Terapia komórkami macierzystymi w Chinach

Zaczęty przez Piero, 06 Sierpień 2016, 14:47:33

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Piero

Szanowni Państwo. Witam Uprzejmie. Po raz pierwszy uaktywniam się na tym jakże zacnym i potrzebnym  forum. W związku z faktem, iż dotknęła mnie osobiście chroba SLA a diagnozę w zasadzie postawiłem sobie sam (przed oficjalnymi wieściami z Kliniki Neurologii w Bydgoszczy gdzie przebywałem w styczniu 2016 i późniejszymi potwierdzeniami diagnozy Dr. Drac Warszawa, Prof. Maksymowicz, EMG Dr. Tomczykiewicz Warszawa, Rezonans Magnetyczny mózgu TESLA 3 Poznań) po objawach i wynikach, podjąłem starania celem zgłębienia wiedzy z czym mam się zmierzyć, o co chodzi w temacie i jak w końcu sobie pomóc. Po tzw. zgłębieniu wiedzy włos na mojej łysej głowie się najeżył, ciśnienie tętnicze znacznie wzrosło a nastroje opadły. Wiele cennych informacji dostarczyło mi to forum za co jestem wdzięczny. Jestem facetem analitycznym. Przed podjęciem jakich kolwiek decyzji w kwestii leczenia, suplementacji czy metod rehabilitacji staram się wraz z moją małżonką Sylwią (moim opiekunem z ogromną empatią, wielkim sercem i ogromnym wsparciem) jak najwiecej w temacie dowiedzieć. Sprawa jest trudna: lekarze nie maja pojęcia o chorobie (odwiedziłem wielu, polecanych i odnalezionych we własnym zakresie, autorytetów neurologicznych i niby fachowców od leczenia chorób neurodegeneracyjnych) prawie zawsze otrzymuje odpowiedź po moim pytaniu co robić jak się leczyć: jest mi przykro ale nic nie możemy zrobić lub niestety nie mam pomysłu na pana chorobę. Sami na pewno z autopsji znacie te kwestie. Dostałem się do programu komercyjnego terapii komórkami macierzystymi (sznur Whartona) w Klinice Neurologii w Olsztynie, program jest prowadzony przez Prof. Maksymowicza i są jego pozytywne wyniki (miałem okazje zapoznać się osobiście z analizami podczas wizyty u Prof.) lecz ze względu na moje obawy zespołu po punkcyjnego, na który niestety jestem wrażliwy (jak wiem znaczna cześć chorych poddających się temu zabiegowi zespoły takie przechodzi) a owy występuje często po podaniu komórek do płynu rdzeniowo-mózgowego nie podjąłem wyzwania. Bo po co brać komórki macierzyste, dostać zespołu popunkcyjnego, zażywać następnie ketonal i inne środki przeciwbólowe bo ból głowy i czasem kręgosłupa jest nie do wytrzymania i tym samym ketonalem te komórki zabijać. Trochę to nie podrodze z samą ideą leczenia komórkami. 
Ten jednak wpis dotyczy innego tematu. Jak się zorientowałem nie ma na tym forum za wiele informacji na temat poddania się terapii komórkami embrionalnymi i jednocześnie mezenchymalnymi. Jak wiemy terapie komórkami embrionalnymi ze względów etycznych w Europie i na Świecie poza Chinami są zakazane. Klinika Wu Medical Center w Pekinie od lat 90-tych ubiegłego wieku takimi terapiami się zajmuje. Ponad 200-tu chorych na SLA z całego Świata do dzisiaj poddało się w owej Klinice terapii. Sam założyciel Kliniki Dr. Wu twierdzin że wyniki terapii są zadawalającej i chorzy odczuwają poprawę stanu zdrowia nawet do 30%. Dr Wu twierdzi, iż udało im się zupwłnie wyleczyć 50-cio latka z Koreii we wczesnej fazie choroby. Mój kolega chory na SLA i którego w tym momencie bardzo serdecznie pozdrawiam i Życzę Dużo Zdrowia poddał się terapii w tym roku. Stan zdrowia jak sam twierdzi, bo przecież wie On najlepiej uległ poprawie i jego celem jest poddanie się ponowne terapii dla wzmocnienia efektu leczenia.
Ja wybieram się do Chin na terapie 16 sierpnia tego roku. Formalności wszelkie zostały już dopełnione. Powrót planujemy 02 września. Postaram się przekazać Państwu na tym forum rzetelne, prawdziwe i obiektywne informacje co do szczegółów terapii, efektu leczenia i wyników zdrowotnych co jest najistotniejsze. Rodzi się pytanie: to też jest podanie do płynu rdzeniowo-mózgowego (komórki embrionalne) co wiec z zespołem popunkcyjnym. Ponoć nie występuje, nakłucie jest pod znieczuleniem i technika nakłucia jest nazwijmy to mało inwazyjna - w co ufam. Pozostaję z nadzieją na pozytywne wyniki terapii. Życzę Wszystkim Chorym Siły do walki, Nadziei i Powrotu do UPRAGNIONEGO ZDROWIA
Z wyrazami szacunku
Piero
PS. Miłka bądź silna, walcz, nie poddawaj się. Jesteśmy z Tobą.
Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

