Menu

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Pokaż wiadomości Menu

Wiadomości - Piero

#1
Witam,
Biorę Oryzanol 10 mg. Lek przywiozłem z Chin.
Obecnie biorę 1/4 tabletki raz dziennie, rano.
Pozdrawiam
#2
Choroba niestety postępuje. Do Chin sie nie wybieram choć rozważałem kolejny wyjazd. Jestem w kontakcie z lekarzami z Pekinu i nie widzą oni potrzeby obecnie kolejnego podania komórek. Stosuje sie do zeleceń farmakologicznych i innych oczekując na jakąś zmianę.
#3
Witam,
Maszynę do leczenia bezdechu nocnego kupiłem prywatnie. Refundacji kosztów nie ma przy SLA.
Używam maszyny z USA DEVILBISS Sleep cube. Rewelacyjna maszyna z nawilżaczem powietrza. Cena 7500 zł.
Jest lepszą alternatywą niż Philips.
Pozdrawiam.

Jak czuje się mama ?.
#4
Witam Serdecznie.
Dziękuje za troskę.
Jeszcze żyje. Nie jest łatwo bo choróbsko postępuje. Nogi już zabrało w 95% i ręce w 70%. Mowa OK, oddycham tez w miarę dobrze.
Co do terapii komórkami macierzystymi w Chinach to szału nie ma. Faktem jest ze bardzo poprawiły mi się ogólne wyniki np. Kinaza fosfokreatynowa spadła z 1150 na 301. Ogólnie czuje się dobrze ale mięśnie słabną co przekłada się na ruch i wykonywane czynności. Lekarze z Chin każą czekać, twierdza ze komórki działają i poprawa nastąpi. Pozostaje nadzieja.
Pozdrawia Wszystkich Gorąco.
Życzę na Nowy Rok Zdrowia, Zdrowia, Zdrowia.


#5
Witam gabus1300,
Podaj proszę nr prywatny adres mailowy do Siebie, podam Tobie nr tel. do mnie. Będziemy mogli porozmawiać lub wymienić się mailami.
Pozdrawiam Serdecznie
#7
Taka ciekawostka z ostatnich miesięcy.

Film na linku i drobne tłumaczenie filmu.
Sprawdzam temat w Izraelu i szukam kontaktu na Rabina.

Pozdrawiam

Trochę wiary w te komórki.
I tak poza eksperymentalnym MASITINIBEM nic nie ma.

https://www.youtube.com/watch?v=oImcvUbCPdQ&feature=youtu.be


Teraz informacje medyczne. Od lat najlepsi światowi specjaliści szukają skutecznego rozwiązania na ALS. Jak do tej pory byli w stanie tylko spowolnić działanie choroby. Teraz nowy medyczny eksperyment z Izraela daje nadzieję na wyleczenie. Paru pacjentów wstało ze swoich wózków inwalidzkich i zaczynają chodzić. Zaczynamy nasze Reportaż.
Cztery miesiące minęły odkąd rabin Rafael został zdiagnozowany że ma ALS. Stracił zdolność do swobodnego rozmawiania i został zmuszony poruszać się na wózku inwalidzkim. W Mayo Klinice w Minnesocie jednej z najlepszych na świecie, powiedzieli mu że zostało mu od dwóch do pięciu lat życia. Czy wierzyłeś że kiedykolwiek jeszcze wstaniesz? miałem nadzieję. Zdjęcia zostały zrobione W Hadassh Hospitals w zeszłym tygodniu. Zaledwie jeden miesiąc po tym jak rabin poddał się eksperymentalnemu uleczeniu wstał ze swojego wózka inwalidzkiego i zaczął chodzić. Jak to jest czuć że wstałeś i zacząłeś chodzić, niesamowicie, wciąż muszą być ostrożny, ale teraz chodzisz samodzielnie, chodzę samodzielnie jestem bardzo podekscytowany widząc efekty które były znaczące dla tej sprawy. Czy byłeś zaskoczony?, byłem niesamowicie zaskoczony jestem optymistą ale nie aż takim. Rabin otrzymał eksperymentalne leczenie które pierwsze zostało odkryte tutaj w Hadassh Hospital. We współpracy z firmą o nazwie Brainstorm podczas której oddzielili oni komórki macierzyste ze szpiku kostnego mają one unikatowe leczące właściwości i występują tylko w małych ilościach w naszym organizmie. Rosną one w laboratorium i wzmacniamy je. Następnie są wprowadzane w rdzeń kręgowy. Wcześniej było ciężko zrozumieć co mówię przez telefon, było to niemożliwe. Teraz dzięki Bogu ludzie mnie rozumieją bardzo dobrze co jest niesamowite. To, że już widzimy efekty w postępowaniu leczenia nieuleczalnej choroby jest niesamowite i ekscytujące. Rabin to nie tylko jedyny pacjent w eksperymencie u którego widać zmiany.  Czy uważasz że to Przełom w leczeniu choroby, myślę że idziesz za daleko mówię coś takiego głównie, ale wierzę że jesteśmy w pierwszych stadiach w czymś nowym rewolucyjnym. Świadczenie jest teraz dostępny dla chorych na ALS ale tak jak dla Dov Lautman i sławnego brytyjskiego naukowca Stephen Hawking może tylko spowolnić postęp choroby. Jeśli eksperyment się powiódł w Hadassh Hospital to możliwe że w przeciągu pięciu lat będziemy w stanie rozmawiać o poprawie a nawet o wyleczeniu.


