Pobyt w szpitalu

Zaczęty przez Kocuros, 12 Kwiecień 2015, 14:37:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kocuros

Dzis podczas obchodu 2 lekarzy dyskutuje nade mna:
... a moze by panu odstawic riluzol, podac benzodiazepine i poobserwowac?...

Jaka decyzje podjeli nie wiem, bo tego przeciez pacjentowi sie nie mowi, pacjent ma lezec i sie nie interesowac.

jowi

zaproponuj lekarzom, zeby skorzystali z takiego urzadzenia jak USG. mojemu mezowi w ten sposob "znalezli" zyle

masza

Hej, Kocuros, jak się czujesz?
Miałeś robioną spirometrię?
To proste i nie inwazyjne badanie, pomagające określić pojemność płuc i wydolność oddechową .
Pozdrawiam.

Słońce

Masakra, uśmiałam się z tego psa bo sama nie wpadłam na pomysł żeby z psem jeździć do męża do szpitala a nie miałam co z nim za bardzo zrobić. W sumie mąż i pies by byli zadowoleni z przebywania razem -dogoterapia :) ALE Nie do wiary że nie mogą znaleźć tętnicy lekarze, saturacja osiemdziesiat kilka to mało trochę ale możliwe ze stwierdzą ze u osób bez tętnic to norma:), plus to że nie będziesz mieć miażdżycy tętnic- czarny  humor:). U męża nie było problemu, pielęgniarkom nie wolno pobierac ponoc krwi z tętnicy ale szło im wiele lepiej niż lekarzowi (pobierali z pachwinowej). Trzymaj się Kocuros, cierpliwosci a nóż widelec znajdą że nie masz innych "przewodów".
Pzdr Słońce

Psychewarszawa

Od pięciu lat mam pod opieką pacjenta chorego na stwardnienie zanikowe boczne (SLA, ALS).
Stosuję uzgodnioną z nim wcześniej metodę polegającą na auto reperacji mózgu i wytwarzaniu nowych połączeń neuronalnych (synaps) metodą bazującą na neuroplastyczności mózgu. Sesje mają miejsce ze względów logistycznych niestety tylko raz w miesiącu. Choroba została zdiagnozowana u niego mniej więcej 8 lat temu, ale już w 2015 przewracał się, grając w tenisa. Prawdopodobnie jest najdłużej żyjącym człowiekiem z ALS! Oczywiście choroby nie udało się zatrzymać, ale moim zdaniem udało się ją znacznie spowolnić. Trzeba przy tym podkreślić, że pacjent
znajduje się w domu i ma bardzo dobrą opiekę. Aktualnie może się ze mną porozumiewać już tylko przy pomocy znaków palcami i wzrokowego pisania na laptopie, ponieważ mowa nie funkcjonuje. Reasumując, hipnoterapia przyczyniła się znacznie do spowolnienia postępu tej choroby. Główny problem to dobranie właściwej techniki hipnoterapii i uzgodnienia metody komunikacji, co trzeba zrobić wtedy, kiedy pacjent jeszcze w miarę normalnie funkcjonuje, czyli
w fazie jeszcze w fazie początkowej choroby. Moim zdaniem także częstotliwość sesji powinna być większa.
pytania?