Marcinie, pamiętaj że nie ma nic gorszego od kłamstwa. Logowałeś się już tu nie raz, utworzyłeś nawet zbiórkę (na którą nikt nie wpłacał) a także nagrałeś dwa filmiki na TikToku (które usunąłeś). Już wtedy nie miałeś żadnej diagnozy (poza tą, którą sam sobie postawiłeś).
Nic ci nie jest ale dalej drążysz.
I nie staraj się wmówić, że nie wiesz o co chodzi. No chyba że jest jakiś inny Marcin, który korzysta z tego samego połączenia z internetem co ty obecnie.
Nic ci nie jest ale dalej drążysz.
I nie staraj się wmówić, że nie wiesz o co chodzi. No chyba że jest jakiś inny Marcin, który korzysta z tego samego połączenia z internetem co ty obecnie.