#8
Witam po dłuższej przerwie.
Zaległe odpowiedzi na pytania: Będąc w Chinach nie badano mnie żadną aparaturą, która mierzyła by siłę mięśni. Oceniano mnie na podstawie wykonywanych ćwiczeń po przyjeździe do Kliniki i w trakcie pobytu. Rzeczywiście po terapii rehabilitacyjnej i podaniu komórek czułem się silniejszy i przedkładało się to na funkcjonalność - mycie zębów, golenie, chodzenie, jedzenie. Nie zadałem pytania czy mierzą to jakimś sprzętem. Sądzę jednak że takiego nie mają bo pewnie by go stosowali.
Co do mojego obecnego stanu zdrowia: SZAŁU NIE MA.
4 tygodnie po powrocie czułem się dość dobrze. Była moc. Lepiej chodziłem, wstawałem z krzesła, fotela, łatwiej się myłem itd. Zafundowałem sobie jednak dwie serie po 2 godziny terapię masażu rozluźniającego celem poprawy jak mi się wydawało kondycji mięśniowej. Było to oczywiście błędem i masaż mnie rozwalił zupełnie. Osłabłem i nie mogę się pozbierać. Nogi słabną, ręce zresztą też.
Stosuję leki w dalszym ciągu zgodnie z zaleceniami lekarzy z Chin, ćwiczę zgodnie z zaleceniami, stosuję maszynę do leczenia bezdechu nocnego (maszyna jest OK poprawia saturację krwi i mięśnie oddechowe).
Lekarze z Chin twierdzili że znacząca poprawa ma wystąpić po upływie minimum 3 miesięcy które miną na początku grudnia - pożyjemy zobaczymy.
Niestety to takie wieści na tą chwilę. Będę dzielił się w dalszym ciągu informacjami o mojej kondycji z nadzieją że napiszę że jest lepiej.
Pozdrawiam Wszystkich.
PS. Przestrzegam przed masażami to nam nie służy.










































































































































































#9
Walka Michała z SLA



http://vod.tvp.pl/8307808/11102016


Trzymaj się Michał.
Dużo Zdrowia
#11
Witam "oscar". Życzę Tobie, Wszystkim Chorym i sobie aby stan naszego zdrowia tylko się poprawiał. Być może klucz do tego to terapia komórkami embrionalnymi - mam taką nadzieję.
Badań EMG mi nie robiono. Pojechałem tam z szerokim opisem badań EMG z Kliniki Neurologii w Bydgoszczy i z wynikami i opisem badań EMG od Dr. Tomczykiewicza z Warszawy (osobiście uważam go za jednego z lepszych fachowców w tej materii w Polsce). Z opisów wynikało ewidentnie że mam uszkodzenia spowodowane chorobą motonuronu SLA/ALS. Myślę że badania EMG robią ale osobiście o to nie pytałem. Robiono mi USG jamy brzusznej.
Pacjentów z SLA do tej pory mieli ponad 200-tu. Z całego Świata. Podczas mojego pobytu byli pacjenci z Izraela (chociaż mają świetny ośrodek leczenia komórkami macierzystymi u siebie w Telawiwie, ale nie embrionalnymi), Pakistanu, Chile, Argentyny, Chin, Arabii Saudyjskiej, RPA, Brazylii, Indii. Pierwszego pacjenta z SLA przyjęli w 2000 roku. Oczywiście zapytałem czy kogoś wyleczyli. Odpowiedziano mi że tak ponad 50-cio letniego pacjenta z Korei Południowej i Argentyńczyka. Argentyńczyk wracał 8 razy. Chronią dane pacjentów i odsyłają do swojej strony Internetowej. Nie naciągają finansowo. Miałem na to wiele przykładów. Każdy pacjent jak twierdzą reaguje jednak indywidualnie. Wiedzę o chorobie mają dużą i z pewną dozą stanowczości i pewności twierdzą że wiedzą co robią.