madzia 32

Witaj Piero. Milo Cie poznac. Ja ciagle sie waham z tymi komorkami, boje sie ze ingerencja moze pogorszyc moj stan.
Ale czekam na info jak samopoczucie.
Nie można cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale można zacząć od dzisiaj i napisać nowe zakonczenie!!!

mila

Piero..Ty wiesz czego ja Tobie życzę..wracaj z Chin zdrowszy co najmniej o 50% ..Trzymam tak mocno kciuki i czekam na Was

anna01

Piero! Życzę zdrowia i szczęścia w Chinach. Jak dotąd wszyscy, którzy poddali się terapi komórkami macierzystymi i informujący o tym na forum nie widzieli poprawy. Mam nadzieję, że terapia, której Ty się poddasze przyniesie upragnione rezultaty!!! Trzymam mocno kciuki, bo byłby to naprawdę przełom.
Mógłbyś opisać na czym na metoda polega? I czym różni się od terapi komórkami macierzystymi?

oscar

Pytałem kiedyś neurologa (też profesor ) dlaczego ich uniwersytet i klinika nie zajmuje się przeszczepem komórek. Odrzekł wtedy między innymi, że doświadczenia z Chin z lat 90tych i późniejsze obserwacje chorych, stwierdziły u znacznej części powikłania rakowe. Oczywiście nie były to obserwacje SLA , tylko choroby o możliwości dłuższego okresu obserwacji. 
Ale jasne, że to nie jest jeszcze powód żeby odbierać wiarę i nadzieję inym chorym.

Andrzej Zaremba ,,Życie bez nerwów" - to opowieść o 7 latach życia z SLA

anna01

Trochę poszperałam w necie i....

"Aby uzyskać embrionalne komórki macierzyste, konieczne jest zniszczenie zarodka we wczesnej fazie rozwojowej, co oznacza zniszczenie potencjalnego życia ludzkiego. Jednak badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi mogą doprowadzić do opracowania nowych leków, które uśmierzą cierpienie wielu osób. Która więc zasada moralna powinna wziąć górę w tej sytuacji? Odpowiedź zależy od tego, jak postrzegamy zarodek. Czy posiada on status osoby?..."

