Witajcie,
Mam pytanie może ktoś z Was miał lub ma podobny problem i wie co z tym robić.
U mojego męża od paru dni pojawiają się czarne plamy na języku i samoistnie giną i znowu pojawiają- zastanawiam się co jest przyczyną. Przez tydz. miał podawaną biodacynę domięśniowo i dożylnie i wtedy to się zaczęło. Teraz od prawie tyg. nie przyjmuje antybiotyków i plamy nadal się pojawiają. Nadmienię tylko , że od czerwca ma respirator i od 4 m-cy walczymy z bakterią pałeczka ropy błękitnej.
Proszę napiszcie jeśli macie jakiś pomysł co z tym robić.
Z góry dziękuje
Moze to byc grzybica, wydaje mi sie,ze moze Pani sprobowac posmarowac jezyk Meza Nystatyna,jest to lek stosowany u dzieci wlasnie na grzybice,plesniawki itp wiec nie powinien zaszkodzic ale nalezy takze skontaktowac sie z lekarzem
Jeżeli bakteria jest przy rurce, to sprawdza się GENTAMYCYNA w ampułkach 4ml, patyczkiem kosmetycznym posmarować brzegi otworu pod rurką, a nawet wpuścić parę kropli do otworu. Dbać by gazik przy rurce był zawsze suchy.
Poza smarowaniem języka Nystatyną, powinno się stosować syrop na grzybicę FLUMYCOL
Dziękuję za pomoc. Z bakterią już chyba (boję się pisać, że ok.)poradziliśmy.
Jak na chwilę obecną w posiewie z tracheo jej nie ma.
Co do plam też ich nie ma.