Pozdrawiam

http://www.wumedicalcenter.com/

https://www.youtube.com/watch?v=bcDMAkmXSQc


http://www.wumedicalcenter.com/article/PatientStories/als/

#12
Witam "ita". Jestem już w kraju od 2 września. Zwlekałem z opisem moich odczuć z terapii w Chinach w związku z potrzebą upływu kilkunastu tygodni celem zaobserwowani efektów terapii. Rozumiem jednak że jest potrzeba podzielenia się wieściami już teraz, co czynię. Przebywałem w Pekinie w Klinice 17 dni. Oto moje wrażenia z pobytu: Opieka nad pacjentem doskonała. Duża liczba pielęgniarek opiekujących się pacjentem powiedział bym nawet przesadnie (łącznie z kontrolą snu kilka razy w nocy). Trzech lekarzy prowadzących w tym Dr. Wu do którego należy zespół szpitalny i kliniczny. Lekarz prowadzący mówił w języku angielskim. Udzielał wyczerpujących informacji na temat stanu zdrowia i odpowiadał wyczerpująco na zadawane przez nas pytania (nie zerkając na zegarek, nie tupał nogami i nie  sączył piany co znam z autopsji z innych placówek zdrowia). Natychmiast po przybyciu do Kliniki zbadano mnie neurologicznie, pobrano krew, mocz, kał. Robiono to kilka razy podczas mojego pobytu. Niestety potwierdzono SLA/ALS. Od pierwszego dnia zastosowano kroplówki 3 X 250ml różnych substancji, podano leki 17 pozycji. Przez tydzień przygotowywano mnie do wlewów komórek macierzystych - embrionalnych do płynu mózgowo-rdzeniowego oraz do wlewu do żylnego komórek mezenchymalnych. Po tygodniu otrzymałem pierwszy wlew. Obawiałem się zespołu po punkcyjnego ponieważ już to przechodziłem - Katastrofa. Sam zabieg przebiegł bez problemu. Żadnych dolegliwości bólowych podczas podawania i po zabiegu. Po pięciu godzinach normalnie funkcjonowałem. Po kolejnych dwóch dniach kolejny wlew i po kolejnych trzech dniach następny. Wszystkie przebiegły bezproblemowo. Od pierwszego dnia pobytu rehabilitacja. 30 min nogi, 30 min ręce, 30 min mowa, 30 min masaż relaksujący. Rehabilitanci z bardzo dużą wiedzą odnośnie naszej choroby. Absolutny zakaz męczenia mięśni, ćwiczenia manualne i na ogólne wzmocnienie mięśni.
Po dwóch tygodniach pobytu siła mięśniowa wzrosła w kończynach dolnych i górnych o około 20%. Samopoczucie dobre. Znaczny wzrost poprawy stanu zdrowia ma wystąpić za trzy miesiące - oby.
Moje odczucia: Kończyny górne silniejsze. Mogę się łatwiej ogolić, umyć zęby (wcześniej miałem z tym większy problem). Podnoszę się sam z fotela (wcześniej nie dawałem rady). Siedzę dłużej na krześle przy komputerze bez bólu kręgosłupa. Łatwiej wykonuję ćwiczenia rehabilitacyjne (płynniejsze ruchy, większa siła). Przed wyjazdem słabo chodziłem. W zasadzie bez pomocy bliskich w ogóle nie chodziłem. Po powrocie stan się nie poprawił. Mam wrażenie że chód jest nawet coraz gorszy i to mnie martwi najbardziej. Może trzeba czasu jak twierdzą Lekarze. Lekarze Chińscy zalecają  cztery podstawowe kierunki dla lepszego rozwoju komórek i poprawy zdrowia: 1. Leki - 17 pozycji (w tym suplementacja), 2. Dieta wysokobiałkowa, 3. Rehabilitacja (mądra), 4. Dotlenianie maszyną do leczenia bezdechu nocnego 6-7 godzin na dobę, najlepiej podczas snu. Warunki pobytowe dobre. Jedzenie we własnym zakresie. Podróż ciężka lecz z doskonałą obsługą na lotniskach dla osób niepełnosprawnych. Wszystko załatwialiśmy we własnym zakresie od kasy po organizację wylotu i powrotu. Klinika odebrała nas z lotniska i zawiozła na lotnisko w Pekinie. Ogólny koszt wyprawy zamknął się w kwocie 125 000 zł. Można oszczędzić jeszcze ok 10 000 - 15 000 zł.

