Witam, jak to jest czy rehabilitacja z wentylacji domowej jest w konflikcie z rehabilitacją domową z placowki nfz wypisaną na zlecenie neurologa? Pani neurolog mowi ze nie ma konfliktu ze sprawdzała a wentylacja domowa twierdzi ze nie mozna, albo rybki albo akwarium:(
Słońce, niestety, w danym dniu te dwie usługi nie mogą się pokrywać. Poproś lekarza o zalecenie rehabilitacji co drugi dzień, wtedy rehabilitant z wentylacji będzie przychodził w pozostałe wolne dni.
4. Warunkami realizacji świadczeń gwarantowanych, o których mowa w § 6 pkt 1, są:
1) ukończenie i udokumentowanie leczenia przyczynowego;
2) wykonanie niezbędnych badań diagnostycznych, uzasadniających rozpoznanie i potwierdzających niemożność stosowania innej formy terapii niż ciągła wentylacja mechaniczna;
3) nieobjęcie udzielaniem świadczeń gwarantowanych w zakresie opieki paliatywnej i hospicyjnej lub realizowanych przez pielęgniarkę opieki długoterminowej domowej.
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=0&ml=pl&mi=56&mx=0&mt=&my=131&ma=013533 (http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=0&ml=pl&mi=56&mx=0&mt=&my=131&ma=013533)
Nic nie ma o rehabilitacji, choc zawsze wydawalo mi sie ze nie wolno laczyc...hmm
Nam również firma wentylacyjna powiedziała, że nie można z NFZ rehabilitacji domowej, jedynie można prywatnie. Więc troszkę to dziwne o co chodzi?
Myslałam ze mozna wlasnie 2 dni z wentylacji 3 dni z przychodni, albo 2 tyg z przychodni codziennie a potem nadrobic z wentylacji:). Prywatnie to juz ciągniemy rehabilitacje od 2011 roku a lekki oddech wydatkowy byłby mile widziany.
Rozmawialam telefonicznie z NFZ w Krakowie z osobą od wentylacji domowej. Jest konflikt jak chodzi o rehabilitacje z wentylacji a z innej palcówki bez znaczenia ze będą w inne dni. Nie ma zapisu wykluczającego w ustawie ale "jesli nie widnieje ze można to znaczy że nie można" i wentylacja domowa pod tym względem podciagana jest pod zapis dotyczący opieki paliatywnej i hospicyjnej. Na moje stwierdznei ze 2h w tygodniu to za mało, Pani przeczytala mi kawalek ustawy mowiacy o tym ze "...minimum 2 razy w tygodniu(wentylowani inwazyjnie) " i decyzja zalezy od lekarza , ktory moze zlecic więcej a przeciez niemało płacą za takiego pacjenta wiec pani nie widzi w czym jest problem. Powiedziala z jesli negocjacje z lekarzem nie pomogą to można zlozyc skarge do nich.