Witam wszystkich,
od jakiegoś czasu Ojciec nie potrafi się wypróżnić, piszę bo nie wiemy co mu podać. Jadł jabłka, ale nic nie pomogło. Ojciec cały czas pije mleko, jest możliwość aby nabiał powodował takie problemy??
Pozdrawiam
Witaj
Ze względu na osłabienie mięśni i związane z tym dolegliwości żołądkowo jelitowe, obstrukcja jest związana z SLA. Wiktorio jeśli tata jeszcze nie stosował niczego na wypróżnianie to proponuję Ci na początku spróbować czopki glicerynowe i tabletki ziołowe Alax, które połyka się na noc zwykle 1, ale przy długotrwałym zatwardzeniu można spokojnie wziąć 2 szt.
Nie wiem czy mleko może powodować obstrukcje, ale jeśli tata je bardzo lubi to może spróbował by jeść z różnego rodzaju ziarnami np. mieszanka: otręby, surowe płatki owsiane błyskawiczne, siemię lniane/wskazane mielone/ rodzynki, słonecznik itp. Ja nie lubię mleka i te mieszanki dodaję do jogurtów, wierz mi ułatwiają wypróżnianie.
Kiedyś gdzieś wyczytałam, że u osób w średnim wieku mleko już nie odgrywa żadnej roli w organiźmie i śmiało można się go wyrzec, ale nabiał pod każdą inną postacia jest jak najbardziej wskazany do odżywiania mięśni.
pozdrawiam
Osłabienie mięśni (zanik)i w tym procesie występuje .Nic nie dają czopki ,otręby a trzeba robić lewatywę . Robiliśmy 2-3 razy w tygodniu. W aptece można kupić specjalne lewatywki jednorazowe z płynem . Mieliśmy ten sam problem z mamą . Ja też na początku próbowałem dodawać otręby do posiłków ,ale to nic nie pomogło.
Moim zdaniem także ograniczenie możliwości ruchu, szybsze zmęczenie, doprowadzają do sytuacji, że po prostu chory mniej się porusza, więcej siedzi/ leży, co znacznie spowalania perstalktykę jelit.
Lewatywa jest ostatnią formą pomocy, najpierw trzeba spróbować mniej inwazyjnych środków.
Zwróć uwagę na fakt, że osoby chodzące / a taką jestem ja i tata Wiktorii/ mają mniejsze problemy z wypróżnianiem od chorych leżących.
Moim zdaniem nie można od razu stosować ostatecznych metod, każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na różne środki, dlatego trzeba spróbować wszystkiego.
Przekazałem to co robiliśmy w przypadku mamy . Mama nie leżała do końca ,ale była jak lalka. Tego typu wypróżnienie było ulga dla chorej . A jest maleńka lewatywka z odpowiednim płynem .
Dwie, trzy suszone, kalifornijskie śliwki na czczo. Czopek wazelinowy lub kawałek mydełka też powinien pomóc.
Dziękuje wszystkim za informacje, wszystko pomogło, już jest dużo lepiej, podaliśmy Ojcu śliwki, kefir z musli, Xenna. Ten problem póki co mamy z głowy, martwi mnie jednak znowu nowa sprawa, mam wrażenie, że Ojciec traci siłę w rękach :( Mowa tak jakby się zatrzymała, ale siła w rękach maleje ;(, a na to zapewne już nikt nie poradzi ;(;(;(
Wiktorio
kefir z musli i śliwki możecie wprowadzić do stałego jadłospisu, xennę też można podawać co 2, 3 dzień. Chodzi o to, żeby nie doprowadzać do obstrukcji trwającej kilka dni, bo to jest i męczące i niezdrowe dla organizmu.
Co do osłabienia siły w rękach to można tylko włączyć ćwiczenia i masaże, to chyba jedyne sposoby na przeciwdziałanie skutkom choroby.
pozdrawiam