Pozdrawiam

PS. "oscar" zapoznaj się proszę z artykułem w Gazety Wielkopolskiej.

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/michal-luczak-walczy-z-sla-znow-ma-pojechac-na-operacje-do-chin,10574258/
#14
Szanowni Państwo,

Wybór sposobu ratowania własnego Życia pozostaje indywidualną kwestią każdego z nas chorych.
Jest to indywidualne postrzeganie sensu stosowania leków (których na skuteczne leczenie SLA nie ma), terapii komórkowych i innych nie konwencjonalnych metod leczenia a może bardziej spowolnienia choroby. Kwestie etyczne pozostają jak najbardziej ważną i istotną sprawą. Jest to dla mnie także istotne. Rodzi się jednak pytanie czy zrobić wszystko aby dalej podtrzymać, ratować największy dar jakim jest Życie, cieszyć się radością dzieci, wnuków, rodziny, przyjaciół i zrobić w tym kierunku wszystko co możliwe, co daje nadzieję, szanse i wiarę  czy też z powodu moralno-etycznego pozbawić się tej nadziei. Oto jest pytanie?

Tymczasem fragment korespondencji z Kliniką w Pekinie
Pozdrawiam

Szanowny Panie,
Dziękuję za zainteresowanie naszym centrum. Nazywam się Mary Wang i jestem asystentką dr Like Wu oraz zajmuję się zapytaniami od pacjentów. Dr Like Wu jest dyrektorem naczelnym Centrum Medycznego Komórek Macierzystych im. Wu. Dr Wu ma bogate doświadczenie kliniczne w dziedzinie leczenia komórkami macierzystymi. W przeciągu ostatnich 7 lat leczyliśmy ponad 3000 pacjentów z całego świata z pozytywnymi wynikami leczenia, wśród tych pacjentów z całego świata było wielu cierpiących na ASL, a po tym całościowym leczeniu większość z nich wykazywała poprawę. Po analizie i przedyskutowaniu przypadku z dr Wu oraz innymi specjalistami, przekazujemy poniżej informacje w jego sprawie.
Z jego objawów oraz dokumentacji medycznej, można potwierdzić, że ma ALS. ALS jest pewnego rodzaju degeneracyjną chorobą neuronów ruchowych.  W przypadku tej choroby neurony ruchowe pacjenta mają mutację genów, wskutek czego ilość neuronów ruchowych będzie się zmniejszać, siła mięśnia będzie osłabiona i mięsień ulegnie atrofii. Kiedy choroba rozwinie się i obejmie wyższe neurony ruchowe pacjenta, mięsień stwardnieje i u pacjenta zwiększy się napięcie mięśniowe. W końcu pacjent zostanie sparaliżowany, co wpływać będzie na  mięśnie odpowiadające za oddychanie i przełykanie, potem pacjent będzie niewydolny oddechowo. W momencie obumarcia tych neuronów, nie jest możliwa ich regeneracja. Poprzednie metody leczenia nie były skuteczne, natomiast nasze centrum  stosuje najbardziej zaawansowaną i szczególną metodę leczenia , a nasza terapia i postępowanie w leczeniu jest skuteczne na tę chorobę.
Przed 2000 rokiem skończyliśmy program badań klinicznych i obecnie stosujemy terapię komórkami macierzystymi. Celem tego leczenia jest zwiększenie magazynowania neuronów ruchowych, naprawa uszkodzonych komórek nerwowych i zastąpienie obumarłych komórek nerwowych.
Do leczenia używamy następujących komórek macierzystych:
