Witam wszystkich.
Czytam wszystkie Wasze komentarze i panicznie się boję, bo mój mąż
odpółroku choruje na SLA.Bierze RILUTEK. Żal patrzeć jak postępuje jego
fizyczna degradacja.Mimo swoich 72 lat był silnym i aktywnym
mężczyzną.Dobrze,że jest taka strona która nie pozwala czuć
sieosamotnionym w tej strasznej chorobie- magnolka
Przykro mi z powodu choroby pani męża... Szkoda, że ta choroba dotyka coraz to nowych ludzi, a przecież już tyle zła się przez nią dokonało.