Mamie z tyłu głowy zrobił się wrzód,ale na szczęście wczoraj pękł.Wydaje mi się jednak że następny podbiera,bo obok starego,mała zgrubienie.
Od czego te wrzody?
Wczoraj był lekarz rodzinny i też nie wie.
Kazała tylko robić opatrunki z riwanolu i przepisała maść z antybiotykiem Diprogenta.
Coś wiecie na ten temat?
pozdrawiam
Byc moze to czyraki (ropnie), choc one sa bolesne. Biorą sie stad ze gronkowce bytujące na skórze glowy wnikają do mieszka wlosowego. Wystarczy nieraz zadrapanie skory grzebieniem czy jakies otarcie, odparzenie.
Leczenie - miejscowo odkażanie, masc z antybiotykiem itd. Gdyby nie pomoglo lub pojawilo sie ich wiecej, mozna zastosowac doustnie antybiotyk, najczesciej clindamycynę.
O ile to czyraki bo nie jestem w stanie tego okreslic, nie widzac ich...
Wrzod to raczej nie jest, bo wrzod to ubytek w tkance, nie jest wypelniony ropą.
Pewnie to czyraki,bo ropa była,już dziś lepiej to wygląda,ale obok jest zgrubienie to pewnie robi się drugi.Wycieliśmy z tyłu głowy włosy,łatwiej zmienia się opatrunek,używamy maść z antybiotykiem Diprogenta-co o tym specyfiku myślisz?
A we wtorek załatwię receptę na clindamycynę.
Wielkie Dzięki Muszelko i pozdrawiam