Witajcie kochani,znalazlam Was dzieki Kajce i jej ksiazce.Boleje bardzo nad tym,ze nie mam mozliwosci podziekowac tej dzielnej kobiecie za to co pozostawila dla nas,dla tych ktorzy z ALS sie stykaja na codzien,pokonujac wszystkie glazy jakie te Bestia,jak ja nazywacie podrzuca nam kazdego dnia.
Nie jestem dotknieta choroba,na szczescie,ale opiekuje sie kims,kto od ponad 20 lat dzielnie znosi kazdy jej przejaw.
Dzieki ksiazce Kajki udaje mi sie zrozumiec to,jak swiat wyglada od tej drugiej strony.Za to wlasnie chce Kasi podziekowac,za instrukcje obslugi i za przebudzenie.Mysle,ze dzisiajszy dzien jest tym odpowiednim,by zapalic Kajce swieczke pamieci,za walke i wytrwalosc[
tych swiec pewnie trzeba zapalic niezliczona ilosc.....wiec je zapalam,dla wszystkich,ktorzy z gory na nas patrza,juz z usmiechem.
Ciesze sie,ze trafilam na forum.....wiem,ze bedzie mi latwiej pokonywac wszystkie problemy,bo nie bede,nie jestem z nimi sama.
Pozdrawiam Was serdecznie bardzo./b].