Drodzy
wesołych świąt :angel:
Gdy podawałem Jadwidze opłatek do pega zaschło mi w gardle .
Składanie życzeń i przeżywanie tych życzeń , ale jakoś się przemogłem
nie pokazując tego na zewnątrz.
To są niezapomniane chwile i one zostaną we mnie .
Jadwigi stan jest stbilny i z tego się cieszę.
Dzisiaj zmiksowałem sałatkę warzywną i podałem .Bardzo się cieszyła
uśmiechała się jak jej pokazałem ją - jeszcze niezmiksowaną.
Przez te dni opiekuję się żonką ale na nockę przychodzi siostra i mnie odciąża do 6.00
życzę miłych i zdrowych świąt :angel: :)
RILU
Rilu i Jadwigo
DZIELIMY sie z Wami oplatkiem!
serdeczne goroce zyczenia! Oby Dobre Dzieciatko przynioslo TO czego wszyscy pragniemay dla naszych ukochanych....
usciski!
ania
Wszystkim spokojnych Swiat!
Andrzej,nie będę opowiadał,wiesz jak jest-ale jesteśmy z Wami.
Janina,Kasia ,Klaudia.Kasi mama Irena,no i ja ;)
tak jak napisał Marek....
nam też..... trudno było...
jakoś przebrnęliśmy
U nas spokojnie, wigilia z tatą i z mężem. Boje się,że już ostatnia taka,że tata na chwilę usiadł z nami do kolacji...
pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego dobrego :)
Ja też się cieszę,że dałam radę, że się nie rozbeczałam, że było miło, że wszyscy spotkaliśmy
się przy wigilijnym stole.
Tylko dlaczego tak mi przykro....
Jankar :-*
to jest bardzo ważne ,że czułaś miłość bliskich - to jest piękno naszego życia .
Już za parę dni Sylwester .
Kupiłem ulubiony likier 15% Waldmeister i na pewno podam Jadzi do pega
O sobie nie zapomnę. Kiedyś zbieraliśmy to ziele w lesie ,jak się potrze listek
to palce pachną anyżkiem.
W smaku jest wspaniały i nie szkodzi Jadzi - w minionym roku też piliśmy ten trunek.
Polecam . Jadzia otrzyma 50 ml a reszta dla mnie ,chyba ,że przyjdzie ktoś....
Kupiłem więcej ,że się nie martwię gośćmi. ;D
Podchodzac do mojej matulki z opłatkiem .. sucho w gardle serce mi bilo jak oszalałe i tylko w mysli Kaśka nie becz Kaska nie becz ..ale nic z tego tylko otworzylam usta setek łez sie rozlało ale coz usiadłysmy do stolika zmielilam co nieco ale potem brzusek bolal matulke ;/ Ten rok to była walka dla nas o to by byla z Nami tak sie modlilam by w te świate byla z nami i to bylo wspaniALE trudno ze innaczej ale, byly koledy prezenty i mamy radosc :):) A teraz Sylwuś przed nami żuberki mamusi sie już chłodza ;D ;D ;D ;D wygazuje wstrzykne i moze ja cos łykne na małe odresowanie cięzkiego roku a co tam ;D Pozdrawiamy
Święta minęły zupełnie inaczej niż rok temu. Rok temu łzy się lały, w tym roku nie dałam płakać. Mamy się z czego cieszyć! Nadal jesteśmy w komplecie i możemy cieszyć się sobą.
Mamunia słabiutka, ale chwilę z nami usiadła przy stole.
Życzenia płynęły różne, ale to najważniejsze: "ważne że jesteś z nami mamuś i byś była jak najdłużej"
Pozdrawiam poświątecznie