Źródło: http://www.eurostemcell.org/de/node/30549

To sprzeczne z moją wiarą, w jakiej zostałam wychowana przez rodziców i w jakiej wychowuję obecnie moją córkę i planuję wychowywać kolejne potomstwo...  To takie torchę "życie za życie" moim zdaniem. Dość kontrowersyjny temat. Osobiście jestem na nie. Oczywiście Bóg dał nam wszystkim wolną wolę i nikogo nie będę potępiać :-)

Piero

Szanowni Państwo,

Wybór sposobu ratowania własnego Życia pozostaje indywidualną kwestią każdego z nas chorych.
Jest to indywidualne postrzeganie sensu stosowania leków (których na skuteczne leczenie SLA nie ma), terapii komórkowych i innych nie konwencjonalnych metod leczenia a może bardziej spowolnienia choroby. Kwestie etyczne pozostają jak najbardziej ważną i istotną sprawą. Jest to dla mnie także istotne. Rodzi się jednak pytanie czy zrobić wszystko aby dalej podtrzymać, ratować największy dar jakim jest Życie, cieszyć się radością dzieci, wnuków, rodziny, przyjaciół i zrobić w tym kierunku wszystko co możliwe, co daje nadzieję, szanse i wiarę  czy też z powodu moralno-etycznego pozbawić się tej nadziei. Oto jest pytanie?

Tymczasem fragment korespondencji z Kliniką w Pekinie
Pozdrawiam

Szanowny Panie,
Dziękuję za zainteresowanie naszym centrum. Nazywam się Mary Wang i jestem asystentką dr Like Wu oraz zajmuję się zapytaniami od pacjentów. Dr Like Wu jest dyrektorem naczelnym Centrum Medycznego Komórek Macierzystych im. Wu. Dr Wu ma bogate doświadczenie kliniczne w dziedzinie leczenia komórkami macierzystymi. W przeciągu ostatnich 7 lat leczyliśmy ponad 3000 pacjentów z całego świata z pozytywnymi wynikami leczenia, wśród tych pacjentów z całego świata było wielu cierpiących na ASL, a po tym całościowym leczeniu większość z nich wykazywała poprawę. Po analizie i przedyskutowaniu przypadku z dr Wu oraz innymi specjalistami, przekazujemy poniżej informacje w jego sprawie.
Z jego objawów oraz dokumentacji medycznej, można potwierdzić, że ma ALS. ALS jest pewnego rodzaju degeneracyjną chorobą neuronów ruchowych.  W przypadku tej choroby neurony ruchowe pacjenta mają mutację genów, wskutek czego ilość neuronów ruchowych będzie się zmniejszać, siła mięśnia będzie osłabiona i mięsień ulegnie atrofii. Kiedy choroba rozwinie się i obejmie wyższe neurony ruchowe pacjenta, mięsień stwardnieje i u pacjenta zwiększy się napięcie mięśniowe. W końcu pacjent zostanie sparaliżowany, co wpływać będzie na  mięśnie odpowiadające za oddychanie i przełykanie, potem pacjent będzie niewydolny oddechowo. W momencie obumarcia tych neuronów, nie jest możliwa ich regeneracja. Poprzednie metody leczenia nie były skuteczne, natomiast nasze centrum  stosuje najbardziej zaawansowaną i szczególną metodę leczenia , a nasza terapia i postępowanie w leczeniu jest skuteczne na tę chorobę.
Przed 2000 rokiem skończyliśmy program badań klinicznych i obecnie stosujemy terapię komórkami macierzystymi. Celem tego leczenia jest zwiększenie magazynowania neuronów ruchowych, naprawa uszkodzonych komórek nerwowych i zastąpienie obumarłych komórek nerwowych.
