witam serdecznie mam pytanie a za razem dylemat moj tato obecnie przebywa w szpitalu czy wogole jest taka mozliwosc aby przychodzili do niego wolontariusze pomoc mu gdy nikogo z rodziny nie ma w szpitalu nie maja czasu zajmowac sie tak bardzo tatem maja duzo innych pacjentow dlatego prosze o pomoc czy wogole istnieje takie cos jak pomoc wolontariuszy jesli nie to moze jakas inna
prosze o odpowiedz
Witaj
nie słyszałam o czym takim, przynajmniej w Gdańsku. Gdy moja mamunia leżała na zmianę z bratem byliśmy u niej wyręczając nie raz pielęgniarki, nie mogąc się doprosić nr. odessania.
W ogóle wolontariusze w Gdańsku to jakiś "kosmos" szukałam kogoś takiego do pomocy w opiece nad mamą w domu i nie znalazłam.
Życzę Ci, by znalazł się ktoś taki w Twoim mieście.
Pozdrawiam.
Poszukaj może w najbliższym otoczeniu, może jakaś sąsiadka, którą tato zna od X lat była by chętna pomóc, ma trochę czasu? Może znajomi kogoś takiego znają?
Ja wszelkimi dostepnymi kanałami poszukiwałam odpowiedniej opiekunki dla taty, przez te 2 lata przewinęło się kilka pań przez nasz dom (wszystkie z niby doświadczeniem w opiece nad osobami starszymi, chorymi), to co się później okazywało starczyło by na napisanie grubej ksiązki, w każdym razie kolega zaproponował mi swoją koleżankę na emeryturze mającą dużo wolnego czasu i to okazał się strzał w dziesiątkę. Pani nie miała nigdy do czynienia z osobami starszymi ale wychowała czwórkę dzieci, swoje też przeżyła w życiu. To wystarczyło bym po krótkim jej przeszkoleniu była pewna, że zostawiam tatę na kilka godzin pod dobrą opieką.
Powodzenia :)