poradzi mamy rano sprowadzic lekarza rodzinnego. Tak tez zrobilismy, nietety odmowil wizyty domowej bo pacjentka nie jest w stanie przyjmowac lekow i on nie jest tu juz potrzebny!!!
To chyba jakas kpina!!!! nie wiem gdzie szukac pomocy, co robic gdy sytuacja sie powtorzy????? Prosze o porade !!!
Pozdrawiam Kochani bardzo !!!
Przeczytaj: http://www.mnd.pl/swoboda_oddychania.htm (http://www.mnd.pl/swoboda_oddychania.htm)
Wzywaj pogotowie jakby co, do problemow z oddychaniem przyjedzie. Lekarz rodzinny z takiego powodu nie moze odmowic wizyty. W razie czego popros o pisemne uzasadnienie odmowy - musi je napisac - wtedy stowarzyszenie bedzie interweniowalo.
Cytat: annna w 30 Lipiec 2011, 18:40:06
Tak tez zrobilismy, nietety odmowil wizyty domowej bo pacjentka nie jest w stanie przyjmowac lekow i on nie jest tu juz potrzebny!!!
Nie jest w stanie przyjmować leków,jak mamy to rozumieć?
Jak chory nie przełyka,to potrzebna jest sonda lub PEG.
A tak w ogóle dobrze byłoby skontaktować się z lekarzami z wentylacji domowej, wiem że lekarze z Pogotowia czy rodzinni na tej chorobie nie za bardzo się znają.
pozdrawiam
Napisał Paweł ,napisał Marek .....
Annno musisz się sprężać i to ostro ,nie masz innych możliwości ,na przykład szpital ?
Napisali do ciebie doświadczeni tą chorobą ,nie masz czasu ,musisz działać
Ile dni już Mama nie przyjmuje pokarmu?
Zmierzył lekarz Twojej Mamie saturację?
Może czasowo sondę założyć? >:(
gdzie szukac lekarza od wentylacji domowej??? mieszkam na wsi i w mojej gmienie nie potrafia odpowiedziec na to pytanie :(
Gdzie mieszkasz? Najlepiej zadzwon do oddzialu NFZ z tym pytaniem. Jak sie nie uda daj znac:).
Moja D. jest znowu w domu i całe szczęście bo sanatorium nic nie pomogło a wręcz przeciwnie, wrociła w gorszym stanie jak fizycznym tak psychicznym...jest wiec w domku i staramy cieszyc sie kazda chwila choc jest bardzo ciezko:( Je tylko miksowane zupki i kleiki, ma juz klopoty z przełykaniem nawet tego, nie rozumiemy co mówi, choć bardzo sie stara. Po powrocie doszły pampersy a co za tym idzie złw wyniki moczu, klopoty ze snem i wyproznianiem. Nie wiem jak oprucz bycia z nią mozę jej jeszcze pomóc???
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)))
Trzeba pomyslec o PEG
Cytat: Pawel w 17 Październik 2011, 11:44:26
Trzeba pomyslec o PEG
Im szybciej tym lepiej dla chorej -lepiej zniesie zabieg.