Do leczenia używamy następujących komórek macierzystych:
1.   Neuronalne komórki macierzyste (NCS): te implantowane komórki NCS mogą zróżnicować się i tworzyć funkcjonalne neuronalne komórki ruchowe, zwiększyć liczbę normalnych  komórek neuronalnych  i zainicjować wzrost nowych neuronów ruchowych  (naprawić uszkodzone neurony ruchowe i zastąpić obumarłe neurony ruchowe zregenerowanymi aktywnymi komórkami macierzystymi)
2.   Mezenchymalne komórki macierzyste (MSC): komórki te zdolne są do poprawienia funkcji immunologicznych, neuroendokrynnych i odżywczych w celu ułatwienia procesu neuro-rekonstrukcji.
Nasze centrum (dosłownie: jest właścicielem) posiada unikatowe technologie dotyczące wyrażania, kontrolowania, różnicowania i pozycjonowania komórek macierzystych in vivo, co pozwala na neuro-rekonstrukcję w zoptymalizowanym wewnętrznym środowisku poprzez użycie różnorodnych leków.
Nasze leczenie obejmuje także rehabilitację z wykorzystaniem techniki  biologicznego sprzężenia zwrotnego, które odgrywa ważną rolę we wzmocnieniu przebudowy sieci neuronowej. Ogólnie mówiąc, po takim leczeniu pacjent będzie łatwiej przełykać oraz oddychać i będzie wyraźniej i głośniej mówić. Ponadto, pacjent odczuwać będzie zwiększoną siłę mięśni kończyn górnych, poprawę elastyczności i gibkości kończyn i palców, objętość atroficznego mięśnia będzie się stopniowo zwiększać, zwiększy się siła mięśni kończyn dolnych, napięcie mięśniowe pacjenta ulegnie zmianie na lepsze, ruchy stawów będą ułatwione, poprawi się tolerancja na ruch i zdolność chodzenia pacjenta.
Takie postępy oznaczają, że rozpoczął się proces naprawy neuronów ruchowych, zainicjowana została wymiana komórek i pojawia się efekt leczenia ALS. Wraz ze wzrostem komórek, w okresie kolejnych trzech do sześciu miesięcy funkcje komórek nerwowych ulegną znacznej poprawie. Przed wypisaniem ze szpitala dr Wu i inni lekarze streszczą postępy i pokierują dalszym leczeniem  na okres trzech do sześciu  miesięcy po powrocie do domu, co będzie z korzyścią dla procesu rehabilitacji.
Leczenie komórkami macierzystymi trwa dwa tygodnie i koszt takiej 2-tygodniwej terapii wynosi USD 22,000 i obejmuje salę dla pacjenta (w której może przebywać pacjent i 1 - 2 opiekunów), trzykrotne iniekcje komórek macierzystych, każdorazowo iniekcje z NSC (neuronalne komórki macierzyste) i MSC (mezenchymalne komórki macierzyste), kurację lekami, opiekę pielęgniarską, codzienną rehabilitację i usługi robienia zakupów i prania. Cena nie obejmuje wyżywienia i posiłków.
Sugestie:
1.   Sugeruje się jak najszybsze podjęcie leczenia, ponieważ ALS jest chorobą postępującą.
2.   Jeśli pacjent ma infekcję dróg oddechowych, nie może odbywać długich podróży , o ile nie został wyleczony w miejscowym szpitalu.
3.   Jeśli pacjent nie może stawić się na leczenie w przeciągu dwóch miesięcy, możliwość podjęcia jego leczenia będzie ponownie oceniona.
W przypadku dalszych pytań , prosimy o kontakt
Pozdrawiam, Mary

