Alkohol a SLA

Zaczęty przez lek.spec., 11 Listopad 2011, 17:21:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lek.spec.

napiszcie o swoich doświadczeniach , według moich obserwacji małe dawki alkoholu poprawiają mowę w objawach opuszkowych niezbyt zaawansowanych , obniżają napięcie mięśniowe w spastyce , poprawiają samopoczucie efekt utrzymuje się około 1,5-2 godzin od wypicia.
Ważne aby nie łączyć alkoholu z lekami.
idę coś łyknąć pozdro !

RILU

#1
Jak najbardziej zgadzam się z tobą podając piwo nic się złego nie dzieje natomiast
po 100-u ml czerwonego wina ,wartości saturacji obniżały się o 50 ml .
Przy większej dawce piwa np 300 ml było to samo.Dlatego płynów o większej zawartości
alkoholu  mojej żonce nie podaję.Czy mięśnie się rozluźniają ? Jak to sprawdzić ?
Natomiast jest problem ....zawsze golnąłem sobie do towarzystwa mojej małej.
Piwo jeszcze ujdzie ale już winko to raczej piwinno się pić wspólnie  ...
No,tak...ale do PEG-a to chlup i już ma się w czubie....a ja nie zdążę się załapać. ;) ;)
Trzeba żyć tak aby każdy dzień  był piękny.

anna01

Mój Tata dodaje Mamie troszkę winka do codziennej mieszanki owocowo - jogurtowej :) Dobrze wpływa na trawienie  ;D

lek.spec.

spastyka utrudnia zgięcie w stawach kolanowych , można wykonać ten ruch przed i około 20 min po wypiciu małej dawki , jeżeli po wypiciu ten ruch będzie łatwiej wykonać to znaczy że lekarstwo " drink" działa.

MoniaO

hmmm kiedys na poczatku choroby - powiedzmy 2 lata temu - po wypiciu alku na drugi dzien szalaly mi fascykulacje. to bylo nie do zniesienia. teraz fascykulacji nie mam prawie w ogole. jak trzasne sobie piwko albo dwa czuje sie ok.  ;D

isia

Mój mąż po alkoholu mówił o wiele grzej.

lek.spec.