Och , mój kochany...
byłeś we mnie zakochany
przestraszyłeś się choroby..
odszedłeś , jesteś zakłamany
zepsułeś mi nastrój duchowy...
przestraszyłeś się SLA choroby !
oddałam tobie swe serce
do ostatnich jesiennych dni
jestem teraz w rozterce
pozostały mi marzenia i sny...
przetrwam samotne noce i dni ?
dusza moja poraniona
tęskniąca za promykiem słońca
brałeś mnie w swe ramiona
czy możesz wytrwać do końca ?
proszę...wytrwaj do końca...
(http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSX7h4Dea684ZtddhLkwYxSE5YR81PbxU5liWXo1KYfxR7KPhv7Ig)
RILU
Piękny i wzruszający wiersz.
Pozdrawiamy.
ALE ŁADNIE :)