Ocenę przedstawionych w korespondencji faktów pozostawiam każdemu do własnej analizy.
Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

oscar

Hm...
Wielu pacjentów z SLA -  ilu ?
U wielu powrót do mówienia,  oddychania - u ilu, w jakim okresie, na jak długo ?   śledzę uważnie fora zagraniczne, w końcu ktoś z chorych pochwaliłby się efektami, nic nie znalazłem na ten temat
Po zabiegu zalecane jest 3 miesięczne ,,leczenie" - co autorka ma tu na myśli  ?
Ciągle manipuluje się słowem ,,leczenie", może niektórym to nie przeszkadza, mnie tak, nie ma leczenia SLA 
Bardzo ładnie opisany jest sam proces,  pacjent wie co i z czego wynika. Na ile to jest medycznie wiarygodne, nie dyskutuje. Jakby na wrześniowym spotkaniu w Krakowie był neurolog, trzeba o to wprost zapytać.
Brak mi tutaj informacji czy poprawa potwierdzana jest metodą subiektywnej obserwacji czy też badaniami odbudowy i funkcjonowania układu nerwowego
Że ludzie tam jadą, to rozumiem  -  każdy wybiera swoją ścieżkę wiary i deskę ratunku na drodze życia z SLA,
Nie wątpię, że ta klinika ma osiągnięcia na polu komórek macierzystych, ale niestety jeszcze nie dla nas, nie na polu walki z SLA.  Gdyby tak było, to światowe publikacje medyczne grzmiałyby na ten temat, u dr Wu drzwi by się nie zamykały a w Olsztynie od dawna też robiono by tą metodą. A tu zero publikacji medycznych i profesjonalnych potwierdzeń. 
Trzymam kciuki za te i kolejne próby , może wreszcie któreś będą trafione. Ale zawsze będę powtarzał : nie należy nigdy okłamywać chorego i robić mu nadzieje. Nawet takiego który stoi nad grobem.    
Ja  odczytuje to jako niepopartą niczym konkretnym formę marketingu i PRu. Nawet na trochę lepszym poziomie niż niedawno cytowane na tym forum ,,rewelacje" prof. Maksymowicza  z Olsztyna.

Czekam też niecierpliwie na kolejne informacje o zdrowiu Michała Łuczaka, który wrócił z Pekinu pod koniec maja, na razie nic nigdzie nie znalazłem
http://www.gloswielkopolski.pl/magazyn/a/michal-nie-ma-nieuleczalnych-chorob-leczenie-zaczalem-w-glowie,10037997/
Andrzej Zaremba ,,Życie bez nerwów" - to opowieść o 7 latach życia z SLA

masza

Piero,
trzymam kciuki! I życzę powodzenia!!
Potwierdzam bezproblemowe iniekcje do rdzenia. Byłam,  miałam 6 podań KM z krwi pępowinowej. Żadnego zespołu popunkcyjnego, nawet małego bólu, ani w trakcie, ani po zabiegu... Potrafią to robić. W Polsce miałam 3 nakłucia... koszmar... nie krytykuję naszych lekarzy, absolutnie nie! Nie wiem skąd taka różnica...

Do tego miałam pełen zestaw rehabilitacji, połączenia medycyny akademickiej z tradycyjną medycyną chińską.
Pytanie  oczywiste : Czy pomogło?
Ja i mój neurolog twierdzimy, że choroba zwolniła.
NIE COFNĘŁA! TERAPIA KOMÓRKAMI NIE ULECZYŁA MNIE!
Tego nikt nie obiecywał. Byłam w pełni świadoma tego, na co mogę liczyć.
Każdy ma prawo sam podjąć taką decyzję.

pozdrawiam serdecznie

gabus1300

Masza chorujemy prawie tak samo długo , chciałbym pogadać na temat Chin  / też się wybieram / i nie tylko . Jak się z Tobą skontaktować ?

Piero

Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

Bożenka_

Oskar mam takie samo zdanie jak Ty.
Forsa to forsa.
O naszej chorobie zaczęto mówić w mediach we wrześniu 2014 roku, kiedy lodowata woda trafiła także do Polski.

Wiara czyni cuda.
Jeżeli ma się pieniądze to Chiny, Izrael, Olsztyn inne kliniki są na wyciągnięcie ręki.
Oprócz przeszczepu komórek macierzystych stosowana w Chinach rehabilitacja z wykorzystaniem techniki biologicznego sprzężenia zwrotnego to nic nowego to biofeedback.
Wiele poradni psychologicznych, logopedycznych,neurologicznych, szkół posiada takie aparaty.
W Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym w którym uczyłam aparat był już od 2003 roku. Na forum już o tym było pisane.


anet

Witaj Piero, rozumiem, jestes juz po terapi w Chinach? jak sie czujesz i jaki byl laczny koszt tej wyprawy? czy wszystko na wladna reke zalatwiales? pozdrawiamm