1.   Neuronalne komórki macierzyste (NCS): te implantowane komórki NCS mogą zróżnicować się i tworzyć funkcjonalne neuronalne komórki ruchowe, zwiększyć liczbę normalnych  komórek neuronalnych  i zainicjować wzrost nowych neuronów ruchowych  (naprawić uszkodzone neurony ruchowe i zastąpić obumarłe neurony ruchowe zregenerowanymi aktywnymi komórkami macierzystymi)
2.   Mezenchymalne komórki macierzyste (MSC): komórki te zdolne są do poprawienia funkcji immunologicznych, neuroendokrynnych i odżywczych w celu ułatwienia procesu neuro-rekonstrukcji.
Nasze centrum (dosłownie: jest właścicielem) posiada unikatowe technologie dotyczące wyrażania, kontrolowania, różnicowania i pozycjonowania komórek macierzystych in vivo, co pozwala na neuro-rekonstrukcję w zoptymalizowanym wewnętrznym środowisku poprzez użycie różnorodnych leków.
Nasze leczenie obejmuje także rehabilitację z wykorzystaniem techniki  biologicznego sprzężenia zwrotnego, które odgrywa ważną rolę we wzmocnieniu przebudowy sieci neuronowej. Ogólnie mówiąc, po takim leczeniu pacjent będzie łatwiej przełykać oraz oddychać i będzie wyraźniej i głośniej mówić. Ponadto, pacjent odczuwać będzie zwiększoną siłę mięśni kończyn górnych, poprawę elastyczności i gibkości kończyn i palców, objętość atroficznego mięśnia będzie się stopniowo zwiększać, zwiększy się siła mięśni kończyn dolnych, napięcie mięśniowe pacjenta ulegnie zmianie na lepsze, ruchy stawów będą ułatwione, poprawi się tolerancja na ruch i zdolność chodzenia pacjenta.
Takie postępy oznaczają, że rozpoczął się proces naprawy neuronów ruchowych, zainicjowana została wymiana komórek i pojawia się efekt leczenia ALS. Wraz ze wzrostem komórek, w okresie kolejnych trzech do sześciu miesięcy funkcje komórek nerwowych ulegną znacznej poprawie. Przed wypisaniem ze szpitala dr Wu i inni lekarze streszczą postępy i pokierują dalszym leczeniem  na okres trzech do sześciu  miesięcy po powrocie do domu, co będzie z korzyścią dla procesu rehabilitacji.
Leczenie komórkami macierzystymi trwa dwa tygodnie i koszt takiej 2-tygodniwej terapii wynosi USD 22,000 i obejmuje salę dla pacjenta (w której może przebywać pacjent i 1 – 2 opiekunów), trzykrotne iniekcje komórek macierzystych, każdorazowo iniekcje z NSC (neuronalne komórki macierzyste) i MSC (mezenchymalne komórki macierzyste), kurację lekami, opiekę pielęgniarską, codzienną rehabilitację i usługi robienia zakupów i prania. Cena nie obejmuje wyżywienia i posiłków.
Sugestie:
1.   Sugeruje się jak najszybsze podjęcie leczenia, ponieważ ALS jest chorobą postępującą.
2.   Jeśli pacjent ma infekcję dróg oddechowych, nie może odbywać długich podróży , o ile nie został wyleczony w miejscowym szpitalu.
3.   Jeśli pacjent nie może stawić się na leczenie w przeciągu dwóch miesięcy, możliwość podjęcia jego leczenia będzie ponownie oceniona.
W przypadku dalszych pytań , prosimy o kontakt
Pozdrawiam, Mary

