chcialam zapytać jak w temacie jak sobie radzicie z wyproznieniami? u mojej mamy (leżaca pod respiratorem) po podaniu wiekszości specyfików doustnych (do pega) boli ja brzuch, lewatywa tez jest malo skuteczna, potrzeba ręcznej pomocy aby zadziałała co z kolei tez jest bolesne, natomiast mocz mama oddaje na żadanie, czy jestescie mi jakos podpowiedziec lepsze rozwiazanie?
tu znajdziesz odp. na pytanie.
http://mnd.pl/forum/index.php?topic=240.msg21970#msg21970 (http://mnd.pl/forum/index.php?topic=240.msg21970#msg21970)
Włącz do diety kefir.
laktuloza w postaci syropu zadziała na pewno :) do kupienia w aptece bez recepty
To co moim zdaniem musi znajdować się w diecie to: jabłka,śliwki,truskawki,przetwory mleczne,kiszone produkty,otręby fajnie sprawdzają sie jako dodatek do jogurtów czy kefirów. Róznego rodzaju herbatki typu xenna czy rumianek,siemie lniane,zwiększona ilość płynów na dobę. Co do lewatywy to uważam ,że jest to ostateczna ostateczność :) jezeli powodujemy ,że jelita są oczyszczane praktycznie bez ich udziału to robią się leniwe i problem ,może wracać ze zdwojoną siłą. (ale jak mus to mus). Ponadto uważam z własnych obserwacji ,że ćwiczenia nawet takie w pozycji leżącej wspomagają prace jelit. Pozdrawiam
Na moją mame nawet lewatywa nie działa,zadne czopki,leki.NIC.Dopiero FLEET zadziałał w 5 minut od wstrzyknięcia do pega.To są 2 buteleczki w opakowaniu z płynem,który musisz podac do pega.Zmieszaj pół butelki z wodą przegotowaną i kupka gwarantowana na 100 %
jeszcze mam jeden przykład na wypróznienia z własnego doświadczenia tylko proszę się nie śmiać : wypić mleko,szklankę surowej wody i jabłko u mnie efekt murowany >:D
Daria,zdrowa osoba moze sobie pozwolic na taką bombe(mleko+woda+jabłko),al chory,który ma juz problemy z przełykiem nie,poniewaz moze to się skończyc zwymiotowaniem a wtedy cięzko jest choremu sobie poradzic.