Piero

Witam "ita". Jestem już w kraju od 2 września. Zwlekałem z opisem moich odczuć z terapii w Chinach w związku z potrzebą upływu kilkunastu tygodni celem zaobserwowani efektów terapii. Rozumiem jednak że jest potrzeba podzielenia się wieściami już teraz, co czynię. Przebywałem w Pekinie w Klinice 17 dni. Oto moje wrażenia z pobytu: Opieka nad pacjentem doskonała. Duża liczba pielęgniarek opiekujących się pacjentem powiedział bym nawet przesadnie (łącznie z kontrolą snu kilka razy w nocy). Trzech lekarzy prowadzących w tym Dr. Wu do którego należy zespół szpitalny i kliniczny. Lekarz prowadzący mówił w języku angielskim. Udzielał wyczerpujących informacji na temat stanu zdrowia i odpowiadał wyczerpująco na zadawane przez nas pytania (nie zerkając na zegarek, nie tupał nogami i nie  sączył piany co znam z autopsji z innych placówek zdrowia). Natychmiast po przybyciu do Kliniki zbadano mnie neurologicznie, pobrano krew, mocz, kał. Robiono to kilka razy podczas mojego pobytu. Niestety potwierdzono SLA/ALS. Od pierwszego dnia zastosowano kroplówki 3 X 250ml różnych substancji, podano leki 17 pozycji. Przez tydzień przygotowywano mnie do wlewów komórek macierzystych - embrionalnych do płynu mózgowo-rdzeniowego oraz do wlewu do żylnego komórek mezenchymalnych. Po tygodniu otrzymałem pierwszy wlew. Obawiałem się zespołu po punkcyjnego ponieważ już to przechodziłem - Katastrofa. Sam zabieg przebiegł bez problemu. Żadnych dolegliwości bólowych podczas podawania i po zabiegu. Po pięciu godzinach normalnie funkcjonowałem. Po kolejnych dwóch dniach kolejny wlew i po kolejnych trzech dniach następny. Wszystkie przebiegły bezproblemowo. Od pierwszego dnia pobytu rehabilitacja. 30 min nogi, 30 min ręce, 30 min mowa, 30 min masaż relaksujący. Rehabilitanci z bardzo dużą wiedzą odnośnie naszej choroby. Absolutny zakaz męczenia mięśni, ćwiczenia manualne i na ogólne wzmocnienie mięśni.
Po dwóch tygodniach pobytu siła mięśniowa wzrosła w kończynach dolnych i górnych o około 20%. Samopoczucie dobre. Znaczny wzrost poprawy stanu zdrowia ma wystąpić za trzy miesiące - oby.
Moje odczucia: Kończyny górne silniejsze. Mogę się łatwiej ogolić, umyć zęby (wcześniej miałem z tym większy problem). Podnoszę się sam z fotela (wcześniej nie dawałem rady). Siedzę dłużej na krześle przy komputerze bez bólu kręgosłupa. Łatwiej wykonuję ćwiczenia rehabilitacyjne (płynniejsze ruchy, większa siła). Przed wyjazdem słabo chodziłem. W zasadzie bez pomocy bliskich w ogóle nie chodziłem. Po powrocie stan się nie poprawił. Mam wrażenie że chód jest nawet coraz gorszy i to mnie martwi najbardziej. Może trzeba czasu jak twierdzą Lekarze. Lekarze Chińscy zalecają  cztery podstawowe kierunki dla lepszego rozwoju komórek i poprawy zdrowia: 1. Leki - 17 pozycji (w tym suplementacja), 2. Dieta wysokobiałkowa, 3. Rehabilitacja (mądra), 4. Dotlenianie maszyną do leczenia bezdechu nocnego 6-7 godzin na dobę, najlepiej podczas snu. Warunki pobytowe dobre. Jedzenie we własnym zakresie. Podróż ciężka lecz z doskonałą obsługą na lotniskach dla osób niepełnosprawnych. Wszystko załatwialiśmy we własnym zakresie od kasy po organizację wylotu i powrotu. Klinika odebrała nas z lotniska i zawiozła na lotnisko w Pekinie. Ogólny koszt wyprawy zamknął się w kwocie 125 000 zł. Można oszczędzić jeszcze ok 10 000 - 15 000 zł.