Ocenę przedstawionych w korespondencji faktów pozostawiam każdemu do własnej analizy.
#15
Szanowni Państwo. Witam Uprzejmie. Po raz pierwszy uaktywniam się na tym jakże zacnym i potrzebnym  forum. W związku z faktem, iż dotknęła mnie osobiście chroba SLA a diagnozę w zasadzie postawiłem sobie sam (przed oficjalnymi wieściami z Kliniki Neurologii w Bydgoszczy gdzie przebywałem w styczniu 2016 i późniejszymi potwierdzeniami diagnozy Dr. Drac Warszawa, Prof. Maksymowicz, EMG Dr. Tomczykiewicz Warszawa, Rezonans Magnetyczny mózgu TESLA 3 Poznań) po objawach i wynikach, podjąłem starania celem zgłębienia wiedzy z czym mam się zmierzyć, o co chodzi w temacie i jak w końcu sobie pomóc. Po tzw. zgłębieniu wiedzy włos na mojej łysej głowie się najeżył, ciśnienie tętnicze znacznie wzrosło a nastroje opadły. Wiele cennych informacji dostarczyło mi to forum za co jestem wdzięczny. Jestem facetem analitycznym. Przed podjęciem jakich kolwiek decyzji w kwestii leczenia, suplementacji czy metod rehabilitacji staram się wraz z moją małżonką Sylwią (moim opiekunem z ogromną empatią, wielkim sercem i ogromnym wsparciem) jak najwiecej w temacie dowiedzieć. Sprawa jest trudna: lekarze nie maja pojęcia o chorobie (odwiedziłem wielu, polecanych i odnalezionych we własnym zakresie, autorytetów neurologicznych i niby fachowców od leczenia chorób neurodegeneracyjnych) prawie zawsze otrzymuje odpowiedź po moim pytaniu co robić jak się leczyć: jest mi przykro ale nic nie możemy zrobić lub niestety nie mam pomysłu na pana chorobę. Sami na pewno z autopsji znacie te kwestie. Dostałem się do programu komercyjnego terapii komórkami macierzystymi (sznur Whartona) w Klinice Neurologii w Olsztynie, program jest prowadzony przez Prof. Maksymowicza i są jego pozytywne wyniki (miałem okazje zapoznać się osobiście z analizami podczas wizyty u Prof.) lecz ze względu na moje obawy zespołu po punkcyjnego, na który niestety jestem wrażliwy (jak wiem znaczna cześć chorych poddających się temu zabiegowi zespoły takie przechodzi) a owy występuje często po podaniu komórek do płynu rdzeniowo-mózgowego nie podjąłem wyzwania. Bo po co brać komórki macierzyste, dostać zespołu popunkcyjnego, zażywać następnie ketonal i inne środki przeciwbólowe bo ból głowy i czasem kręgosłupa jest nie do wytrzymania i tym samym ketonalem te komórki zabijać. Trochę to nie podrodze z samą ideą leczenia komórkami. 
Ten jednak wpis dotyczy innego tematu. Jak się zorientowałem nie ma na tym forum za wiele informacji na temat poddania się terapii komórkami embrionalnymi i jednocześnie mezenchymalnymi. Jak wiemy terapie komórkami embrionalnymi ze względów etycznych w Europie i na Świecie poza Chinami są zakazane. Klinika Wu Medical Center w Pekinie od lat 90-tych ubiegłego wieku takimi terapiami się zajmuje. Ponad 200-tu chorych na SLA z całego Świata do dzisiaj poddało się w owej Klinice terapii. Sam założyciel Kliniki Dr. Wu twierdzin że wyniki terapii są zadawalającej i chorzy odczuwają poprawę stanu zdrowia nawet do 30%. Dr Wu twierdzi, iż udało im się zupwłnie wyleczyć 50-cio latka z Koreii we wczesnej fazie choroby. Mój kolega chory na SLA i którego w tym momencie bardzo serdecznie pozdrawiam i Życzę Dużo Zdrowia poddał się terapii w tym roku. Stan zdrowia jak sam twierdzi, bo przecież wie On najlepiej uległ poprawie i jego celem jest poddanie się ponowne terapii dla wzmocnienia efektu leczenia.
Ja wybieram się do Chin na terapie 16 sierpnia tego roku. Formalności wszelkie zostały już dopełnione. Powrót planujemy 02 września. Postaram się przekazać Państwu na tym forum rzetelne, prawdziwe i obiektywne informacje co do szczegółów terapii, efektu leczenia i wyników zdrowotnych co jest najistotniejsze. Rodzi się pytanie: to też jest podanie do płynu rdzeniowo-mózgowego (komórki embrionalne) co wiec z zespołem popunkcyjnym. Ponoć nie występuje, nakłucie jest pod znieczuleniem i technika nakłucia jest nazwijmy to mało inwazyjna - w co ufam. Pozostaję z nadzieją na pozytywne wyniki terapii. Życzę Wszystkim Chorym Siły do walki, Nadziei i Powrotu do UPRAGNIONEGO ZDROWIA
Z wyrazami szacunku
Piero
PS. Miłka bądź silna, walcz, nie poddawaj się. Jesteśmy z Tobą.