Labilność emocjonalna czyli m.in. niekontrolowane napady smiechu i płaczu. Jak ona wystepuję jest jakas minimalna regula? Choc w tej chorobie niewiele jest regul. Czy ona zawsze wystęuje, czy tylo na poczatku , w srodku choroby czy jak? U męża było cos takiego ale trwało ok miesiąc jeszcze jak był "zdrowy" a jedynym dodatkowym objawem byl fascykulujący prawy biceps. Podzielcie sie obserwacjami:)
Witaj Słońce.
Mąż miał na początku choroby niekontrolowany atak śmiechu, trwał on około pół roku, później znikł i więcej się nie pojawił. Natomiast fascykulacje występowały od początku na ramionach i przedramionach, zresztą występują do dziś. Jak lekarka zobaczyła te fascykulacje to od razu powiedziała że to może być ta choroba, później w szpitalu badanie emg potwierdziło jednak w wypisie jest 'podejrzenie sla', zasugerowała że to wpłynie na psychikę, zresztą wpłynęło bo mąż jest bardzo dzielny psychicznie i nie poddaje się.
Pozdrawiam. wiesia
Wiesiu u nas na wypisie jest "prawdopodobnie" i dzięki temu inni lekarze w szpitalu czy osrodku z nami rozmawiali choc i tez byly zachowania typu "po co przyszliscie jak to SLA" . Fascykulacji nie ma u mężą a z nutrisonem i rehabilitacją zaczyna przybierac na nowo masy.
ale w jakich partiach ciała nabiera masy? Bo mój mąż też przybrał ,ale tylko w brzuchu .mięśnie w rękach i nogach bez zmian.
Ireno wszedzie, brzuch, rece, nogi (byla kosc udowa wyczuwalana), ramiona , buzia. I dalej smiga SMartNavem:)
Slonce i jak wygląda stan męża, czy od czasu zaczęcia brania antybiotyków na boreliozę zaczyna iść sprawa w dobrym kierunku? Przybranie na masie to dobry znak
Stan jest niedobry -respirator i niedowlady ale od zalamania we wrzesniu 2012 cos jakby powwwooooollliii do przodu. Od czerwca b.r. przybiera na wadze a w sumie nutrison idzie od lipca i mam wrazenie ze poprawilo się połykanie bo mniej wylatuje nam na zewnątrz (staram sie karmic zmiksowanym ile sie uda a resztę przez PEG)