Pozdrawiam

PS. "oscar" zapoznaj się proszę z artykułem w Gazety Wielkopolskiej.

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/michal-luczak-walczy-z-sla-znow-ma-pojechac-na-operacje-do-chin,10574258/
Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

anet

ok, bardzo dziekuje za wyczerpujace info. trzymam kciuki, zeby z kazdym dniem bylo lepiej i duzo sily zycze zwlaszcza w nogach;) jesli bede miala dodatkowe pytania pozwole sobie napisac.. ktos bliski zostal tym paskudztwem dotkniety :( ale kibicuje Wam wszystkim !!!

oscar

piero

bardzo dziękuję za wyczerpujące informacje ,
trzymam kciuki za skuteczność tej terapii ,  odezwij się co jakiś czas jak efekty
artykuł o Michale widziałem,  mimo sceptycznego podejścia do komórek, śledzę ten temat, nie wykluczam że może kiedyś dożyje dnia w którym zdecyduję, że zainwestuje w doktora Wu

 mam jeszcze pytanie : czy w badania wstępne wchodzą też EMG,  które powtórzone będą przy następnej wizycie
czy pytałeś może na miejscu ilu pacjentów miało dokładnie tę terapię, ile lat temu po raz pierwszy, jak się mają ci pierwsi  ?
Andrzej Zaremba ,,Życie bez nerwów" - to opowieść o 7 latach życia z SLA

Piero

Witam "oscar". Życzę Tobie, Wszystkim Chorym i sobie aby stan naszego zdrowia tylko się poprawiał. Być może klucz do tego to terapia komórkami embrionalnymi - mam taką nadzieję.
Badań EMG mi nie robiono. Pojechałem tam z szerokim opisem badań EMG z Kliniki Neurologii w Bydgoszczy i z wynikami i opisem badań EMG od Dr. Tomczykiewicza z Warszawy (osobiście uważam go za jednego z lepszych fachowców w tej materii w Polsce). Z opisów wynikało ewidentnie że mam uszkodzenia spowodowane chorobą motonuronu SLA/ALS. Myślę że badania EMG robią ale osobiście o to nie pytałem. Robiono mi USG jamy brzusznej.
Pacjentów z SLA do tej pory mieli ponad 200-tu. Z całego Świata. Podczas mojego pobytu byli pacjenci z Izraela (chociaż mają świetny ośrodek leczenia komórkami macierzystymi u siebie w Telawiwie, ale nie embrionalnymi), Pakistanu, Chile, Argentyny, Chin, Arabii Saudyjskiej, RPA, Brazylii, Indii. Pierwszego pacjenta z SLA przyjęli w 2000 roku. Oczywiście zapytałem czy kogoś wyleczyli. Odpowiedziano mi że tak ponad 50-cio letniego pacjenta z Korei Południowej i Argentyńczyka. Argentyńczyk wracał 8 razy. Chronią dane pacjentów i odsyłają do swojej strony Internetowej. Nie naciągają finansowo. Miałem na to wiele przykładów. Każdy pacjent jak twierdzą reaguje jednak indywidualnie. Wiedzę o chorobie mają dużą i z pewną dozą stanowczości i pewności twierdzą że wiedzą co robią.

Pozdrawiam

http://www.wumedicalcenter.com/

https://www.youtube.com/watch?v=bcDMAkmXSQc


http://www.wumedicalcenter.com/article/PatientStories/als/

Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

Piero

Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

Piero

Pierwsze objawy luty 2015. Diagnoza styczeń 2016 SLA Stwardnienie Boczne Zanikowe. Wiek 50 lat.          NEVER GIVE UP.
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ
WIARA GWARANCJĄ WYGRANEJ

oscar

Andrzej Zaremba ,,Życie bez nerwów" - to opowieść o 7 latach życia z SLA