Sprzed paru dni, na temat tego że być może toksyna z alg jest jednym z elementów "uruchamiających" als.
http://newsroom.uts.edu.au/news/2013/09/breakthrough-discovery-links-blue-green-algae-with-motor-neuron-disease (http://newsroom.uts.edu.au/news/2013/09/breakthrough-discovery-links-blue-green-algae-with-motor-neuron-disease)
Generalnie uważam, że na tych maleńkich wyspach Pacyfiku leży klucz do poznania przyczyn mnd (jakiekolwiek by one nie były: genetyczne, środowiskowe czy kombinacja tych dwóch).
Skoro zachorowalność jest tam od 50 do 100 razy częstsza, no to powód musi być, nie ma siły.
Może coś w tym jest, ale co my mamy z tym wspólnego?
Powiem szczerze,że nie do końca rozumiem pytanie.To chyba oczywiste,że to co wspólne tutaj to choroba.
Chodziło mi o algi i Pacyfik a nie o chorobę pozdrawiam.