Ja od dwóch tygodni przyjmuję lit. Tabletki mam zapisane od neurologa. Nie spotkałam się na tym forum z informacją na temat takiej terapii. Czy ktoś próbował takiej terapii? Czy komuś coś wiadomo na ten temat? Liczę na Rilu, który posiada tyle wiadomości na temat sla.
poszukaj postow Maria Magda http://mnd.pl/forum/index.php?topic=5497.0 (http://mnd.pl/forum/index.php?topic=5497.0)
Cytat: Anna65 w 11 Wrzesień 2013, 18:33:30
Ja od dwóch tygodni przyjmuję lit. Tabletki mam zapisane od neurologa. Nie spotkałam się na tym forum z informacją na temat takiej terapii. Czy ktoś próbował takiej terapii? Czy komuś coś wiadomo na ten temat? Liczę na Rilu, który posiada tyle wiadomości na temat sla.
http://mnd.pl/forum/index.php?topic=504.0
http://mnd.pl/forum/index.php?topic=798.0 (http://mnd.pl/forum/index.php?topic=798.0)
http://www.mnd.pl/index.htm?subaction=showfull&id=1202389708&archive=&start_from=&ucat=& (http://www.mnd.pl/index.htm?subaction=showfull&id=1202389708&archive=&start_from=&ucat=&)
Dziękuję wam Słońce i oczywiście Rilu niezawodny. Brać, czy nie brać-eksperyment na własnym ciele. Odkąd zaczęłam brać lit pogorszyło mi się z chodzeniem, musiałam też odstawić cital i psychicznie też jestem słabsza. Zrozumiałam, jak ważna jest psychika w tej chorobie i na pewno tak w ogóle. Pozdrawiam.
Witaj,
Nie wiem co Ci doradzić z litem, jak wiadomo każdy chory na SLA inaczej reaguje.
Mój mąż jak pisałam wcześniej nie zareagował na niego dobrze. Wahaliśmy się czy go przyjmować, jednak prof. Kwieciński nas namówił. Gdy zaczęły się kłopoty kazał nam w trybie natychmiastowym przerwać terapię i odczekać 2 tyg. i spróbować ponownie. Mój mąż już nie zaryzykował. Nie wrócił do samodzielnego chodzenia a i osoby o których wiedzieliśmy, że brały też nie czuły się najlepiej. Jak wiadomo jest to terapia, która może pomóc i każdy chory na SLA czy jego opiekun liczy na cud...Czy próbować?-każdy musi rozważyć to niestety sam....