WITAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE
PROSZĘ O POMOC, NIE WIEM JAK ZAŁOŻYĆ MAMIE SSAK ŻEBY NIE ZROBIĆ MAMIE KRZYWDY. PROSZĘ RÓWNIEŻ DORADZIĆ MI JAKI BYŁBY NAJLEPSZY.
DZIĘKUJĘ
Do odsysania wydzieliny potrzebny jest ssak (najlepiej akumulatorowo-sieciowy) i cewnik, który zakładasz na końcówkę węża ssaka.
Przed wprowadzeniem cewnika (najlepiej 12-stkę) do gardła należy zanurzyć go w ciepłej wodzie, będzie wtedy miękki oraz giętki i łatwiej da się poprowadzić po sklepieniu gardła (by nie uszkodzić 'małego języczka') a także nie będzie podrażniał ścianek gardła.
Przy pierwszych odsysaniach smaruje się cewnik Lidokainą w żelu (środek znieczulający na receptę), tak długo aż pacjent się przyzwyczai do odsysania i sam z niego zrezygnuje.
Należy pamiętać o zatkaniu palcem zaworku na końcówce węża ssaka albo zagięciu cewnika palcem przy jego końcówce, a po wprowadzeniu przez gardło do drzewa oskrzelowego na odpowiednią głębokość (do oporu), puścić palec i ruchem obrotowym wyprowadzać w górę cewnik.
Po odsysaniu cewnik przepłukać wodą.
Dziękuję za informację,
Czy ktoś używa ssaka ręcznego? Czy taki jest dobry? Czy można uzyskać jakąś informację na ten temat?
Dziękuję
My używamy ssaka elektrycznego w domu/jest duży i ciężki/ oraz ssaka nożnego jak idziemy na spacer ,jeżeli idzie o ssak nożny to odsysanie z rurki tracheo może być , nie wiem jak by się sprawdził przy odsysaniu z gardła bo tam jest konieczna większa precyzja ,żeby nie zrobić krzywdy,
Krysiu oprocz ssaka wg mnie ważne są tez cewniki my uzywamy firmy Bicakcilar/Covidien albo Unomedical bo są miękkie fajnie się ukladają i nie dźgają jak szabla.
Co do ssaka to jak pisze Maria akumulatorowo-sieciowy albo za Ireną elektryczny i nozny aby coś mieć na wypadek braku prądu albo w podróży.
My mamy sieciowy i nożny, ten nożny naprawde jest lepszy (lepiej ciągnie) niż najprostszy elektryczny -akurat mamy takie porównanie:) i naprawde przydatny w aucie i na spacerze:)