Witam wszystkich,
Chcialam podzielic sie pewnym odkryciem. Mojemu tacie zduagnozowano SLA rok temu. Ostatnio rozpoczely sie problemy z kaszlem, a w szczegolnosci z odksztuszaniem. Kaszel meczyl go dzien i noc, wplynal powaznie na jakosc zycia. Niedawno wzielam go do siebie, mieszkam i pracuje w Niemczech. Przyjechal z porcjami cukierkow na kaszel, desmoksanem ( moj tata palil praktycznie cale zycie), syropem, ale nic nie dawalo oczekiwanych skutkow. Wybralam sie wiec do niemieckiej apteki, a Pani aptekarka polecila mi masc, ktora sami produkowali w aptece, na bazie anyzu,szalwi i innych intensywnzch ziol. Bylam sceptyczna, bo jesli chodzi o medycyne naturalna, to raczej nie wierzylam ze przyniesie skutki. Okazalo sie jednak ze masc przyniosla ulge i wyeliminowala znacznie problem z kaszlem. Zalegajaca wydzielina zostala rozrzedzona, tak ze kaszel uspokoil sie a moj tata nie mial juz tyle problemu z odksztuszaniem. Masc nacieramy wielkosci ziarnka groszku na piersi, plecy i podeszwy stop. U mojego taty poprawa byla znakomita. Jesli ktos ma z Was podobne problemy i szuka pomocy, chetnie pomoge. Masc nie jest droga, kosztuje 6 euro a starcza na dlugo bo nie trzeba wmasowywac duzej ilosci. Gdyby ktos byl zainteresowany, sluze pomoca.
Pozdrawiam serdecznie
Paulina (palulinka1986@gmail.com)
Chcialam podzielic sie pewnym odkryciem. Mojemu tacie zduagnozowano SLA rok temu. Ostatnio rozpoczely sie problemy z kaszlem, a w szczegolnosci z odksztuszaniem. Kaszel meczyl go dzien i noc, wplynal powaznie na jakosc zycia. Niedawno wzielam go do siebie, mieszkam i pracuje w Niemczech. Przyjechal z porcjami cukierkow na kaszel, desmoksanem ( moj tata palil praktycznie cale zycie), syropem, ale nic nie dawalo oczekiwanych skutkow. Wybralam sie wiec do niemieckiej apteki, a Pani aptekarka polecila mi masc, ktora sami produkowali w aptece, na bazie anyzu,szalwi i innych intensywnzch ziol. Bylam sceptyczna, bo jesli chodzi o medycyne naturalna, to raczej nie wierzylam ze przyniesie skutki. Okazalo sie jednak ze masc przyniosla ulge i wyeliminowala znacznie problem z kaszlem. Zalegajaca wydzielina zostala rozrzedzona, tak ze kaszel uspokoil sie a moj tata nie mial juz tyle problemu z odksztuszaniem. Masc nacieramy wielkosci ziarnka groszku na piersi, plecy i podeszwy stop. U mojego taty poprawa byla znakomita. Jesli ktos ma z Was podobne problemy i szuka pomocy, chetnie pomoge. Masc nie jest droga, kosztuje 6 euro a starcza na dlugo bo nie trzeba wmasowywac duzej ilosci. Gdyby ktos byl zainteresowany, sluze pomoca.
Pozdrawiam serdecznie
Paulina (palulinka1986@gmail.com)
